Korona znakomita w defensywie. Bramkarz kielczan nie ukrywa: Chcę być najlepszy w lidze

15-11-2018 07:43,
Marcin Długosz

Korona Kielce defensywą stoi. Raptem 15 straconych bramek w przeciągu 15 kolejek ligowych sprawia, że żółto-czerwoni – wespół z Lechią Gdańsk – mogą poszczycić się mianem najskuteczniejszej obrony w całej LOTTO Ekstraklasie. Spora w tym zasługa również podstawowego bramkarza kieleckiej ekipy, Matthiasa Hamrola, który przed kilkoma dniami na antenie radia Weszło FM nie ukrywał: - Mój cel jest taki, żebym na koniec sezonu był najlepszym bramkarzem ligi.

- Ja zawsze wierzyłem w swoje możliwości i wiedziałem, że umiem. Teraz wszyscy to widzą. W zeszłym sezonie, gdy trenowałem i nie grałem, to nie był dla mnie łatwy czas – dodał golkiper w rozmowie ze wspomnianym radiem.

REKLAMA

Trzeba przyznać, że niewiele osób spodziewało się takiego obrotu spraw już latem. Gdy z klubem pożegnali się Zlatan Alomerović oraz Maciej Gostomski, a do Kielc zawitał tylko młody i niedoświadczony  Paweł Sokół, długo wydawało się, że miejsce Hamrola między słupkami jest chwilowe. Klub cały czas poszukiwał nowego golkipera, jednak miał z tym spore problemy.

Początek sezonu w wykonaniu bramkarza pochodzącego z Kolonii też nie należał do idealnych. Zawodnik popełnił chociażby fatalny błąd w meczu 4. kolejki ze Śląskiem Wrocław, gdy sprezentował gola rywalom. Ze spotkania na spotkanie wszystko wyglądało już jednak lepiej, a swoistym ukoronowaniem pracy 24-latka było starcie z Wisłą Kraków, w którym zachował debiutanckie czyste konto oraz - dzięki swoim świetnym paradom - został wybrany później do jedenastki kolejki.

Obecnie pozycja Hamrola między słupkami bramki Korony jest pewna. Dodatkowo sporą rolę w dobrych wynikach defensywy Korony z pewnością ma zgranie – jeśli trener Gino Lettieri nie decyduje się na trójkę nominalnych stoperów, to przed golkiperem stawia na duet Ivan Marquez – Djibril Diaw. Odkąd Hiszpan zadebiutował w kieleckich barwach, to praktycznie w każdym meczu stanowi wraz z Senegalczykiem ogromną zaporę dla rywala.

Wszystko ułożyło się na tyle dobrze, że do pomocy przesunięty musiał zostać dotychczas absolutnie podstawowy środkowy obrońca, Adnan Kovačević. Bośniak występuje od teraz nieco wyżej, a jego gra cieszy trenera Lettieriego, który przed kilkoma tygodniami na jednej z konferencji podkreślał zasługi 25-latka w postawie kieleckiego zespołu.

Linię obronną uzupełnia kapitan i fundamentalna postać drużyny, Bartosz Rymaniak, a także wymienność na lewej stronie defensywy. Tam występują zarówno Michael Gardawski, jak i Ken Kallaste czy Łukasz Kosakiewicz. Dla żadnego nie jest to jednak nowość, gdyż wszyscy byli już w zespole włoskiego szkoleniowca w poprzednim sezonie.

15 bramek straconych w pierwszej rundzie fazy zasadniczej to skopiowany wynik z poprzedniego sezonu. Bilans bramek Korony w porównaniu z rozgrywkami 2017/2018 różni się na obecnym etapie jedynie golami zdobytymi – obecnie kielczanie mają ich 18, rok temu zaś aż 25. Na fakt ten mają jednak walny wpływ 2 ostatnie spotkania rundy: teraz żółto-czerwoni odnieśli w nich zwycięstwa po 1:0, 12 miesięcy temu natomiast były to okazałe wygrane 5:0 i 3:0. W tabeli przyniosło to jednak ten sam skutek – pełną pulę 6 punktów.

Trener Gino Lettieri po raz kolejny pokazuje, że potrafi zorganizować zespół w obronie i sprawić, że traci on mało goli. Przynajmniej do czasu – w zeszłym sezonie żółto-czerwoni stracili sporo bramek w grudniu (m.in. porażki 0:3 z Arką Gdynia i 1:5 z Jagiellonią Białystok), a także zanotowali fatalną serię w grupie mistrzowskiej. Celem klubu z pewnością jest niedopuszczenie do powtórki i utrzymanie wszystkiego w ryzach najpierw do przerwy zimowej, a potem do końca sezonu.

Faktem jest jednak, że Korona jak najbardziej może polegać na swoich obrońcach oraz bramkarzu, który początkowo miał wskoczyć między słupki tylko na chwilę, a teraz rozegrał już całą pełną rundę, w której jego pozycja rosła z meczu na mecz.

Przed żółto-czerwonymi jeszcze 5 meczów rewanżowych, zanim dojdzie do półtoramiesięcznej przerwy w rozgrywkach LOTTO Ekstraklasy. Mamy nadzieję, że kielczanie nie popsują sobie świetnych statystyk na ostatniej prostej i do samego końca pokażą, że nie jest łatwo strzelić im gola. A jeśli tak będzie, możemy być świadkami naprawdę ciekawego układu tabeli…

fot. Maciej Urban

Wasze komentarze

Cześć2018-11-15 11:03:19
Wg transfermarkt w zesawieniu klubów Lotto Ekstraklasa wartości rynkowej Korona Kielce zajmuje 11 miejsce.
Czyli dobry trener czyni cuda i robi różnicę.
ogórek do CZEŚĆ2018-11-15 11:09:54
Letieri nauczył się pisać po polsku ? :)
martwi jednak2018-11-15 11:25:04
slabsza ofensywa, gdzie jestesmy uzaleznieni od dwoch zawodnikow Soriano i Pucko, strach pomyslec jak zlapia kontuzje
Cześć do ogóreczka2018-11-15 11:38:03
To jak wyjaśnisz świetną pozycję Korony?
kielczak2018-11-15 12:02:11
Oby nie spartolili tego dorobku w rundzie rewanżowej.
fred2018-11-15 13:00:28
Pozycja Korony jest dowodem na tragiczny poziom tej całej ekstraklapy. Drużyna, która od 2 sezonów praktycznie w ogóle się nie wzmacnia, wręcz przeciwnie - traci kluczowych piłkarzy, jest w tym samym lub nawet lepszym miejscu. Dodatkowo Zając swoimi transferami kopaczy z III Bundesligi pokazuje polskim kopaczom miejsce w szeregu. Taki Soriano to jest klasa nieosiągalna dla większości polskich napastników, a przecież cała jego przewaga to fakt, że umie skierować piłkę do bramki a nie 10 metrów ponad nią. A przecież w Niemczech nie miał szans nawet na regularną grę w II Bundeslidze. I mówimy o lidze, która przez ostatnie lata poziomem odstaje dość mocno od ligi angielskiej czy hiszpańskiej. Spójrzcie na Hamrola - z trzeciego bramkarza stał się pierwszym, ale w ogóle nie widać różnicy in minus. Wynika to z faktu, że w całej lidze jest może 2-3 piłkarzy, którzy celnym strzałem potrafią ujawnić różnicę w klasie bramkarzy. Reszta bramek pada po stałych fragmentach lub zupełnym przypadkiem, np. w wyniku katastrofalnych błędów obrony. Wtedy zwykle nie ma miejsca na jakąś spektakularną obronę, bo albo i tak nic nie da, albo jeśli się uda to świadczy raczej o beznadziejnej klasie strzelającego.

Żeby nie było - nie mam wcale pretensji do nowego zarządu, wręcz przeciwnie - niech tak robią dalej, Korona grając tak jak gra kłuje i razi w oczy każdego, kto choć trochę zna się na piłce.
Janek2018-11-15 15:12:47
Zgadzam sie z @fredem. Bardzo madra i rzeczowa wypowiedz.

Nasza liga jest atrakcyjna dla obcokrajowcow ze wzgledu na dobre zarobki, male wymagania i fatalna konkurencje krajowa. Dodatkowo moga pograc na fajnych stadionach z dobra atmosferka.
Jesli rozwazymy np. "rynek wewnetrzny" polskich lewych obroncow, to pozostaje zalamac rece i pograzyc sie w smutku. Matynia i Pietrzak w kadrze to jest malo zabawny zart. (Tak, rozumiem, ze sa najlepsi, ale niestety slaboscia innych).
Najlepsi bramkarze to tez zagraniczni (Steinbors, Kuciak, Putnocky, Alomerovic itp.). Lekko broni sie jedynie armia +35 - Zaluska, Malarz/Cierzniak. Gdzie sie podzialy mity o wspanialej polskiej szkole bramkarzy? (Hamrol nie zostal wychowany u nas, wiec go nie licze).
Napastnicy? Jeden Buksa lapie sie do 10-tki najlepszych strzelcow poza Robakiem, ktoremu blisko do konca.


Jestesmy pustynia futbolowa. Z zerowymi perspektywami na wyjscie z tego stanu rzeczy. Trzeba docenic, ze pomimo niskiego budzetu potrafimy sie odnajdywac na tej Saharze.
Lukas2018-11-15 16:07:04
Ja powtarzam..jak prezes i Lettieri nic nie będą kombinować to tym składem stać nas na pierwszą Trójke naszej ekstraklasy! Bo co grają Jaga, Lech czy Legła?.. Nic lepszego od Korony!
@fred2018-11-15 17:01:29
Trafiłeś w sedno sprawy, ale trochę przeredaguję Twoje zdanie:
Korona grając tak jak gra kłuje i razi w oczy bogate kluby, które od lat przepłacają za swoich piłkarzy, nabijając kasę wyłącznie pośrednikom, menedżerom, itd. Korona Kielce pokazuje, jak optymalnym kosztem (budżet, piłkarze) można małymi kroczkami osiągać coś w Ekstraklasie.
Mkd2018-11-15 17:56:09
zakaz eksperymentów i bedzie dobrze grac trojka Diaw Marquez Kovacevic w pomocy Mozdzeniem na 10tce wystawiać Cebule i powinno być dobrze. Litteri za duzo kombinowal i stracilismy niepotrzebnie kilka pkt taki Lech czy Jaga były do ogrania.
do redakcji co sport2018-11-15 17:57:14
czas najwyższy zapytać prezesa co klub zrobil aby zatrzymać Diawa i Rymaniaka? co z nowa umowa dla Mozdzenia i Cebuli?
zadanie dla Zajaca2018-11-15 17:57:52
na wiosne koniecznie wzmocnic pozycje rozgrywającego bo.poli co takiego u nas brak
Kochanek Janka2018-11-15 20:10:48
Janek znów piłeś i bełkoczesz na forum, mówię ci prześpij się
Ale jak ?2018-11-16 01:50:54
Ale jak można było przegrać z Cracovią i zremisować z Zabrzem i Miedzią aktualnymi dostarczycielami punktów?
Koniec kontraktów2018-11-16 07:08:33
Tak naprawdę to połowie drużyny łącznie z Hamrolem kończą się kontrakty w czerwcu. A tu cisza w mediach i klubie. Hamrolem, Cebula, Jukic, Ryman, Gardawski, Soriano, Diaw, Kosakiewicz, Górski, Kovacevic, Możdżeń.... Co to będzie, może szanowna redakcja się zajmie tym ?
Janek2018-11-16 09:39:48
@"kochanek janka"

Naprawde nie moge wyjsc z podziwu, ze mozna miec tak malo interesujace i na tyle nieudane i frustrujace zycie, zeby miec czas i checi na pisanie tak niezabawnych komentarzy. Zyj zdrowo.

@koniec kontraktow
Kovacevic, Cebula, Kosakiewicz i Gorski maja opcje przedluzenia na kolejny rok w kontrakcie.
Przypominam, ze jeszcze niedawno wszyscy gracze w klubie mieli roczne kontrakty. Nie od razu Rzym zbudowano.
Kuba2018-11-16 10:18:52
O Jukiciu tez bylo w wywiadzie z Zającem ze ma opcje przedłużenia
Kamil2018-11-16 13:54:45
Hamrol się wypromuje u nas podobnie jak Borjan i Alomerović po czym odejdzie za darmo bo mu się skończy kontrakt.
amen2018-11-16 21:37:44
Ciekawa dyskusja, ale problem w tym, ze Koronę nie interesuje walka o puchary i mistrzostwo, tylko zadowala się ósmym miejscem, czyli górną połówką tabeli.Dla Korony wystarczy grac jesienną runde w przerwie sprzedać sporo karnetów na wiosenne mecze, a wiosną lawirować, by dostać się do górnej ósemki, by w niej całkowicie przestać grać. A kibice na wiosenny syf, kupią karnety zimą.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group