Potrafiliśmy wytworzyć w tym klubie euforię, a potem daliśmy radę ją podsycać. Rok temu się cieszyliśmy, a teraz?

02-11-2018 15:29,
Marcin Długosz

- To najgorsze w piłce. Kiedy tu przyszliśmy, to oczekiwania były bardzo małe. Zero. Potrafiliśmy wytworzyć w tym klubie euforię, a potem daliśmy radę ją podsycać. Dzisiaj mamy tyle samo punktów, co w tamtym sezonie o tej samej porze. Teraz mamy gole 16:15, a rok temu 17:15. W tamtym roku się cieszyliśmy, a obecnie? – pyta trener Korony Kielce, Gino Lettieri, na konferencji prasowej przed niedzielnym meczem z Zagłębiem Lubin.

Żółto-czerwoni przystąpią do pojedynku z „Miedziowymi” po trzech spotkaniach z rzędu bez zwycięstwa. - Nie martwi nas to, ale z pewnością nie jest to przyjemne. Nie mieliśmy łatwych meczów: graliśmy w Krakowie i Poznaniu, przyjechała do nas Jagiellonia. W ostatnim meczu graliśmy z Cracovią, która prezentuje się coraz lepiej. To nie takie proste – uważa szkoleniowiec kielczan.

REKLAMA

I zwraca uwagę na pewną kwestię: - Kiedy graliśmy na przykład z Miedzią, to oni mieli do dyspozycji wszystkich zawodników, grali dobrze w piłkę i udanie punktowali. Teraz im się tak nie powodzi. W Zagłębiu natomiast zmieniono trenera i przed spotkaniem będzie inne nastawienie.

Koronie z pewnością brakuje ostatnio skuteczności. - Zauważyliśmy to, ale nie dopiero w ostatnim meczu. Wyglądało to już tak na Wiśle Kraków i od dwóch-trzech tygodni zmieniliśmy plan treningów. Mamy dużo zajęć strzeleckich – informuje Lettieri.

I kontynuuje: - Kiedy ujmiemy tych zawodników, którzy strzelali bramki w poprzednim sezonie – Kiełba, Cvijanovicia, Kaczarawę – to mamy w kadrze zawodników mających na koncie ponad 20 goli mniej.

Według trenera Korony, problem nie leży jednak w samym ataku. - Chcę troszeczkę obronić naszą ofensywę. Nasz problem jest taki, że bardzo mało zagrażamy przeciwnikowi ze strefy pomocy. Przecież Jukić i Pučko mają po trzy bramki, Soriano już pięć – przedstawia Włoch.

To może jakiś mankament leży po stronie obrony? - Liczby pokazują, że z Diawem i Marquezem mamy naprawdę dobrą defensywę i trudno nam strzelić bramkę. A kiedy patrzymy na statystyki biegowe, to Kovačević jest najlepszy nie tylko u nas, ale też biorąc pod uwagę przeciwników. Wygrywa najwięcej pojedynków, ma najwięcej sprintów – odpiera Lettieri.

I podkreśla: - Naszego problemu nie stanowi defensywa. Jeśli w ofensywie udałoby nam się wypracować dwie bramki przewagi, to przeciwnik raczej by nam nie zagroził. A to normalne, że gdy się nie strzela, to rywal może to wykorzystać.

- Przeciwnicy nie mają w meczach z nami więcej niż dwóch-trzech sytuacji, ale je wykorzystują. Z Lechią straciliśmy gola po karnym, w Poznaniu Lech miał może trzy lepsze okazje, z który dwie wykorzystał, Cracovia zdobyła bramkę po szybkim wrzucie z autu… - wylicza szkoleniowiec, raz jeszcze podkreślając: - Nasz problem leży w ofensywie.

- Trzeba pracować nad skutecznością. Kiedy będziemy wykorzystywali swoje szanse, to mecze będą wyglądały inaczej – zaznacza Włoch.

Sytuacja kadrowa Korony przed wyjazdową potyczką z Zagłębiem jest dobra. Do dyspozycji trenera są wszyscy zawodnicy. Czy tym razem szansę otrzyma Mateusz Możdżeń, z którego trener niespodziewanie zrezygnował przed starciem z Cracovią? - Mati bardzo dobrze wygląda na treningach i daje z siebie wszystko. Możemy już teraz ogłosić, że pojedzie z nami do Lubina – informuje Lettieri.

W osiemnastce meczowej póki co jeszcze ani razu nie znalazł się natomiast Michał Miśkiewicz. - Do tej pory nie było powodu, aby coś zmienić, ale to nie oznacza, że on nie może u nas zagrać – mówi szkoleniowiec Korony.

Za Lettierim 50 meczów w roli trenera w polskiej lidze. - Uważam, że to bardzo wyrównana liga. Tylko 2-3 zespoły są lepsze – twierdzi trener.

I kontynuuje: - W tej lidze brakuje większej jakości indywidualnej. Poziom rozgrywek jest bardzo dobry, ale drużynom brak jest poszczególnych zawodników, którzy mogliby być decydujący. To różnica w porównaniu z najlepszymi ligami w Europie.

- Każdy klub w Polsce ma dziesięciu-piętnastu zawodników spoza Polski. Ci piłkarze są często na podobnym poziomie do tych polskich. Nie rozumiem reguły tylko dwóch zawodników spoza Unii Europejskiej. Nie można ściągnąć bardziej jakościowych graczy na przykład z Brazylii czy Argentyny – zauważa szkoleniowiec kielczan.

I kończy: - Zamiast dwunastu średniaków wolałbym cztery gwiazdy, które podniosą poziom. Gdyby była taka możliwość, to nie trzeba byłoby ściągać tylu średnich zawodników.

fot. Grzegorz Ksel

Wasze komentarze

Ayay2018-11-02 16:59:18
Trudno zgodzić się z tym, że jak tu przyszliście to oczekiwania były bardzo małe, zerowe. Raczej odwrotnie p. Lettieri. A po w miarę niezłym sezonie oczekiwania i wymagania powinny być i są wyższe tym bardziej, że pomimo ubytków doszło mimo wszystko kilku niezłych piłkarzy, Marqez,Pućko, wyleczył się Soriano, Hammrol może i lepszy od Alomerovića...
Gino nie kompromituj sie2018-11-02 17:22:07
czlowieku narzekasz na pomoc na druga linie a przeciez sam tam najwiecej eksperymentujesz to Ty rozwaliles duet super uzupełniających sie zawodnikow czyli Zubrowskiego i Mozdzenia. Przyznaj sie do bledu i skoncz z tymi eksperymentami
Ckkd2018-11-02 17:22:20
Jednym słowem trener dziwi się że na rynku nie stoi jeszcze jego pomnik normalnie zbawca
Ktoś2018-11-02 17:52:35
Lepszy od Bartoszka tez nie jest ! Słyszałem, że Adaś już jedzie do Kielc ! Moim zdaniem lepszy jest Jasiu :))!Ale to już decyzja prezesa ;)
Gino szukaj rozgrywającego2018-11-02 18:39:19
Gino co ty mówisz że zerowe oczekiwania. Po 5 miejscu Bartoszka każdy liczył że może być jeszcze lepiej a nie było i nie jest.
Gino problem jest konkretnie z rozgrywającym, skuteczność to jest pkt 2 , a pierwszy to trzeba jeszcze te akcje skonstrułować a tu nie ma kto, więc w ostatnich meczach nawet okazji bramkowych nie było więc co tam o skuteczności. Z Lechem były dwie ale tylko ze stałych fragmentów, ale powinny paść.
Gino wymieniasz bramki zawodniköw ofensywnych Soriano 5, Pućko 3, Jukić 3 a gdzie ofensywny rozgrywający Janjić , jego nie wymieniasz, przypomnę 1 gol dobitka do pustaka. Cvija na tej samej pozycji strzelił 7.
R2018-11-02 19:00:27
Normalnie jak Barcelona, czemu tylko potrafią grać w poprzek a nie do przodu.
Gino kompromitujesz sie2018-11-02 19:50:28
Przeciez to Ty zamieniles Cvijanovicia na Janjicia a Twoj pupilek ma ledwo 1 bramke
Luker_ck2018-11-02 20:09:25
Teraz będzie plama i 3:0 dla Lubina.
Nikt Ci tyle nie da co.prezes obieca2018-11-02 20:19:51
Czlowieku moglismy moec wiecej punktow gdyby nie Twoje eksperymenty a najbardziej ludzi irytuje jak promujesz Janjicia ktory w ofensywie nic nam nie daje schodzi do boku inika gry Korona potrzebuje rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia a poki co powinien grac tam Cebula . Defenaywni pomocnicy to Mozdzen o Zubrowski i nie wstawiaj na sile Kovacevicia a wtedy bedzie wiecej punktow strategu a dyche
@2018-11-02 20:22:32
A gdzie macie tego swojego Cvijanovicia?
Na ławce rezerwowych!
@@2018-11-02 20:25:03
Duet super uzupełniających się zawodników czyli Żubrowskiego i Możdżenia sam się rozwalił. Pierwszy swoją mizerną grą, drugi filozofowaniem zamiast graniem.
Który z zawodników sprowadzonych przez Lettieriego nie zgadza się z trenerem ciągle utyskując w mediach lokalnych?
!2018-11-02 20:25:48
Dobrze, że Gino nie zna polskiego, nie musi czytać tych dyrdymałów.
CK2018-11-02 20:26:50
W tej lidze wystarczy tylko dużo biegać.A przrgrać takz Cracovią to było frajerstwo sezonu
lucas_ck2018-11-02 21:38:00
@! siedzi juz tu tyle czasu ze wypadaloby sie nauczyc
kibic2018-11-02 22:34:22
Największym problemem drużyny jest Pan trenerze - cotygodniowa rotacja składem , stawianie na swoich - Janjic, Petrak , Gardawski - niszczenie zawodnikow , wpajanie piłkarzom jacy to są słabi i jaki to mały klub Korona , brak komunikacji w jezyku polskim
Czytam grę2018-11-02 23:13:54
Porównujemy do Cvijanovicia z czasów Korony, w Arce widocznie ma konkurencje w osobie Janoty i nie gra.
Zresztą ze Stali Mielec wzięli Żubra, a tam Janota był do wzięcia za drobne, dziś z Janotą na rozegraniu to Korona była by na podium.
A tu szaraki pozbyli się Cvija, pozbyli się Ankura a oparli całe rozegranie Korony na 32 letnim Janjiciu który po kontuzji chce bezkolizyjnie dotrwać do emerytury.
Brakło wyobraźni, chyba dla tego Gino nie zrobił kariery.
Menago2018-11-02 23:16:07
To po tej kolejce wypadamy z górnej ósemki........
Rychu2018-11-02 23:21:57
Panie Lettieri..już ciężko się tego słucha. Inny wynik niż 3pkt w Lubinie już mnie wkurzy! PS.Drodzy Kibice w niedziele zagłosujmy na Lubawskiego! Dzięki niemu dalej mamy Koronkę w ekstraklasie! Pamiętajmy o tym!
Kibic2018-11-02 23:49:26
Ja głosuje na Lubawskiego mimo jego błędów. Wenta sam przyznał, ze nie ma pojęcia o zarządzaniu miastem.. Wenta jest tylko po to bo ma znane nazwisko..a wszystkim bedzie kierował Suchanski biznesmienik, Papajowa i inni skompromitowani PeOwcy i wierze w to co mówił Liroy.. Trzeba przyznac, ze dzieki Lubawskiemu mamy Korone bo radni PO tylko napierdzielali aby Korone Lubawski nie wspierał.. Ludzie prosze tylko myślcie o dobru Kielc a nie o znanym nazwisku Wenta.
obiektywnie2018-11-03 00:13:48
Obiektywnie trzeba powiedzieć , że Gino jest trenerem z warsztatem. Widać, że pod jego okiem piłkarze się rozwijają (video Cebula, Ryman, Diaw). Na ten materiał ludzki który ma robi dobrą robotę.
kibic2018-11-03 07:45:45
Trener bez ambicji. Wmawia nam, że porażka na własnym stadionie (i to po beznadziejnej grze) z zespołem broniącym się przed spadkiem jest OK. Z Cracovią, która była w strefie spadkowej graliśmy u siebie i nie pokazaliśmy dosłownie nic. Jak to jest że potrafimy zagrać jeden lub dwa mecze na wysokim poziomie, a za chwilę gramy mecz u siebie i kopiemy się po czołach, gramy w poprzek boiska, nie potrafimy prowadzić gry? Albo to brak ambicji piłkarzy albo nadmierne eksperymentowanie ze strony trenera, który nie słyszał o powiedzeniu, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Ten trener nie wie co to stabilizacja.
Moim zdaniem2018-11-03 07:59:04
Ostatnio Ryman obniżył loty.
W meczach u siebie straciliśmy przez to przynajmniej 4 punkty.
Może ustawić na tej pozycji Kosakiewicza?
Więcej odwagi trenerze, może warto wystawić Firleja, skoro napastnicy zawodzą.
Menago2018-11-03 12:03:31
Kosa jest bardzo słaby, nawet twierdzę że nieekstraklasowy.
Natomiast Ryman musi koncentrować się na swojej pozycji, a ostatnio trener pcha go do zadań ofensywnych ( bo nie ma kto rozegrać w środku) i Ryman spóźnia się na swoje zasadnicze miejsce.
Brak rozgrywającego który by brał grę na siebie powoduje że defensywni pomocnicy zapędzają się do rozgrywania i mnożą się niecelne podania, straty i jesteśmy kontrowaniu patrz: z Lechią, Lechem,Cracovią. Tyle niecelnych podań co ostatnio mieli Kova i Zuber to ja nie pamiętam, a wszystko że nie wychodzi do nich rozgrywający, i sami kombinują.
Sander2018-11-03 12:22:08
Zagrać u siebie z Cracovią 6 defensywnymi zawodnikami i 1 napastnikiem to mistrzostwo świata.
Luker2018-11-03 12:43:02
Teraz z meczu na mecz będzie coraz gorzej. No i niestety, ale jazda w dół bez trzymanki.
AJDE BRATE2018-11-03 16:55:46
Potrzebny jest nam rozgrywajacy, ktory bedzie samodzielnie mogl zmienic rytm gry. Mielismy Gorana, ktory jest pilkarzem klasy europejskiej, bylym reprezentantem Slowenii i historia w topowych balkanskich klubach jak Maribor czy Rijeka. Zlatko jest slabszy motorycznie i nie ma tego magicznego czegos, co posiadal Goran. Najlepszym rozwiazaniem byloby zostawienie i Zlatka i Gorana, wowczas mielibysmy kompletnie obsadzine rozegranie. Szkoda tylko, ze wskutek odejscia Gorana moj post to wrozenie z fusow.
kibic2018-11-04 10:50:20
Panie Lettieri w zeszłym sezonie o tej porze mieliście drużynę, punkty, bramki i styl Korony oraz atmosferę. W tym sezonie macie tylko te same punkty i podobny bilans bramek.
Wtedy szliście do przodu, a teraz cofacie się. Wtedy przegrane mecze były po dobrej grze i były one pechowo przegrane, a obecnie, przegrywacie w kompromitującym stylu.
To jest taka różnica panie Lettieri.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group