Świetny mecz Korony na Kolporter Arenie. Wiele szans i... tylko remis z Jagiellonią

07-10-2018 15:14,
Mateusz Kaleta

Korona Kielce zmazała plamę za pucharową wpadkę w Sandomierzu. Kielczanie pokazali, że potrafią zostawić ostatnie niepowodzenia z tyłu głowy i w pełni skoncentrować się na następnym meczu. Żółto-czerwoni nie wystrzegli się błędów, ale zagrali bardzo dobre spotkanie i z pewnością mogą żałować, że nie udało im się dziś zdobyć kompletu punktów. Korona Kielce zremisowała przy Ściegiennego z liderem Ekstraklasy, Jagiellonią Białystok 1:1.

Trener Gino Lettieri wrócił do składu, jaki przed tygodniem dał Koronie pierwsze od sześciu lat zwycięstwo z Wisłą Kraków. W porównaniu do jedenastki, jaka wybiegła na boisko pod Wawelem, Włoch dokonał jednej zmiany - Marcina Cebulę zastąpił Łukasz Kosakiewicz. Słaby występ w pucharowym meczu z Wisłą Sandomierz sprawił, że na ławce rezerwowych wylądował Jakub Żubrowski, a poza kadrą meczową znaleźli się Felicio Brown Forbes oraz Maciej Górski.

REKLAMA

Obie drużyny spokojnie weszły w mecz. Nikt nie chciał rzucić się do huraganowych ataków, bo zarówno "Jaga", jak i Korona miały w pamięci upokorzenia, jakich doznały w poprzednich meczach.

Niestety - kielczanie skomplikowali sobie sprawę na własne życzenie. Bartosz Rymaniak źle wznowił grę z rzutu wolnego pod własną bramką i podał piłkę wprost pod nogi nadbiegającego przeciwnika. Futbolówka trafiła do Arvydaasa Novikovasa, który z łatwością skierował ją do niemal pustej bramki. Jagiellonia wyszła na prowadzenie już w 18. minucie spotkania.

Niespodziewanie stracona bramka sprawiła, że kielczanie szybko musieli zmienić nastawienie do tego meczu. Ale zareagowali fantastycznie - nie podłamali się, a od razu rzucili się do odrabiania strat. Błąd, jaki popełnił kapitan Korony jasno zmotywował go do ciężkiej pracy. Chwilę później "Ryman" świetnie dośrodkował do Mateja Pučki, ale dobrą interwencją na linii bramkowej popisał się Kelemen. Było bardzo blisko.

Po chwili kielczanie wyszli z kolejną znakomitą akcją. Po centrze Pučki w 29. minucie główkował Diaw, ale nieznacznie się pomylił. Piłka przeleciała obok prawego słupka. 

Kielczanie rozkręcali się z minuty na minutę i coraz bardziej napierali na bramkę gości. Swojej szansy spróbował także Hiszpan Marquez, uderzając piłkę z dystansu, ale mocny strzał poszybował nad poprzeczką. 

Wynik i prowadzenie Jagiellonii zupełnie nie odzwierciedlało tego, co działo się na boisku. W pierwszej połowie goście oddali tylko jeden celny strzał, a w natarciu cały czas była Korona. Dwukrotnie uderzał Kovacević, ale po raz kolejny świetnymi interwencjami popisał się Kelemen. Mimo wielu szans do wyrównania, wynik meczu w pierwszej odsłonie nie uległ już zmianie.

Po przerwie obudziła się "Jaga". Białostoczanie dwukrotnie zaatakowali bramkę Matthiasa Hamrola, ale 24-latek świetnie interweniował w pojedynkach z Bezjakiem i Świderskim. Kielczanie natomiast grali swoje. Nie minęło wiele czasu i wreszcie dopięli swego. Sam na sam z Kelemenem stanął Matej Pučko i w 55. minucie mocnym strzałem po krótkim rogu doprowadził do wyrównania. 

Kielczanie zasłużenie zdobyli bramkę, bo pracowali na nią przez niespełna całą godzinę. A potem mieli kolejne sytuacje - dobrą szansę miał m. in. Zlatko Janjić, ale z bliskiej odległości źle trafił w piłkę i ta przeleciała obok bramki. 

Czujny był także w bramce Matthias Hamrol. Golkiper Korony w 68. minucie znów popisał się świetną interwencją, zatrzymując uderzenie Romana Bezjaka z linii pola karnego.

Bardzo aktywny w drugiej połowie był strzelec bramki, Pučko. Słoweniec aktywnie uczestniczył w ofensywnych natarciach Korony i często pokazywał się do gry. Dobre spotkanie rozgrywał także Adnan Kovacević, który był wyróżniającą się postacią w środkowej strefie boiska.

To przełożyło się na kolejne dobre okazje do zdobycia zwycięskiej bramki. Pięć minut przed końcem świetną sytuację miał Djibril Diaw, ale znów przegrał pojedynek z doświadczonym bramkarzem "Jagi". Marian Kelemen został tego dnia bohaterem białostoczan i to właśnie jemu koledzy z drużyny powinni dziękować za zdobyty punkt. Korona natomiast może żałować, że nie udało jej się sięgnąć po komplet "oczek". 

Zapis relacji NA ŻYWO - kliknij TUTAJ

Teraz Ekstraklasę czeka dwutygodniowa przerwa na mecze reprezentacji. Kolejny mecz Korona Kielce rozegra dopiero 20 października. W sobotę o godz. 20:30 zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań.

Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 1:1 (0:1)

Bramka: Pučko (55') - Novikovas (18')

Korona: Hamrol - Rymaniak, Marquez, Diaw, Gardawski - Kosakiewicz, Kovacević (85' Możdżeń), Petrak (68' Żubrowski), Janjić, Pučko (90' Kallaste) - Soriano

Jagiellonia: Kelemen - Frankowski, Runje, Mitrović, Guilherme - Kwiecień, Romanczuk, Pospisil (71' Poletanović), Savković (26' Świderski), Novikovas (90' Klimala), Bezjak

Żółte kartki: Marquez, Pučko, Gardawski - Pospisil, Romanczuk, Bezjak, Guilherme

Widzów: 8244

fot: Grzegorz Ksel

Wasze komentarze

Fred2018-10-07 17:28:12
Co mecz modlę się o to żeby ktoś z tria Janijc Petrak Gardawski wylecial z czerwoną kartką albo złapał kontuzje, i moje modły zostały wysłuchany, a przynajmniej częsciowo bo Gardawski w następnym meczu nie zagra, ahh jakby jeszcze Janjic na tygodniu nogę złamał - jak to mówią - marzenia się spełnają.
Bora2018-10-07 17:28:17
Kto mi wytlumaczy czemu trener trzyma Janica na boisku cale spotkanie ten gosc jest tragiczny. Dobry mecz milo sie ogladalo.
R2018-10-07 17:33:07
Pisałem przed meczem że będzie remis bo za dużo punktów nalapali, zmiany też świetne schodzi najlepszy pomocnik a wchodzi 2 def pomocników i obrońca. Gdyby prowadzili to by się przytrafil kolejny \'błąd ". Bo takie bajki jak to gość co tyle gra w lidze robi coś czego juniorom nie pozwalają grać to między bajki.
Radek2018-10-07 17:53:38
Nadal uważacie, że Petrak jest słabszy niż Żuber i Możdzeń?
Zastanawiacie się czemu gra Janjic? A kto ma grać za niego? Nie mamy w drużynie ofensywnego pomocnika, który może kreować grę (poza Cebulą). Już nie raz wystawiany był Możdzeń wyżej... tylko na papierze.
Przestańcie krytykować trenera, bo wykonuje kawał dobrej roboty.
W Sandomierzu grał słabo Górski i Brown - to dziś grali ale w II drużynie. Słaby Żubrowski posiedział na ławie, to samo Gruzin.

W przerwie zimowej poszukajmy ofensywnego środkowego pomocnika oraz lewego bocznego obrońcy, bo nie wiadomo ile pogra u nas Rymaniak, a i lewa strona pozostawia wiele do życzenia.
real2018-10-07 18:05:56
gdyby Jagielonia byla w formie remis biorew ciemno.............ale przy tylu stworzynych sytuacjach strzelic tylko jedna bramke to wstyd...kapitani e Rymaniak podwojny wstyd..........i tak jestesmy wysoko wiec moze dac sznase ogrania juniorom.........
kibic2018-10-07 18:27:24
Jestem pod wrażeniem jak gra Pućko, bardzo fajnie się ogląda tego chłopaka.
leszek 512018-10-07 18:37:48
fred a ja się modlę żebyś walną się tak mocno w scianę abyś zapomniał że Fred to ty durniu
widz2018-10-07 18:46:16
Hamrol, Marquez, Pućko, żeby tak wszyscy jak oni, Żubrowskiego nie poznaję jak ten gość pojechał w dół, od początku sezonu gdy gra nie wykonał ani jednego podania do przodu, zwalnia grę, na tą chwilę jest beznadziejny
kkfan2018-10-07 18:46:42
Dobry wynik jak na mecz grany w dziesięciu... Gościa z nr 31 nie liczę bo albo stoi albo truchtem kilka metrów. Dleczego on gra trenerze? Nie wierzę żeby choćby Arveładze czy Firlej gorzej zagrali, przynajmniej by próbowali biegać...
Masło maślane2018-10-07 18:48:59
Szkoda bo korona była dzisiaj lepsza, ale z drugiej strony cieszy fakt że nie przegrali
MKS 19732018-10-07 19:14:51
Pućko to jest kozak! jakich mało w ekstraklapie.Marquez kolejny świetny mecz-blisko przeciwnika nieustannie i to jest jedna z jego wielkich zalet.Widać bardzo dużo zyskał Soriano na odejściu Kaczarawy i to dziś on nadaje właściwy rytm drużyny w akcjach ofensywnych.
Świętokrzyskie za Koroną2018-10-07 19:20:57
kibic ja również.Bardzo szybki zawodnik ,który jednym zwodem potrafi się urwać obrońcy.Duży spokój/bezkrompowisowość widać u niego i fajnym strzałem też dysponuje.
Cekin2018-10-07 19:23:09
Od dłuższego czasu nie wykorzystujemy stałych fragmentów przede wszystkim rożnych, które były zawsze naszą mocną stroną. Dzisiaj było 12 rożnych i nic a mamy kilku wysokich zawodników. Czy nad tym elementem nie można popracować i poprawić ?
Jaro2018-10-07 19:48:58
Jeśli w ekstraklasie jest jakikolwiek skauting to Marquez zagra w Koronie góra do okienka transferowego (no chyba, że ma kosmiczną kwotę odstępnego). Gość na tle stoperów ekstraklasy, łącznie z Legią, Lechem i Lechią jest jak profesor zwyczajny przy licencjacie. Janić udowadnia, że dobrym piłkarzem może był ale gdy była inna metryka - czas na emeryturkę w niższych, wolniejszych ligach. Oby tak jak dzisiaj nie musiał w 11 wychodzić Kallaste, Żubrowski i Możdżeń, a Kosakiewicz grał na obronie a nie pozorował bycie pomocnikiem, oraz wrócił Jukić i Cebula, bo naprawdę zaczyna wygląda to Ekstra jak na tak śmiesznie niskie transfery. Da się za małą kasę?
kibic2018-10-07 22:00:03
Rymaniak apelował przed meczem do kibiców o liczne przybycie na stadion na mecz z Jagiellonią. Czy chodziło mu o o, zeby zobaczyli asystę stadionów świata w jego wykonaniu, kiedy podał ekstra piłkę do jednego z przeciwników?
Kibic2018-10-07 23:09:07
Jaro, bardzo rozsądny głos, jak na darmowe transfery to na prawdę wygląda to dobrze. Pucko i Marquez są REWELACYJNI. Krytykowany Petrak dziś zagrał wyśmienicie, a Mozdzen po wejściu 3 straty które mogły zakończyć się strata bramki. Zuber coraz ładniej gada, i coraz gorzej gra, a naprawdę bardzo lubię chłopaka, musi bardziej skupić się na na grze. Brawo dla Korony za widowiskowa grę i oby tak dalej.
Rolnik bez traktora2018-10-08 08:15:38
Bardzo dobry mecz Pucko i Marquez.......i Petrak. Patrząc na grę Marqueza to Kovacevic raczej na dłużej zagości w środku, a Możdżeń to już ławka chyba do końca rudny. Taki sam los może spotkać Żubra jeżeli nie weźmie się do roboty.
real2018-10-08 10:22:06
bardzo dobry mecz bylby jak by wygrali,kompromitacju pucharowej nie mozna zmyc gra w innych rozgrywkach w inym skladzie tylko ta sama nonszalancja kapitana ,potrzeba cieglej zangazowanej pracy bo ciagle czegos brakuje ,w tym meczu skutecznosci,powodzenia,dziekuje
R2018-10-08 10:55:01
@Rolnik bez traktora - Zubr juz lawka i bardzo dobrze bo od pol roku nic nie gra. Jak ma pilke to najczesciej podanie do tylu zeby nie stracic. Wczoraj tez wszedl i kicha. A Mozdzen to blazenada, 3 razy dotknal pilke i 3x zle. Za Petraka przydal by sie Jovka.

Projekt i wykonanie: CK Media Group