Korona zagra w sobotę o dodatkowy mecz u siebie i przejście do historii. Ale nie wszystko zależy od niej

02-04-2018 20:09,
Marcin Długosz

Zakończyła się już 29. kolejka LOTTO Ekstraklasy. Tym samym Korona Kielce poznała pełen obraz swojej sytuacji przed ostatnią serią gier w rundzie zasadniczej. A ta może przynieść nie lada emocje. Żółto-czerwoni powalczą o znaczną korzyść w grupie mistrzowskiej, a ponadto mogą zapisać się w klubowej historii.

Wszystko rozstrzygnie się we Wrocławiu. To właśnie tam w sobotę, 7 kwietnia o godzinie 18:00, kielczanie rozpoczną pojedynek z miejscowym Śląskiem, zwieńczający obecny sezon przed podziałem tabeli na dwie ósemki.

REKLAMA

Korona Kielce, pewna już awansu do grupy mistrzowskiej, przystąpi do tego starcia z 6. miejsca w tabeli. Żółto-czerwoni zgromadzili dotychczas 44 punkty, a sytuacja w klasyfikacji pozwala im wciąż myśleć o znalezieniu się rzutem na taśmę na 4. pozycji. A to byłoby cenne co najmniej z dwóch powodów.

Po pierwsze, o czym informowaliśmy w niedzielę, pierwsza czwórka w obu grupach rozgrywa cztery mecze na własnym stadionie, a trzy na wyjeździe. Wśród ekip niżej notowanych proporcje te są odwrotne. Kielczanie wciąż mogą więc postarać się o dostarczenie większej ilości emocji swoim kibicom w wersji na żywo.

Po drugie natomiast, obecna drużyna Korony ma szansę przejść do klubowej historii. Kielczanie nigdy bowiem po 30 kolejkach nie zajęli 4. miejsca w tabeli Ekstraklasy. Do tej pory najlepsze rezultaty nadeszły w sezonach 2005/2006 i 2011/2012 – wówczas była to 5. lokata.

Co mu się stać, aby podopieczni Gino Lettieriego wprowadzili opisywaną sytuację w życie? Warunkiem niepodważalnym jest ich zwycięstwo we Wrocławiu. A gdy już to się zrealizuje, pomoc musi nadejść z dwóch innych stadionów.

Jeśli kielczanie chcą finiszować rundę zasadniczą tuż za podium, dodatkowo Górnik Zabrze musi przegrać wyjazdowy pojedynek z wiceliderem Lechem Poznań. Żółto-czerwoni będą zobligowani także do liczenia na wsparcie… innych Żółto-czerwonych. Kolejnym, trzecim warunkiem, jest bowiem porażka Wisły Płock na wyjeździe z Jagiellonią Białystok.

Przy dobrych wynikach we Wrocławiu i Poznaniu, ekipy Lettieriego nie urządzi podział punktów na Podlasiu. Wówczas dojdzie bowiem do podliczenia punktów pomiędzy Górnikiem, Koroną i Wisłą w małej tabeli, a w tej najlepiej wypadają płocczanie. Mają 6 „oczek”, zaś kielczanie i zabrzanie – po 5.

Z drugiej strony, kielecka drużyna musi spoglądać także za plecy. Jeśli przegrałaby ze Śląskiem, a Zagłębie Lubin pokonałoby Cracovię i Wisła Kraków okazałaby się lepsza od Sandecji Nowy Sącz, wówczas zespół ze Świętokrzyskiego – jak przed rokiem – do zmagań w grupie przystępowałby z ostatniej, 8. pozycji.

Odpowiedź już w sobotni wieczór. Wszystkie spotkania 30. kolejki rozpoczną się o tej samej porze – 7 kwietnia o godzinie 18:00.

Terminarz Korony Kielce w grupie mistrzowskiej, gdyby w pierwszej ósemce nie doszło do przetasowań w tabeli w ostatniej kolejce rundy zasadniczej:

31. kolejka: Jagiellonia Białystok – Korona Kielce

32. kolejka: Korona Kielce – Lech Poznań

33. kolejka: Legia Warszawa – Korona Kielce

34. kolejka: Korona Kielce – Wisła Kraków

35. kolejka: Wisła Płock – Korona Kielce

36. kolejka: Górnik Zabrze – Korona Kielce

37. kolejka: Korona Kielce – Zagłębie Lubin

fot. Anna Benicewicz-Miazga

Wasze komentarze

obserwator2018-04-02 20:37:33
To wszystko tylko teoria niczym nie poparta, tym bardziej że gra naszych chłopaków wiosną nadal nie zachwyca. Chwalić za pierwszą ósemkę, ale bardzo się prosi o poprawienie poziomu gry. Trzymamy za to kciuki i liczymy że i w pucharach będzie sukces.
Plankton2018-04-02 20:53:45
Pewnie zremisują
Bryx2018-04-02 21:16:01
OK, ale w tej chwili Puchar ważniejszy.
WSZYSCY NA STADION2018-04-02 21:59:18
Ludziska zmobilizujcie się i idzcie na ten mecz
Krzysiek2018-04-02 22:12:39
Z taką grą jaką prezentuje teraz Korona(oprócz I połowy meczu z Lechią) to cięzko bedzie zachować 6miejsce w lidze i powalczyć o finał PP!
gnom2018-04-02 22:45:57
W meczu ze Śląskiem tylko strategia wszystko albo nic, więc liczę, że Lettieri wyjdzie mocno ofensywnie. Remis nic nam nie da, porażka niewiele zmieni ale zwycięstwo bardzo prawdopodobnie da 4 miejsce. Nie wierzę, żeby Górnik i Wisła były w stanie ugrać punkty na terenie 2 obecnie drużyn z najlepszą formą, które rozstrzygną między sobą walkę o tytuł. Tak więc oczywiście mecz z Arką jest priorytetem ale na Śląsk trzeba wyjść z nastawieniem wóz albo przewóz. Będzie się działo!
bongoro2018-04-03 12:03:40
pisalem o tym juz dawno temu i co zrobil trener nic druzyna nie przygotowana atmosfera niezbyt przychylna, kontrakty gdzies daleko w polu i o czym tu rozmawiac. Wszyscy w kolo wiedza na czym siedza co ich czeka a tu pospolite ruszenie. Burdenski za nie zajecie 4 miesjca w lidze winiem obciazyc Zajaca i Letteriego kwota srednia z zebranych biletow za mecz. Powtorze ten trener to plewy a prezes dopiero uczy sie jak dzialac stad jakie maja byc wyniki.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group