Vive Tauron przed szansą zostania trzecią drużyną Europy. Czy historia się powtórzy?

31-05-2015 01:12,
Marcin Długosz

Przed nami już ostatnie spotkanie Vive Tauronu Kielce w obecnym sezonie. Na zakończenie zmagań w rozgrywkach 2014/2015, żółto-biało-niebiescy mają szansę zostać trzecią drużyną Europy. By do tego jednak doszło, muszą – tak jak przed dwoma laty – pokonać niemieckie THW Kiel. „Zebry” są podrażnione porażką z MKB-MVM Veszprem i zapowiadają, że nie potraktują spotkania o najniższy stopień podium ulgowo.

Na początku spotkania kilończyków z Węgrami wydawało się, że wszystko idzie po myśli drużyny prowadzonej przez Alfreda Gislasona. Po remisowej pierwszej połowie, w drugiej inicjatywę przejęło już Veszprem i THW kolejny raz musi obejść się smakiem. Także w tym roku zespół ten nie sięgnie po najwyższy laur w europejskiej klubowej piłce ręcznej.

W Bundeslidze kilończycy są coraz bliżej zdobycia tytułu mistrza Niemiec. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek mają dwa punkty przewagi nad drugim w tabeli Rhein-Neckar Loewen.

Na początku kończącej się edycji Ligi Mistrzów, THW wygrało grupę A. W dziesięciu spotkaniach zgromadziło na swym koncie 18 punktów, a porażkę zanotowało w starciu z Prvo Zagrzeb. W fazie pucharowej kilończycy uporali się kolejno z Flensburgiem i MOL-Pick Szeged.

Naturalnie ekipa z północnych Niemiec naszpikowana jest gwiazdami. W jej barwach występują tacy zawodnicy jak Filip Jicha, Marko Vujin czy Andreas Palicka. Ostatni z wymienionych, szwedzki bramkarz drużyny z Kilonii, zanotował wiele znakomitych interwencji w półfinałowym starciu z Veszprem. Te nie uchroniły jednak jego zespołu od przegranej.

Mecz z Barceloną był dla Vive Tauronu pięćdziesiątym spotkaniem w sezonie. Niestety, przy czterdziestu ośmiu zwycięstwach mistrzowie Polski ponieśli drugą porażkę, która przekreśliła ich marzenia o wygraniu rozgrywek Ligi Mistrzów. Kielczanie długo opierali się zespołowi z Katalonii, ale w końcówce tego starcia, w dużej mierze za sprawą bramkarza Danijela Saricia, lepsi okazali się ich rywale z Półwyspu Iberyjskiego.

Tak jak żółto-biało-niebiescy grali z Barceloną w półfinale LM w 2013 roku, tak i w potyczce o 3. miejsce dojdzie do powtórki sprzed dwóch lat. Wówczas Vive pokonało THW 31:30 po fantastycznej w swoim wykonaniu pierwszej połowie i słabej drugiej.

Trener Tałant Dujszebajew najprawdopodobniej będzie mógł liczyć na wszystkich swoich podopiecznych w boju o brązowy medal Final Four rozgrywanego w Kolonii. W starciu z Barceloną poza kadrą meczową decyzją szkoleniowca znalazł się Piotr Grabarczyk. Nie wiadomo, kogo w drugim starciu w Niemczech trener mistrzów Polski wyśle na trybuny.

Mecz Vive Tauronu Kielce z THW Kiel, który zadecyduje, która drużyna zajmie 3. miejsce w obecnej edycji Ligi Mistrzów, zaplanowano w niedzielę, 31 maja o godzinie 15.15 w Lanxess Arena w Kolonii. O godzinie 18 dojdzie do wielkiego finału rozgrywek, w którym FC Barcelona Handbol zmierzy się z MKB-MVM Veszprem.

Serdecznie zapraszamy na portal CKsport.pl, nie tylko w porze meczu. Cały czas publikujemy różnego rodzaju materiały, zebrane podczas naszego pobytu w miejscu rozgrywania Final Four.

Z Kolonii Marcin Długosz

fot. Patryk Ptak


Sponsorzy wyjazdu CKsport.pl do Kolonii:


Projekt i wykonanie: CK Media Group