Bez „Kotła”, ale z awansem do finału Pucharu Polski. Lech przed meczem z Koroną

10-04-2015 14:18,
Marcin Długosz

Po intensywnych doznaniach – sportowych i kibicowskich – Lech Poznań przystąpi do meczu z Koroną Kielce. Na stadionie w sercu Wielkopolski w niedzielę nie będą obecni najzagorzalsi sympatycy „Kolejorza”, którym zablokowano karty kibica po potyczce z Legią Warszawa. Poznańscy piłkarze z kolei podejmą kielczan po boju w półfinale Pucharu Polski, jaki stoczyli z II-ligowymi Błękitnymi Stargard Szczeciński.

Ostatnim meczem, jaki Lech rozegrał w T-Mobile Ekstraklasie przed własną publicznością, był szlagier z warszawską drużyną. Na boisku gospodarze zwyciężyli 2:1, a o oprawę widowiska zadbali także ich kibice. Podczas trwania spotkania odpalili oni pirotechnikę, co poskutkowało zamknięciem „Kotła”, sektora zorganizowanych sympatyków „Kolejorza”, na starcie z Koroną.

Jak uargumentował wojewoda wielkopolski Piotr Florek, „mieliśmy do czynienia z niespotykanym zadymieniem stadionu. Nie możemy czekać, aż ktoś ucierpi”.

Poznański klub dostał ponadto zakaz relokowania fanów zasiadających w „Kotle” podczas potyczki z Legią. Ich karty kibica zostały zablokowane. Żaden z sympatyków Lecha organizujący zorganizowany doping nie obejrzy więc potyczki z żółto-czerwonymi na żywo.

1 kwietnia piłkarze zespołu z Wielkopolski sensacyjnie przegrali na wyjeździe w Stargardzie Szczecińskim 1:3. Potyczka z Błękitnymi rozegrana została w ramach pierwszego półfinałowego pojedynku Pucharu Polski.

Zanim doszło do rewanżu, „Kolejorz” uporał się w delegacji z PGE GKS-em Bełchatów. Poznaniacy wygrali na terenie beniaminka 2:1.

W czwartek rozegrali z kolei w Poznaniu drugą potyczkę z II-ligową ekipą Błękitnych. Goście niespodziewanie objęli prowadzenie, ale po obejrzeniu przez jednego z ich piłkarzy czerwonej kartki, do głosu doszli wicemistrzowie Polski. Lech doprowadził do stanu 3:1, a w dogrywce zdobył dwie kolejne bramki i awansował do finału PP, w którym 2 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie zmierzy się ze stołeczną Legią.

- Czasu na świętowanie awansu do finału jednak nie ma, ponieważ już w niedzielę czeka nas bardzo ważny mecz z Koroną. Teraz myślimy już tylko o tym pojedynku i zrobimy wszystko, aby jak najlepiej się do niego przygotować – przyznał po potyczce z Błękitnymi pomocnik poznaniaków, Karol Linetty.

Lech traci w tabeli 3 punkty do liderującej Legii. W ostatnich dwóch meczach zdobył komplet „oczek”, z kolei wcześniej przegrał 0:1 na wyjeździe z Zawiszą Bydgoszcz.

Początek meczu „Kolejorza” z Koroną w niedzielę, 12 kwietnia o godzinie 18 na stadionie w Poznaniu.

fot. Oskar Patek

Wypowiedź: lechpoznan.pl

Wasze komentarze

walet®2015-04-11 11:03:57
3:0
DD2015-04-11 16:24:06
to sa leszcze musiał sędzia zdjąć Błękitnym zawodnika żeby doprowadzili do remisu w dwumeczu,ponadto Błękitni grali bez najlepzego strzelca.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group