Cerniauskas się nie wyróżnia, ale jest warty uwagi. „Do tej pory nikt nie narzekał na pracę trenera”

19-03-2015 18:53,
Marcin Długosz

W ostatnim czasie spora krytyka skupia się na bramkarzu Korony Kielce, Vytautasie Cerniauskasie. O opinie na temat przyczyn słabszej formy Litwina poprosiliśmy ekspertów od gry między słupkami. Czy problem golkipera żółto-czerwonych może tkwić… w osobie trenera bramkarzy? - Na pewno zgodzę się, że osoba trenera może mieć bardzo duży wpływ na to, jak zawodnik radzi sobie z takimi sytuacjami i czy może z nich wyjść – mówi Andrzej Krzyształowicz, szkoleniowiec golkiperów Lecha Poznań.

- Nigdy nie stawiam sprawy w ten sposób, że się przegrywa przez jednego zawodnika. To byłoby nie fair. Jak zagra dobrze to nikt nie powie, że mecz został wygrany przez niego. Napastnik też się może pomylić i nie strzelić w bramkę. Na pewno jednak mógł się w jakimś tam stopniu lepiej zachować – komentuje Czesław Michniewicz, obecnie trener i komentator, a w przeszłości bramkarz.

Cerniauskas szczególnie słabo rozegrał wyjazdowy pojedynek z Podbeskidziem Bielsko-Biała i domowy ze Śląskiem Wrocław. - Patrząc na ostatni mecz, to te bramki na pewno obciążają konto bramkarza. Ciężko tutaj szukać przyczyn, które mogłyby złagodzić jego winę. Absolutnie nie doszukiwałbym się osób trzecich. Te gole obciążają jego konto i tak to trzeba rozpatrywać obiektywnie – twierdzi Krzyształowicz.

W spotkaniu z wrocławianami wyraz swej frustracji dali kibice Korony, którzy zaczęli gwizdać na litewskiego zawodnika. - W ostatnim meczu bardzo nieprzyjemną sytuację sprawili mu kibice. Gwizdało na niego siedem tysięcy ludzi – mówi Piotr Gil, szkoleniowiec bramkarzy w ekipie żółto-czerwonych. – Ja wiem, o co w tym wszystkich chodzi, ale to nie rozmowa na telefon. Jak to mówią, to sprawa „zimnej beczki” – dodał tajemniczo.

- On sam musi sobie odpowiedzieć i dać sygnał trenerowi, czy jeżeli w kolejnym meczu wyjdzie w pierwszym składzie, to będzie w stanie udźwignąć ten ciężar w aspekcie psychologicznym. To odpowiedź czy zareagował właściwie i puścił w niepamięć niepowodzenia, czy jednak gdzieś ma to w głowie i jego interwencje nie będą dawały pewności jemu samemu, a przede wszystkim zespołowi – kwituje Krzyształowicz.

I dodaje: - Obserwuje go sztab szkoleniowy i widzi, czy to mu zostaje w głowie. To na pewno jest dostrzegalne w treningu. Aczkolwiek nie przypuszczam takiej sytuacji akurat w przypadku tego zawodnika. To reprezentant kraju i powiem szczerze, że byłbym zaskoczony, gdyby on tak zareagował.

Konkurentem Cerniauskasa w walce o miejsce w pierwszym składzie Korony jest Wojciech Małecki. - Ani jednemu, ani drugiemu nic nie można zarzucić, jeżeli chodzi o pracę – kwituje Gil.

- Nie jestem zwolennikiem tego, aby po błędzie od razu zmieniać bramkarza z pierwszej jedenastki. Ważna jest kwestia jego konkurenta, bo jeśli to zawodnik, który prezentuje zbliżony poziom, albo wraca po kontuzji i czeka na swoją szansę, to trener może podjąć taką decyzję – opisuje Krzyształowicz.

Rozgrywki ligowe wkraczają w decydującą fazę, w której ewentualne proste błędy mogą kosztować bardzo wiele. - Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że Korona gra z niemałym obciążeniem, bo walczy o utrzymanie w lidze. To też jest czynnik, który należy wziąć pod uwagę. Być może Cerniauskas jest w stanie powrócić do poziomu, który prezentował w poprzednich meczach, bo pamiętam chociażby jego dobre starcie w Szczecinie – przedstawia trener bramkarzy „Kolejorza”.

Gdy gracz z Litwy podpisywał kontrakt z Koroną, panowało przekonanie, że zakotwiczy on w Kielcach tylko na chwilę i będzie to dla niego jedynie przystanek w drodze do lepszego klubu. Nawet w ostatnich dniach rumuńskie media donosiły o zainteresowaniu Litwinem ze strony Steauy Bukareszt. - Byłbym bardzo nierozważny mówiąc, że zawodnik ten nie nadaje się już do tego, aby rozpatrywać jego kandydaturę do gry w lepszym klubie niż w jakimś z polskiej ekstraklasy. W tym momencie na to się nie zdobędę z prostego powodu. Są gracze, którzy potrzebują nieco więcej czasu i trochę błędów muszą popełnić. Najważniejsze, by nie były one częste, bo jeśli zawodnik zaliczy kilka pomyłek bramkowych, to trenerzy mogą rozważyć zmianę – mówi Krzyształowicz.

I kontynuuje: - Nie jest to bramkarz, który na dzisiaj w jakiś szczególny sposób wyróżnia się w naszej lidze. Jest może nie jednym z wielu, ale nie oceniałbym go jako należącego do ligowej czołówki. Na pewno to chłopak warty uwagi i trzeba mu dać troszeczkę więcej czasu.

Jednym z głównych mankamentów numeru jeden żółto-czerwonych są wznowienia gry, w których zawodnik ten nie błyszczy skutecznością. - Taka jest specyfika tej pozycji i trzeba pracować chociażby nad wprowadzaniem piłki we wskazane sektory i wyprowadzaniem ataku pozycyjnego. Oprócz tego bramkarz musi dawać pewność w interwencjach, bo na to wszyscy niewątpliwie liczą – komentuje trener bramkarzy Lecha.

Podobnie do sprawy podchodzi Gil: - To nie jest tak, że ćwiczy się tylko wykopy, wrzutki, strzały, czy jakieś elementy. Nad wszystkim się pracuje. Pewnych rzeczy jednak do końca się nie przeskoczy. Jeżeli już przyszedł z taką wadą to i tak uważam, że jest poprawa.

- Ważna jest jednak także kwestia przygotowania mentalnego, które każdy trener ekstraklasy wdraża w swoich mikrocyklach. Proces równowagi psychicznej na tej pozycji powinien przebiegać w sposób błyskawiczny. Wtedy możemy mówić, że jest to zawodnik, który pasuje do danej drużyny. Jeżeli tak nie jest, to trzeba się zastanowić, czy taka osoba udźwignie ciężar gatunkowy kolejnego meczu – opisuje szkoleniowiec golkiperów „Kolejorza”.

Osoby będące blisko klubu mówią, że poziom treningu bramkarskiego w kieleckim zespole nie stoi na najwyższym poziomie. - Nie pokuszę się o ocenę trenera Korony, bo byłbym nieobiektywny. Patrząc na grę Cerniauskasa i te ostatnie błędy nie można jednak powiedzieć, że trener się nie nadaje. To jest głębszy temat, który trzeba byłoby przeanalizować w szerszym kontekście i odstępnie czasu – komentuje Krzyształowicz.

I dodaje: - Do tej pory nikt nie narzekał na pracę trenera, ja też w środowisku nie słyszałem, że coś jest nie halo. Takie informacje przecież by się pojawiły.

Niewątpliwie jednak specjalista od pracy z golkiperami ma duży wpływ na postawę swoich podopiecznych. - To trener bramkarzy pracuje z golkiperami w największym wymiarze czasowym, a nie trener, który prowadzi zespół. To na pewno on jest najbliżej tej grupy  - twierdzi Krzyształowicz.

- Uważam, że kontakt trenera z zawodnika może tylko polepszyć ciepłe relacje pomiędzy nimi. Ponadto należy zachować odpowiednie proporcje. Myślę, że jest to jak najbardziej pożądane i korzystne dla obu stron – przedstawia trener bramkarzy poznańskiego klubu.

Czy więc Cerniauskas mimo ostatnich wpadek może wkrótce powrócić na wyższy poziom? - Jeżeli nic się nie stanie pod tym względem psychologicznym, to myślę, że nie powinno być problemu – puentuje Gil.

fot. Paula Duda

------------

W ostatnim czasie znacząco zredukowaliśmy liczbę reklam na portalu. Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link i postaw naszej redakcji symboliczną kawę. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

Zwierz2015-03-19 19:22:41
Większej kaleki w Koronie nigdy nie było,nawet babole Mielcarza były mniejszej rangi.
Ta łamaga jeszcze w gdańsku bozbawiła by Koronę 2 pkt gdyby liniowy szybciej biegał.
bla bla2015-03-19 19:31:25
Ten trener bramkarzy Lecha to się zwie Krzyształowicz a nie Kryształowicz.

A Cerniauskas won z bramki!
Luker2015-03-19 20:14:39
On po sezonie odejdzie, a Korona zostanie z całym dobrobytem i pytanie czy w e-klasie czy I Lidze. Pamiętajcie kibice, że to klub spada z ligi nie zawodnicy! Zawodnicy idą do innym klubów...
kamul2015-03-19 20:30:11
@Zwierz Mielcarzowi zdarzały się babole (patrz finał Pucharu Polski), ale też potrafił też niektóre mecze wręcz wygrywać (bodajże 1:0 z Wisłą u siebie)
ck sport2015-03-19 20:39:20
Drugi fachowiec się wypowiada.
Wiem i poamiętam jak Mielcarz Kszyształowicza opierdzielał i ustawiał jak ma trening wyglądać.A pan Andrzej w bramkę nie potrafił trafić ....
gnom2015-03-19 20:42:52
Niestety ale widać zjazd formy Witka, choć orłem nigdy nie był. Treningi w Kielcach na pewno mu więc nie pomagają a co to oznacza to chyba są ludzie w klubie, którzy potrafią wyciągnąć wniosek. W każdym razie nie widać żadnej poprawy w jego grze, w żadnym elemencie - wręcz przeciwnie.
won2015-03-19 20:45:39
Gosc mowi ze moze wroci do wyzszego poziomu. Jak mozna mowic o powrotach skoro on tego poziomu wyzszego nigdy tutaj nie reprezentowal ...
Obiektywny2015-03-19 21:19:11
Tarasiewicz powinien wstawić na Piasta Vitka. Musi pokazać że mu ufa. Niestety. Komenatrze typu "Daj Malego", czy "Pogódźcie sie ze Zbyszkiem". Są bezsensowne. To Vitek jest nr. Jeden w Kieleckiej bramce i musi to poczuć. Będzie Dobrze. A wy pseudo kibice nie gwirzdżcie ale zmobilizujcie.
do obiektywnego?2015-03-19 21:44:18
Kolego,ale on dawno pokazuje,ze mu ufa? Tyle baboli i gra dalej???
Mozna zatrzymac brankarza po 1,2,3 błędach ale po prawie roku fatalnej gry,nie ma prawa grac!!
Rysiek2015-03-19 22:16:38
Obiektywny 100% racji miejsce Małeckiego amatora jest na ławce
buahaha2015-03-20 00:48:24
Czy aby na pewno Gil powiedział, że to "sprawa zimnej beczki" czy też ktoś miał problemy z uszami i nie zrozumiał, że to "sprawa z innej beczki " :-D
weteran2015-03-20 07:38:47
Nie takie tuzy siadały na ławie po słabym meczu.
Witkowi wyjdzie to na zdrowie.
widz2015-03-20 11:21:33
Kto zatrudnił tego litwina skoro wiedziano że ma wady uniemożliwiające mu bycie bramkarzem (słowa Gila), dlaczego z Małeckiego nie zrobiono pierwszego jeśli wiadomo że to taka kaleka ,a może Małecki jeszcze większa . Ciekawe jak paprocki będzie tłumaczył zatrudnienie dwóch ułomnych za takie pieniądze ,czy Korona to jakaś ochronka dla nieudaczników którzy ją pogrążają a kibice i nie tylko niech dają - prezes wie co zrobić z tą kasą.I tylko kogo trenuje p.Gil jeśli dostał tylko drewniane kołki
Zimna Beczka :)2015-03-20 15:07:00
Czyżby nasz super bramkarz miał problemy ze spożywaniem złocistego napoju?
Cekaem2015-03-20 15:24:37
Słaby bramkarz i jeszcze słabszy trener bramkarzy, widziałem kiedyś jak Gil stał na treningu koło bramki i przez pół godziny nic nie mówił do bramkarzy, żadnych uwag, wskazówek...
kibic2015-03-20 15:43:40
"mówi Piotr Gil, szkoleniowiec bramkarzy w ekipie żółto-czerwonych. – Ja wiem, o co w tym wszystkich chodzi, ale to nie rozmowa na telefon." czy ta paranoja od picia wódy? Kibice widzieli, puścił 2 bramki, potem wykopał z 5. w aut i gdy dostał podanie od obrońcy to oddał wprost na noge przeciwnika na naszej połowie. To po prostu przelało czare goryczy w tym meczu, bo reszta grała bardzo dobrze i była lepsza od Śląska. Ale gdy się za dużo spożywa pewnych napojów to potem sie bredzi.
obiektywny```2015-03-20 18:58:01
Małecki się nie nadaje.. sorry ale wystarczy przeanalizować jego mecze w e-klasie albo w rezerwach jak grał... nie nadaje się i koniec, a vitek teraz ma problem z psychiką..musi wyjść w I składzie, odbudować się psychicznie,a na pewno to dobry bramkarz - poza tym najlepszy jakiego mamy. a Wy pseudokibice gwizdaniem na pewno mu nie pomagacie.. typowy kibic.. jak coś się nei uda to gwizdać bo tyle potraficie.. żenada
s2015-03-20 20:38:52
Prawda jest taka, że tych punktów będzie nam brakować. Jeśli Korona nie awansuje do "ósemki" to będzie to zwalone właśnie na babole Cerniauskasa. Litwin nie powinien bronić bo jest niepewny w bramce, a to źle wpływa na pewność gry obrony. Najlepsi bramkarze to faceci z jajcami, a nie miękkie fajki.
Cekaem2015-03-20 21:15:29
W tym rzecz "obiektywny", że Cerniauskas zawalił drugi mecz z rzędu i wszystkie 4 strzelone nam bramki obciążają jego konto. To nie był jego pojedynczy błąd nie mający wpływu na wynik meczu, wystawianie go w meczu z Piastem to wielkie ryzyko bo zazwyczaj jak się coś bardzo chce tym bardziej na siłę to zazwyczaj źle wychodzi...?
do obiektywny!!!2015-03-20 21:25:21
Przeanalizuj grę Małeckiego rok temu?? Od widzewa do Piasta i kontuzja b.grożna? Wygladał i bronił bardzo dobrze i pewnie.A w tym sezonie Jagiellonia to.....wiadomo czemu było żle?
Ps.problem w artykule.
tb2015-03-21 00:40:00
Vitek nie ma tego czegoś, co powinien mieć bramkarz. Bramkarz musi czasem krzyknąć na obrońców, nie bać się napastników, a u niego nie widać takiego charakteru. Nie ma pewności siebie i być może z tego powodu te błędy. Niestety, ale nasz najlepszy bramkarz (najprawdopodobniej, gdyż na tą chwilę nie wiemy w jakiej jest formie) ma płacone, a nie można z niego skorzystać. Trener bramkarzy też może mieć wpływ na formę Vitka. Być może Maciej Szczęsny i jego doświadczenie i autorytet dałyby mu lepszą szansę na pokazanie swoich możliwości, ale możemy z tym gdybać. Wydaje się, że prezes powinien się jednak przeprosić z Małkowskim, bo może to być jedyna droga do uratowania ekstraklasy
Staszku2015-03-21 01:08:59
trenejro bramkarzy do wymiany skoro nie widzi o co chodzi
xxx2015-03-21 19:41:19
@do obiektywny - No, Małecki najlepiej wyglądał w szczególności z Lechem w Poznaniu, jak 0:3 dostaliśmy i był najbardziej elektrycznym graczem na boisku ;)
seba2015-03-21 22:31:10
@doxxx jeśli chodzi o mecz w Poznaniu to przegraliśmy o-2 fakt popełnił błąd przy pierwszej bramce Djurdevica.W drugiej połowie super gra i interwencje przy strzale Ślusarskiego oraz przy swojaku prawie Malara więc proszę nie pierd...głupot.Ciekawy jestem jak Ty byś się zachowywał przy 22 tyś kibiców drużyny przeciwnej.Weż pod uwagę ,że chłopak ma niewielkie doświadczenie.Pewnie po meczu z Zagłębiem Lubin też jechałeś po nim jak po łysej kobyle.No ale jak by bronił Zbychu pewnie bilibyśmy się o majstra.Widzę ,że jesteś kozak w necie a dupa w świecie.ŻEGNAM i polecam maść na ból d.upy..
jarek2015-03-22 16:51:56
Brawo Seba:-) :-)

Ostatnie wiadomości

Po sezonie 22/23 zawodnicy otrzymali kilkanaście dni urlopu. Ani chwili wytchnienia nie ma za to przy biurkach prezesa czy dyrektora sportowego, gdzie trwają pracę nad uformowaniem kadry na przyszłą kampanię, która wystartuje w drugiej połowie lipca.
– Spodziewamy się bardzo trudnego meczu – zaznacza przed finałem Orlen Pucharu Polski Krzysztof Lijewski, drugi trener Barlinek Industrii Kielce. – Drużyna z Płocka z roku na rok jest coraz lepsza – dodaje przed konfrontacją z Orlen Wisłą Płock.
Po serii oświadczeń ze strony Orlenu Wisły Płock, oficjalne stanowisko wystosował również Barlinek Industria Kielce. "Stanowczo sprzeciwiamy się poddawaniu w wątpliwość naszego sukcesu" – czytamy.
To już ostatnia "Święta Wojna" w bieżącym sezonie. W najbliższą sobotę na parkiet w Kaliszu wyjdą zespoły, które awansowały do finału Orlen Pucharu Polski, a więc Barlinek Industria Kielce i Orlen Wisła Płock. Przy okazji przedmeczowego briefingu asystent kieleckiego klubu, Krzysztof Lijewski, został zapytany o oświadczenia wystosowywane po finale PGNiG Superligi przez "Nafciarzy".
W sobotę 3 czerwca na stadionie Korony Kielce odbędzie się wydarzenie pod szyldem Gramy z Biało-Czerwoną, którego punktem kulminacyjnym będzie mecz byłych reprezentantów Polski z drużyną Przyjaciół Świętokrzyskiej Piłki. Poznaliśmy pełen skład drużyny, która tego dnia wybiegnie na murawę z orzełkiem na piersi.
Kamil Kuzera to postać, której może Koronie zazdrościć cała piłkarska Polska. Poza wynikami sportowymi, trener żółto-czerwonych to pozytywny duch szatni. Szatni, która przejdzie metamorfozę, a za pędzel chwyci sam szkoleniowiec – zdradził w Kanale Sportowym.
W czerwcu każdy kielczanin może wziąć udział w rywalizacji miast o miano Rowerowej Stolicy Polski. Wystarczy zainstalować darmową aplikację „Aktywne Miasta”, dołączyć do drużyny KIELCE i przez cały miesiąc nabijać kolejne kilometry. Dla najaktywniejszych Urząd Miasta Kielce ma konkurs. Do akcji promocyjnej przyłączyli się zawodnicy Barlinek Industria Kielce.
W ostatni weekend maja Dziecięca Akademia Piłkarska zorganizowała Festyn Rodzinny z okazji Dnia Dziecka. Festyn odbył się na Stadionie MSOS w Kielcach przy ulicy Prostej 57. To był rekordowy festyn, ponieważ wzięło w nim udział ponad 1000 uczestników!
Za nami sezon 22/23 PKO Ekstraklasy, a przed blisko dwumiesięczna przerwa i czas na wzmocnienia oraz szykowanie formy przed nowymi rozgrywkami. Na ten moment Kielce ogarnęła cisza transferowa. Pewne ruchy jednak się pojawią – tu pojawia się pytanie: Czy żółto-czerwoni powinni poszukać młodzieżowców spoza klubu czy postawić na wychowanków? Zapraszamy do udziału w naszej sondzie.
Kiedy mówimy o podróżowaniu po Europie, myślimy o zabytkach, muzeach czy malowniczych krajobrazach. Ale jest jeszcze jedna strona kontynentu, która przyciąga miliony ludzi rocznie - stadiony. Te imponujące struktury są świadkami historii, miejscem rywalizacji, pasji i emocji. Dla wielu fanów sportu, zwiedzanie stadionów to fascynujące doświadczenie.
Medialnego hałasu po meczu ligowym Barlinka Industrii z Orlenem Wisłą ciąg dalszy. Po serii dwóch oświadczeń klubu z Mazowsza głos zabrało Kolegium Sędziów ZPRP.
Kolejna w tym sezonie "Święta Wojna" cieszy się ogromną popularnością. Właśnie ogłoszono, że wszystkie miejsca kaliskiej Areny na czas finału Orlen Pucharu Polski zostały wyprzedane. Oficjalnie na miejscu pojawi się 400 kibiców Barlinek Industrii Kielce.
Entuzjazm wśród kibiców Barlinka Industrii przed czerwcowym Final4 Ligi Mistrzów jest ogromny. Widać to po zainteresowaniu biletami. W Kolonii zespół Talanta Dujshebaeva wesprze rekordowa liczba fanów.
Trwają przygotowania do wydarzenia "Gramy z Biało-Czerwoną", jakie już 3 czerwca będzie miało miejsce na stadionie Korony Kielce. Gośćmi imprezy będą między innymi Paweł Golański, Grzegorz Piechna, Ireneusz Jeleń, Kamil Kosowski, czy Jakub Wawrzyniak i wielu innych zasłużonych reprezentantów kraju. Ale to nie wszystko, bo w ramach tego przedsięwzięcia już 2 czerwca żywe legendy polskiej piłki pojawią się także w Jędrzejowie, Ostrowcu Świętokrzyskim, Łagowie, Końskich i na Białogonie.
Po wymagających pierwszych zawodach w Daleszycach cyklu MTB Cross, kurz już dawno opadł. Przyszła kolej na następne zawody, tym razem gospodarzem jest Piekoszów, już w najbliższą niedzielę.
Korona II Kielce przegrała 2:4 w miniony weekend z Wisłoką Dębica w meczu 31. kolejki III ligi – zobacz bramki z tego pojedynku.
Piłkarska Ekstraklasa małymi kroczkami zbliża się ku końcowi. Tegoroczne rozgrywki dostarczyły nam masę wrażeń oraz niespodziewanych zwrotów akcji. Rzadko kiedy trafia się sezon, gdzie na kilka kolejek do zakończenia rozgrywek połowa ligi jest zagrożona spadkiem.
Jeden z najlepszych obrotowych w historii i żywa legenda kieleckich mistrzów Polski kończy sportową karierę. Julen Aginagalde pożegna się z parkietem w najbliższą sobotę.
Za nami kolejne zawody z cyklu Industria Grand Prix Gór Świętokrzyskich. Była to V eliminacja, która była zarazem trzecim Memoriałem Mirosława Piróga. Na starcie pojawiło się blisko 40 zawodników i zawodniczek z Kielc, Tarnowa, Warszawy, Końskich i Tczewa. Nie zabrakło medalistów mistrzostw Europy i Polski.
Białorusin jeszcze przed końcem sezonu deklarował chęć pozostania w Koronie Kielce, jednak ostateczną decyzję uzależnił od tego, czy żółto-czerwoni utrzymają się na najwyższym szczeblu rozgrywek. Kiedy PKO Ekstraklasa w przyszłym sezonie stała się faktem, strony doszły do porozumienia.
Chociaż na oficjalny raport PKO Ekstraklasy przyjdzie nam czekać mniej więcej do połowy czerwca, już teraz w sieci dostępne są szacunkowe wyliczenia na temat kwot, jakie otrzymają za zakończony właśnie sezon poszczególne kluby grające na najwyższym szczeblu rozgrywek. Korona Kielce w tym zestawieniu nie jest krezusem.
W najbliższy czwartek 1 czerwca dojdzie do posiedzenia Rady Nadzorczej Korony S.A.. Być może tego dnia rezygnację z funkcji przewodniczącego Rady złoży prezes Suzuki Motor Poland, Piotr Dulnik. – Najbardziej ubolewam nad brakiem jasnej strategii finansowania klubu przez jego właściciela, czyli miasto Kielce – powiedział dla Polskiego Radia Kielce. Podobne wątpliwości wyraził prezes Łukasz Jabłoński.
Najbardziej spektakularny mecz w karierze Grzegorz Bronowicki rozegrał w 2006 roku w Chorzowie w eliminacjach Euro przeciw Portugalii. Wraz z Pawłem Golańskim przyćmił wówczas na Stadionie Śląskim wielkiego Cristiano Ronaldo. Polska wygrała 2:1 i awansowała do finałów Mistrzostw Europy, na które Bronowicki nie pojechał z powodu kontuzji.
To był jego najlepszy mecz w sezonie. Na szczęście dla Korony Kielce przyszedł w najważniejszym spotkaniu kampanii 22/23. Dawid Błanik wygrał głosowanie sondzie po starciu żółto-czerwonych w Łodzi.
Orlen Wisła Płock idzie w zaparte. Na kilka dni przed finałem Pucharu Polski z Barlinkiem Industrią publikuje kolejne oświadczenie. To ma związek z brakiem odpowiedzi sędziów meczu o mistrzostwo Polski na przedsądowe wezwanie.
Dużo się dzieje na finiszu III-ligowej grupy 4. Naszpikowana gwiazdami Wieczysta Kraków złapała zadyszkę, odnotowała czwarty mecz bez zwycięstwa i traci do liderującej Stali Stalowa Wola 4 punkty.
Sezon 22/23 zakończył się dla Korony Kielce dużym sukcesem – utrzymaniem w PKO Ekstraklasie. Jego zamknięcie miało również oznaczać zniknięcie z rubryki kosztów wynagrodzenia dla byłego trenera żółto-czerwonych Leszka Ojrzyńskiego. Jak informuje Radio eM Kielce, na ten moment tak się jednak nie stanie.
Europejskie podboje szczypiornisty Barlinek Industrii Kielce. Chodzi o Faruka Yusufa, który tymczasowo trafił do Fraikin BM Granollers. Jego aktualny klub zdobył srebro Ligi Europejskiej.
Za nami ostatnia kolejka w sezonie PKO Ekstraklasy. Historyczna seria gier jak się okazało. Stadiony najwyższej klasy rozgrywkowej odwiedziło w miniony weekend wszak rekordowa liczba kibiców w XXI wieku.
Korona Kielce w najlepszy możliwy sposób zakończyła rozgrywki PKO Ekstraklasy. W 34. serii gier żółto-czerwoni zapewnili sobie utrzymanie, dzięki pokonaniu na wyjeździe Widzewa Łódź 3:0, a ich dwóch zawodników zapracowało na miejsce wśród najlepszych ostatniej kolejki sezonu.

Copyright © 2023 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group