REKLAMA

„Niedokończona gra” - taki tytuł nosi najnowsza książka, w której jej główny bohater, wybitny polski szczypiornista, Grzegorz Tkaczyk opowiada nie tylko o swojej karierze szczypiornisty, ale też bardzo szczerze o życiu prywatnym. W promocję publikacji zaangażowała się również... Anna Lewandowska, żona Roberta Lewandowskiego, jednego z najlepszych piłkarzy na świecie.
Świetne wieści docierają do nas z obozu PGE VIVE Kielce. Coraz bliżej powrotu do gry jest Filip Ivić. Bramkarz żółto-biało-niebieskich już w sobotę wróci do Polski. Tego dnia, jeszcze z trybun, obserwować będzie zmagania swoich kolegów z zespołu w meczu z Aalborgiem. Od poniedziałku wznowi treningi z drużyną. Jego powrót do gry jest szybszy, niż można było się spodziewać.
Po niedzielnym zwycięstwie w Aalborgu piłkarze ręczni PGE VIVE nie wrócili do Kielc. Od razu po wyjeździe z Danii udali się do Szczecina, gdzie we wtorek zmierzyli się z miejscową Pogonią. Niesprzyjające okoliczności w postaci długiej podróży i braku treningu nie przeszkodziły jednak kielczanom w osiągnięciu swojego celu. Po jednostronnym spotkaniu, żółto-biało-niebiescy wygrali 38:29 i w dobrych humorach wrócili do stolicy województwa świętokrzyskiego.
Był kapitanem reprezentacji Polski, która w 2007 roku zdobywała srebro mistrzostw świata. Z sukcesami występował w Bundeslidze, by później wrócić do Polski i z Vive Kielce triumfować w Lidze Mistrzów. 22 listopada ukaże się pierwsza autobiografia polskiego piłkarza ręcznego – „Niedokończona gra” Grzegorza Tkaczyka. To szczera, zabawna, bezkompromisowa i znakomicie napisana książka, którą przeczytać powinni nie tylko fani piłki ręcznej.
Kuba Błaszczykowski to najbardziej wpływowa z polskich gwiazd sportu - wynika z analizy przygotowanej przez MediaCom. Były kapitan reprezentacji Polski wyprzedził Krzysztofa Hołowczyca, Marcina Gortata oraz kolegę z drużyny Roberta Lewandowskiego. Pierwszą piątkę zamyka Adam Małysz. Wysoko jest też jednak reprezentant kieleckiego sportu!
W ramach 10. kolejki PGNiG Superligi rozegrany został mecz pomiędzy szczecińską Pogonią oraz PGE VIVE Kielce. Faworyt mógł być tylko jeden, niemniej jednak nikt w Szczecinie nie myślał o składaniu broni bez walki.
Wygrana z duńskim Aalborgiem była drugim zwycięstwem szczypiornistów PGE VIVE Kielce w obecnej kampanii Ligi Mistrzów. Po tym spotkaniu na półmetku fazy grupowej rozgrywek mistrzowie Polski z dorobkiem 6 punktów plasują się na czwartej pozycji w tabeli grupy B.
Udało się! 361 dni - tyle trwała czarna seria szczypiornistów PGE VIVE Kielce bez wyjazdowego zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Niechlubna passa została przerwana w niedzielę w Aalborgu, gdzie po 60 minutach zaciętej i wyrównanej walki kielczanie pokonali mistrzów Danii 34:30 i zdobyli pierwsze wyjazdowe punkty w tym sezonie. Żółto-biało-niebiescy pokazali się z bardzo dobrej strony i już w trakcie pierwszej połowy wypracowali sobie czterobramkową przewagę, którą zdołali obronić do końca meczu.
Blisko rok trwała niechlubna passa PGE VIVE Kielce bez wyjazdowego zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Mistrzowie Polski przełamali się w niedzielę, wygrywając w Danii z miejscowym Aalborgiem 34:30. - Wszyscy już mieli dosyć naszej czarnej serii. Wyszliśmy na ten mecz dodatkowo zmotywowani. To sprawiło, że po końcowym gwizdku mogliśmy się cieszyć z tak bardzo przez nas wyczekiwanego zwycięstwa – przyznał po końcowym gwizdku kapitan kieleckiego zespołu, Michał Jurecki.
Zakończyła się fatalna, bo trwająca od blisko roku passa bez wygranej PGE VIVE w Lidze Mistrzów na wyjeździe. Kielczanie ograli w meczu 7. koleki duński Aalborg 34:30. To drugi triumf mistrzów Polski w tym sezonie w tych elitarnych rozgrywkach.
Na zakończenie pierwszej rundy rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów szczypiorniści PGE VIVE Kielce zagrają dziś z Aalborg Handbold. - Jedziemy do Danii po swoje. Chcemy wreszcie wygrać na wyjeździe i wierzę, że wreszcie przełamiemy tę niekorzystną passę. To już najwyższy czas - mówi przed dzisiejszym pojedynkiem Michał Jurecki.
Już dzisiaj piłkarzy ręcznych PGE VIVE Kielce czeka kolejne spotkanie Ligi Mistrzów. Wyjazdowy pojedynek z Aalborg Handbold będzie ostatnim meczem kończącym pierwszą rundę fazy grupowej tych rozgrywek. Mistrzowie Polski w dalszym ciągu czekają na przełamanie czarnej serii wyjazdowych meczów. Kielczanie nie wygrali w delegacji już od 17 listopada 2016 roku. W przypadku porażki w Danii, na liczniku stuknie im rok bez wyjazdowego zwycięstwa, ponieważ kolejne starcie w obcej hali czeka kielczan dopi
W niedzielę piłkarzy ręcznych PGE VIVE Kielce czeka kolejne starcie w ramach Ligi Mistrzów. Na zakończenie pierwszej rundy fazy grupowej tych rozgrywek mistrzowie Polski zmierzą się na wyjeździe z duńskim Aalborg Handbold. Mimo że przeciwnicy zajmują dopiero ostatnie miejsce w tabeli grupy B, szkoleniowiec kieleckiego zespołu nie spodziewa się łatwego pojedynku.
Już na początku drugiej połowy wyjazdowego spotkania PGE VIVE Kielce z Wybrzeżem Gdańsk z powodu urazu boisko musiał opuścić Sławomir Szmal. Na szczęście kontuzja bramkarza kieleckiej ekipy okazała się być niegroźna.
Po dość jednostronnym meczu, piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce pokonali na wyjeździe Wybrzeże Gdańsk 32:26 (17:12). Wtorkowy pojedynek rozegrano awansem, bo początkowy jego termin wyznaczono na marzec 2018. Tym samym, kieleccy zawodnicy nieco poprawili swoje humory po niedzielnej porażce z PSG Handball 28:33.
Duże nadzieje wiązali z wyjazdem do Francji piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce. Mistrzowie Polski nie sprostali jednak wyzwaniu, jakie postawili przed nimi szczypiorniści Paris Saint-Germain. Po bardzo dobrej pierwszej i słabej drugiej połowie podopieczni Talanta Dujszebajewa ulegli paryżanom 28:33 i wrócili do Polski z zerowym dorobkiem punktowym.
Po bolesnej porażce 28:33 w Paryżu z PSG w ramach Ligi Mistrzów, teraz piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce zmierzą się w gdańskiej ERGO Arenie z tamtejszym Wybrzeżem.
Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce w dalszym ciągu czekają na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski w niedzielę znów wrócili z zerowym dorobkiem punktowym z delegacji. Tym razem z Paryża, gdzie ulegli miejscowemu Paris Saint-Germain 28:33. Po szóstej serii gier, kielczanie z dorobkiem czterech punktów plasują się dopiero na szóstym miejscu grupy B.
Niestety, fatalne wieści docierają do nas z Paryża. Zespół PGE VIVE Kielce wciąż bez wyjazdowego zwycięstwa w tym sezonie Ligi Mistrzów. Podopieczni Talanta Dujszebajewa w niedzielne popołudnie przegrali z gwiazdorskim PSG Handball. Żółto-biało-niebieskim nie można odmówić walki, ale zdecydowanie większą jakość zaprezentowali gospodarze i wygrali to spotkanie całkowicie zasłużenie.
PGE VIVE Kielce czeka dziś bardzo trudne wyzwanie. Mistrzowie Polski zmierzą się w wyjazdowym starciu z Paris Saint-Germain HB. Francuzi to jeden z kandydatów do triumfu w rozgrywkach Ligi Mistrzów, ale kielczanie nie zamierzają obawiać się swojego przeciwnika. - Specjalnie nastawiać się nie trzeba. Wszyscy wiemy, jaką drużyną jest PSG, a poza tym - to jest Liga Mistrzów. Motywacji na pewno nam nie zabraknie - zaznacza przed meczem obrotowy kieleckiego zespołu, Mateusz Kus.

Zobacz archiwum informacji

REKLAMA

Copyright © 2017 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: Grzemach Internet Services