REKLAMA

- Na początku przegrywaliśmy 2:7, ale mieliśmy w sobie dość siły, żeby po 60 minutach zwyciężyć – cieszył się po wygranym meczu z Rhein-Neckar Loewen trener PGE VIVE Kielce, Tałant Dujszebajew. - Niezwykle potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Teraz będzie nam łatwiej w kolejnych pojedynkach – podkreślił z kolei zawodnik mistrzów Polski, Blaż Janc.
Liga Mistrzów zagościła w Hali Legionów na dobre. Sobotni pojedynek PGE VIVE Kielce z Rhein-Neckar Loewen to rzeczywiście był mecz godny mistrzów. Kibice zgromadzeni tego dnia na trybunach przeżyli prawdziwą mieszankę uczuć i emocji: fatalne otwarcie, pogoń za wynikiem, świetny początek drugiej połowy i ostatecznie... wielka radość. PGE VIVE wydarło wygraną "Lwom" w samej końcówce Kielczanie triumfowali 35:32 i dopisali do swojego konta pierwsze punkty w Lidze Mistrzów!
Jak wypadnie pierwszy domowy mecz nowego sezonu Ligi Mistrzów w wykonaniu PGE VIVE Kielce? To pytanie stawiają sobie kibice żółto-biało-niebieskich i czas poznać na nie odpowiedź! O godzinie 18:00 w Hali Legionów rozpocznie się pojedynek mistrzów Polski z jedną z najlepszych niemieckich drużyn, Rhein-Neckar Loewen, która przed tygodniem pokonała Barcelonę. Zapraszamy na naszą relację na żywo ze spotkania rozgrywanego w kieleckiej hali!
Liga Mistrzów wraca do Hali Legionów. Dziś przed PGE VIVE duże wyzwanie - w drugim meczu fazy grupowej elitarnych rozgrywek kielczanie podejmą we własnej hali niemieckie Rhein-Neckar Loewen. Mistrzowie Polski podchodzą do tego meczu z jasnym celem - zdobyć pierwsze punkty w nowym sezonie Ligi Mistrzów. Informujemy, gdzie można obejrzeć to spotkanie w telewizji.
Kibice PGE VIVE Kielce czekali na ten moment od kwietnia. Do Hali Legionów powraca piłka ręczna w najlepszym europejskim wydaniu. Żółto-biało-niebiescy w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów zmierzą się z Rhein-Neckar Loewen, które w marcu tego roku przegrało w kieleckim obiekcie różnicą… 24 bramek! Wówczas jednak Niemcy skupili się na lidze krajowej i do Polski przysłali rezerwy. Tym razem będzie inaczej i bez wątpienia nieporównywalnie bardziej emocjonująco.
Po tym, jak PGE VIVE Kielce w zeszłą sobotę wystąpiło z zakrytym logiem Nord Stream 2 (więcej o tej sprawie pisaliśmy TUTAJ), teraz EHF podjął decyzję o wymierzeniu mistrzom Polski kary finansowej. Jej wysokość nie została podana do publicznej wiadomości. Grzywnę za identyczne przewinienie otrzymał także drugi polski klub z Champions League, Orlen Wisła Płock.
Po porażce z Veszprem w meczu 1. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów szczypiornistów PGE VIVE Kielce czeka kolejne, duże wyzwanie. Już w sobotę w Hali Legionów mistrzowie Polski zagrają o pierwsze punkty w grupie z niemieckim Rhein-Neckar Loewen. - Czeka nas bardzo ciężki pojedynek. W pierwszej kolejce nie zdobyliśmy punktów, teraz fajnie byłoby jak najszybciej zbierać "oczka”, bo wiemy, jaką mamy ciężką grupę. To będzie wymagający mecz, ale przed naszą publicznością wszystko jest możliwe.
O pierwsze w tym sezonie punkty w Lidze Mistrzów, drużyna PGE VIVE Kielce powalczy w sobotni wieczór w Hali Legionów z Rhein-Neckar Loewen. Zadanie nie będzie proste – Niemcy przed tygodniem wygrali we własnej hali 35:34 z Barceloną. W obozie mistrzów Polski poprawie ulega jednak sytuacja kadrowa. - Krzysztof Lijewski, Michał Jurecki i Luka Cindrić na pewno wrócą. Jest jeszcze pytanie przy Marko Mamiciu, musimy zobaczyć wyniki jego badań i to, co powie lekarz – wyjaśnia asystent trenera Tałanta
Luka Cindrić jest gotowy do gry! Chorwacki zawodnik PGE VIVE Kielce we wtorek był jeszcze oszczędzany przez trenerów i nie zagrał w meczu z Zagłębiem Lubin, ale w sobotę wystąpi już na pewno. Kielczanie tego dnia zagrają we własnej hali z Rhein-Neckar Loewen w ramach 2. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Ani przez moment mecz PGE VIVE Kielce w Lubinie z tamtejszym Zagłębiem nie zmierzał w kierunku sensacji. Dość powiedzieć, że jedynym prowadzeniem gospodarzy było… 1:0. Ostatecznie kielczanie zwyciężyli pewnie 35:26, wygrywając okazale już do przerwy – 19:12. Najwięcej bramek, po siedem, zdobyli dla mistrzów Polski Blaż Janc i Arkadiusz Moryto, który latem trafił do swojego obecnego zespołu właśnie z ekipy „Miedziowych”. Teraz żółto-biało-niebiescy mogą w pełni skupić się na sobotnim spotkaniu L
Zaledwie trzy dni po inauguracyjnym starciu z Lidze Mistrzów z Veszprem piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce znów wybiegną na parkiet. Wtorek to kolejny dzień potyczki mistrzów Polski w PGNiG Superlidze. Rywalem - Zagłębie Lubin. Informujemy, gdzie będzie można obejrzeć w telewizji to spotkanie.
Sezon dla PGE VIVE Kielce wystartował już na pełnych obrotach. Po sobotniej porażce w Lidze Mistrzów z Telekomem Veszprem, mistrzowie Polski chcą powalczyć u siebie z Rhein-Neckar Loewen, ale potyczka z Niemcami w Hali Legionów zaplanowano jest dopiero na sobotę. Wcześniej, bo we wtorkowy wieczór, kielczanie zmierzą się w Lubinie z tamtejszym Zagłębiem.
Krytycznym okiem na swoją postawę w meczu z Telekomem Veszprem spojrzał bramkarz PGE VIVE Kielce, Filip Ivić. - W meczach, które rozegraliśmy przed tym na Węgrzech, czułem się bardzo dobrze. Wcześniej miałem problemy z kontuzjami. Myślę, że jestem w super formie i bardzo mi było źle, kiedy moja drużyna walczyła, a ja przez 10 minut zanotowałem tylko jedną obronę – mówi Chorwat.
- Zawsze jest tak, że my musimy się skupić na sobie. Jeśli tak będzie i zagramy na sto procent, to wszystko pójdzie dobrze. Nie chcę być arogancki, ale trzeba zagrać to co umiemy i potrzebujemy przed meczem w Lidze Mistrzów. A postawa Zagłębia to jest ich sprawa – mówi przed wtorkowym spotkaniem w Lubinie asystent trenera PGE VIVE Kielce, Uros Zorman.
Rozegrany został już komplet spotkań 1. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. W swoim pierwszym starciu zawodnicy PGE VIVE Kielce minimalnie ulegli na wyjeździe Telekomowi Veszprem 27:29. A Jak radziły sobie pozostałe zespoły w kieleckiej grupie? Znamy komplet wyników tej serii gier.
Europejska Federacja Piłki Ręcznej wybrała najlepszą siódemkę pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Wśród wyróżnionych zawodników znalazł się Alex Dujszebajew, rozgrywający PGE VIVE Kielce.
PGE VIVE Kielce w zaledwie dwunastoosobowym składzie pojechało na pierwszy mecz Ligi Mistrzów z Telekomem Veszprem. Mimo osłabień i kontuzji Mistrzowie Polski walczyli z rywalami jak równy z równym. Ostatecznie przegrali minimalnie - 29:27. Jak podkreślają trener Dujshebaev oraz Krzysztof Lijewski, różnicę zrobił Arpad Sterbik, który bronił z bardzo wysoką skutecznością. - Nie przegraliśmy dziś z Veszprem, ale z bramkarzem przeciwnika - mówi po spotkaniu "Lijek".
Ogromne emocje i dreszcz niepewności do samego końca - takimi słowami można opisać atmosferę panującą w Veszprem Arenie podczas inauguracyjnego spotkania Węgrów z PGE VIVE Kielce. Kielczanie byli bardzo blisko, ale jednak - ulegli gospodarzom 29:27. Mistrzowie Polski byli równorzędnym rywalem dla Węgrów, choć wynik musieli gonić praktycznie od 15. minuty meczu. Ostatecznie okazali się słabi o dwa trafienia.
Od mocnego uderzenia nowy sezon Ligi Mistrzów inauguruje PGE VIVE Kielce. Mistrzowie Polski mierzą się bowiem na wyjeździe z wicemistrzem Węgier, Telekomem Veszprem, które nawet pomimo nieudanego poprzedniego sezonu należy do europejskiej czołówki. Żółto-biało-niebiescy – osłabieni licznymi kontuzjami – liczą sobie w kadrze na ten pojedynek tylko dwunastu zawodników. Trener Tałant Dujszebajew wierzy jednak, że kluczowa okaże się nie ilość, a jakość.
W pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce zmierzą się na wyjeździe z Telekomem Veszprem. Niespełna trzy godziny przed meczem klub wydał oświadczenie na swojej oficjalnej stronie internetowej. Publikujemy je poniżej.

Zobacz archiwum informacji

REKLAMA

Copyright © 2018 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group