REKLAMA

W niedzielę, 13 maja, drużyna PGE VIVE Kielce będzie mogła sięgnąć po pierwsze trofeum w obecnym sezonie. Tego bowiem dnia w Kaliszu rozegrany zostanie finał Pucharu Polski, w którym rywalem żółto-biało-niebieskich będą Azoty Puławy. Można już kupować bilety na to wydarzenie.
Choć domowy mecz z Paris Saint-Germain Handball w ćwierćfinale Ligi Mistrzów nie wyszedł drużynie PGE VIVE Kielce, to przyniósł kilka pozytywów indywidualnych. Alex Dujshebaev znalazł się w najlepszej siódemce pierwszych spotkań 1/4 finału, a doceniono wyczyny także Sławomira Szmala oraz Deana Bombaca.
Pierwsza połowa była katastrofalna. Nie rzucaliśmy ze stuprocentowych sytuacji. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że powalczymy do końca. Druga połowa była już lepsza, pokazaliśmy w niej walkę – ocenił po sobotnim pojedynku z PSG w Hali Legionów zawodnik PGE VIVE Kielce, Blaż Janc.
Fatalne kilkanaście minut PGE VIVE Kielce w pierwszej połowie zaważyło na wyniku pierwszego meczu z Paris Saint-Germain Handball. Gospodarze przegrali z Francuzami 28:34 (10:22) i kwestia ich awansu do Final Four Ligi Mistrzów jest przed rewanżem nad Sekwaną bardzo mocno wątpliwa. Tym samym kielczanie ulegli paryżanom już po raz trzeci w obecnym sezonie.
Na ten mecz wszyscy czekaliśmy od dawna. Do Hali Legionów prosto z Paryża przyjeżdża wielkie i bogate PSG Handball, by z PGE VIVE Kielce stoczyć bój o awans do Final Four Ligi Mistrzów. Przed nami pierwsze starcie. Rewanż 28 kwietnia we Francji. Zapraszamy na naszą relację na żywo - początek spotkania o godz. 18:30.
To będzie prawdziwe święto w Hali Legionów! I do tego najważniejszy jak do tej pory tegoroczny mecz PGE VIVE Kielce. Zespół Talanta Dujszebajewa zaczyna decydujący bój o Final Four. Przed nami pierwsze spotkanie ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Rywalem żółto-biało-niebieskich będzie mistrz Francji - PSG Handball. Informujemy, gdzie będzie można obejrzeć w telewizji to spotkanie.
Poważne osłabienie w szeregach PGE VIVE Kielce. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain, nie będzie mógł zagrać prawy rozgrywający mistrzów Polski, Krzysztof Lijewski. Zawodnik nabawił się kontuzji pod koniec piątkowego treningu.
Nadchodzący weekend przyniesie kielczanom niezliczone emocje sportowe. Mecz szczypiornistek Korony Handball, spotkanie piłkarzy nożnych kieleckiego klubu, ale pośród nich na szczególne wyróżnienie zasługuje wydarzenie, które odbędzie się w Hali Legionów. Zawodnicy PGE VIVE w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Champions League podejmą PSG Handball!
- Wydaje mi się, że w tym roku jesteśmy naprawdę bardzo mocni, a nasza forma z dnia na dzień idzie w górę. Mam nadzieję, że to się utrzyma. Ciężej jest się dostać do Final Four niż potem w nim wygrać – mówi przed sobotnim pojedynkiem z Paris Saint-Germain obrotowy PGE VIVE Kielce, Mateusz Kus.
Drużyna PGE VIVE Kielce żyje już w całości sobotnim starciem z Paris Saint-Germain Handball w Hali Legionów. - To dla nas najważniejszy mecz. Wszyscy wiedzą, że Paryż to jeden z najlepszych zespołów na świecie. Ale to dla nas super motywacja. Musimy dać z siebie nie tyle sto procent, co dwieście. W tym roku jesteśmy w super formie. Najważniejsze, że wszyscy są zdrowi. Mogę powiedzieć, że w sobotę będzie wojna – zapewnia bramkarz kieleckiego zespołu, Filip Ivić.
Przed PGE VIVE Kielce wielki mecz w Hali Legionów. Mistrzowie Polski zmierzą się w sobotę z Paris Saint-Germain Handball w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. Cel w obliczu wyjazdowego rewanżu? - Liczy się tylko to, żeby po 120 minutach i starciu w Paryżu był jeden więcej dla nas. Co mogę powiedzieć? Pamiętam, że kiedyś prowadziliśmy siódemką, a w rewanżu przegraliśmy ósemką. Nigdy nie da się tego przewidzieć – mówi trener Tałant Dujszebajew.
W sobotę o godzinie 18:30 PGE VIVE Kielce rozpocznie w Hali Legionów bardzo ważny mecz z Paris Saint-Germain Handball. Stawką jest zaliczka przed rewanżem decydującym o awansie do Final Four Ligi Mistrzów, to też nie dziwi mobilizacja w szeregach mistrzów Polski. Przed kieleckimi kibicami postawione zostało zadanie… pobicia krajowego rekordu w głośności dopingu!
Szczypiorniści PGE VIVE po raz trzynasty z rzędu zagrają w finale Pucharu Polski. Kielczanie pokonali NMC Górnika Zabrze 35:29, ale przez długi czas na parkiecie zanosiło się na niespodziankę. Zabrzanie prowadzili z mistrzami Polski już nawet pięcioma bramkami, a na przerwę schodzili wygrywając 18:14. Po przerwie kielczanie zagrali lepiej, odrobili straty i tym samym przypieczętowali awans do finału rozgrywek.
We wtorek w finale Pucharu Polski może zameldować się nie tylko Korona, ale również inna kielecka drużyna – PGE VIVE. W przypadku żółto-biało-niebieskich to raczej formalność, bo w pierwszym meczu u siebie rozbili Górnika Zabrze. Teraz sprawdzą się w ostatnim teście przed dwumeczem z Paris Saint-Germain Handball w Lidze Mistrzów.
Zakończyła się faza zasadnicza obecnego sezonu PGNiG Superligi. Tym samym PGE VIVE Kielce wie już, jaką drogę będzie musiało przemierzyć, aby znaleźć się w finale mistrzostw kraju. Na sam początek rywala żółto-biało-niebieskich wyłoni pojedynek o Dziką Kartę.
Z kompletem zwycięstw rundę zasadniczą PGNiG Superligi piłkarzy ręcznych zakończyli zawodnicy PGE VIVE Kielce. Podopieczni Talanta Dujszebajewa na finiszu rozbili KPR Legionowo.
Już w sobotę, 14 kwietnia, po raz ostatni w fazie zasadniczej PGNiG Superligi, na parkiet wybiegną zawodnicy PGE VIVE Kielce. Podopieczni Talanta Dujszebajewa na wyjeździe zmierzą się z KPR-em Legionowo.
W środę w odbyło się pierwsze spotkanie półfinałowe Pucharu Polski. W kieleckiej Hali Legionów, PGE VIVE Kielce pewnie pokonało NMC Górnika Zabrze 46:28 (22:11). Tym samym żółto-biało-niebiescy przed przyszłotygodniowym rewanżem są już o krok od wywalczenia przepustki do finału.
Ledwie zakończyły się emocje związane z meczami reprezentacji narodowych, a już w środę piłkarze ręczni ponownie rozpoczną walkę w swoich klubach. PGE VIVE Kielce w półfinale Pucharu Polski podejmie w Hali Legionów NMC Górnika Zabrze, a więc rewelację tegorocznych rozgrywek. Zarzanie dotarli do tej fazy eliminując po drodze m. in. Orlen Wisłę Płock.
Obecny sezon może być ostatnim w PGE VIVE Kielce i całej karierze dla Karola Bieleckiego. „Przegląd Sportowy” podał, że doświadczony zawodnik nosi się z podjęciem tej decyzji, a według informacji naszego portalu, doniesienia te są prawdziwe. Niewykluczone, że utytułowany rozgrywający za dwa lata zawiesi buty na kołku.

Zobacz archiwum informacji

REKLAMA

Copyright © 2018 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group