Arek Moryto dostanie po kieszeni. Na przyszłość zastanowi się, czy biegać do takich kontrataków

03-10-2019 09:46,
Redakcja

To rekord? Nie wiedziałem! W takim razie jestem bardzo zadowolony - nie ukrywa Talant Dujszebajew, trener PGE VIVE Kielce. W środę mistrzowie Polski pobili swój wynik jeśli chodzi o ilość zdobytych bramek w jednym meczu. W spotkaniu z Grupą Azoty Tarnów trafili do siatki aż 52 razy.

Mimo tak okazałego zwycięstwa, kielczanie stracili aż 30 goli. Dlaczego tak dużo? Wyjaśnia trener PGE VIVE: - Zawodnicy zagrali bardzo dobrze, w obronie chyba nie chcieli mieć za dużo kontaktu, bardziej chcieli grać przechwytami i to zrozumiałe - przekonuje.

REKLAMA

- Na pewno nie był to nasz cel przed tym meczem, aby iść na rekord. Tak się mecz ułożył. Fajnie, że Miłosz Wałach zdobył swoją premierową bramkę w Superlidze, następne rzucili Blaż, Arek. Może jakaś nagroda dla drużyny w szatni będzie. Arek strasznie po kieszeni dostanie za tą czterdziestą i pięćdziesiątą bramkę. Na przyszłość zastanowi się, czy biegać do kontr w takich sytuacjach - śmieje się Krzysztof Lijewski, prawy rozgrywający PGE VIVE Kielce.

Kolejny mecz kielczan w PGNiG Superlidze już w sobotę. Do Hali Legionów przyjedzie Energa MKS Kalisz. Początek meczu o godz. 16.

fot: Anna Benicewicz-Miazga

 

REKLAMA

Wasze komentarze

Go2019-10-03 16:04:03
Szkoda tylko że w Porto tak nie rzucali.

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group