REKLAMA

Karacić już w barwach PGE VIVE. Servaas: Nigdy go nie lubiłem, bo zawsze wygrywał

18-06-2019 15:22,
Redakcja

PGE VIVE Kielce oficjalnie zaprezentowało Igora Karacicia jako nowego zawodnika kieleckiego zespołu. Chorwat podpisał z mistrzami Polski trzyletnią umowę i w nowym sezonie założy koszulkę z numerem 5, którą do tej pory nosił Michał Jurecki. - Nigdy nie lubiłem Igora, bo zawsze wygrywał. Mam nadzieję, że teraz będzie wygrywał z nami - żartował na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Bertus Servaas, prezes PGE VIVE.

- Igor był akurat w Kielcach i pomyślałem, ze miło będzie go przedstawić osobiście. Byliśmy razem na kolacji, pogadaliśmy trochę. Teraz musi się nauczyć mówić po polsku. Już wyjaśniłem mu dziesięć słów. Prawo po chorwacku jest prosto. Przez to mieliśmy prawie wypadek - mówił z uśmiechem sternik kieleckiego klubu.

REKLAMA

Ze zgromadzonymi dziennikarzami przywitał się także chorwacki rozgrywający. - Chcę powiedzieć wszystkim dzień doby. Spędziłem siedem lat pięknych lat w Skopje. Dziękuję prezydentowi Samsonenko i moim kolegom z drużyny za ten czas. Dziękuję też prezesowi Servaasowi i mojemu menadżerowi za transfer do Kielc. Teraz rozpoczynam w swojej karierze nowy rozdział. Jestem szczęśliwy i chcę wygrywać razem z PGE VIVE dużo trofeów - mówił nowy zawodnik PGE VIVE.

Kielce to nie był jedyny możliwy kierunek, jaki Karacić mógł obrać tego lata. Zainteresowanie 30-latkeim było duże, a co zaważyło akurat na transferze do Polski? - Zawsze chciałem pracować z najlepszym trenerem i najlepszymi zawodnikami. Pracowałem już z Alexem i Luką, więc znam ich możliwości. Chcę być teraz częścią jednego z najlepszych klubów Europy - przyznał.

Karacić przychodzi do Kielc w blasku chwały. W minionym sezonie zdobył z Vardarem Skopje tytuł Ligi Mistrzów, natomiast sam został wybrany MVP rozgrywek. To wszystko udało mu się osiągnąć pomimo sporych kłopotów organizacyjnych klubu. - Atmosfera jest najważniejsza. Miałem szczęście, bo w Vardarze spotkałem świetnych kolegów w szatni jak Dibirowa oraz Stoiłowa. We wrześniu mieliśmy spotkanie, na którym rozmawialiśmy, kto chce zostać, kto odejdzie. Postawiliśmy sobie za cel zwycięstwo w Lidze Mistrzów i to nam się udało - tłumaczył rozgrywający.

Prezes Servaas potwierdził także, że w kontrakcie Chorwata nie ma kwoty odstępnego. - Nie lubię tego typu zabiegów. U nas w klubie jest tylko jeden zawodnik, który ma ją wpisaną w umowę - Alex Dujshebaev. Ale za to bardzo wysoką - odparł Holender.

fot i źródło: hanballnews.pl

 

REKLAMA

Wasze komentarze

miki +2019-06-18 16:12:18
No właśnie powinna być kwota odstępnego. Nie byłoby takich cyrków jak z Luką, Deanem i Ivanem
PL2019-06-18 19:40:25
"Byliśmy razem na kolacji, pogadaliśmy trochę. Teraz musi się nauczyć mówić po polsku". Bertus z pochodzenia Holender, a bardzo dba żeby zagraniczni piłkarze uczyli się języka polskiego. Brawo Bert! Szacunek.
Janek2019-06-19 12:30:28
Bardzo dobry transfer. Zawodnik lepszy od Cindrica i Bombaca razem wziętych. Oby wypełnił cały kontrakt. Powodzenia w Kielcach.
Fiatprobefahren2019-06-19 14:17:54
Jak zaczął bredzic o Bogu to wyrzygalem
mmiks2019-06-19 15:13:11
A ja wyrzygałem czytając twoje wypociny.
ręczny2019-06-19 15:14:31
Kapitalny playmaker i ma też lepszy charakter niż Luka Cindrić.
miki +2019-06-21 12:43:58
brawo za cenzurę, ocenzurujcie też tego fiutacośtam co bluź
ni na Boga

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group