REKLAMA

Wielka pogoń Orlenu Wisły! Finał rozstrzygnie się w sobotę w Kielcach

22-05-2019 21:50,
Redakcja

Pierwszy finał PGNiG Superligi na remis! Kielczanie przegrywali co prawda do przerwy z Orlenem Wisłą Płock, ale w drugiej połowie zagrali dużo lepiej i wydawało się, że odwrócą losy meczu na swoją korzyść. To był finał i "święta wojna" z prawdziwego zdarzenia. PGE VIVE wygrywało w Płocku już trzema bramkami, ale Orlen Wisła dogoniła kielczan i rzuciła bramkę na remis w ostatnich sekundach spotkania. Finał rozstrzygnie się już w sobotę w Kielcach!

Gospodarze postawili dziś kielczanom naprawdę trudne warunki. Orlen Wisła Płock grała w pierwszych trzydziestu minutach bardzo twardo i pewnie w obronie, do tego bardzo skutecznie i efektownie w ataku. Płocczanie szybko wypracowali sobie przewagę, którą utrzymali do końca pierwszej połowy. PGE VIVE goniło wynik, jednak cały czas pozostało dwie, trzy bramki za plecami rywali. 

REKLAMA

Mistrzom Polski brakowało skuteczności, nie pomagał też Vladimir Cupara, który chyba nie miał tego wieczoru swojego dnia. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Orlenu Wisły Płock 14:11.

Po przerwie kielczanie wrócili do gry bardzo zmotywowani. Szybko potrafili odrobić trzybramkową stratę i doprowadzili do remisu. A kiedy sprawy w swoje ręce wziął Alex Dujshebaev, w 52. minucie obrońcy tytułu wyszli na pierwsze w tym meczu prowadzenie.

Od tamtej pory spotkanie zaczęło się układać dla gości doskonale. Kielczanie rzucali kolejne bramki i cały czas utrzymywali minimalną przewagę nad rywalami. Prowadzenia nie oddali do... 59 minuty spotkania. Właśnie wtedy "Nafciarze" rzucili dwie bramki z rzędu i zbliżyli się do kielczan na tylko jedną bramkę starty. I co gorsze - w kolejnej akcji zdobyli gola na wagę remisu. Mecz zakończył się wynikiem 26:26 i tym samym wszystko rozstrzygnie się w sobotę w Kielcach. Rewanż w Hali Legionów rozpocznie się o godz. 18.

Orlen Wisła Płock - PGE VIVE Kielce 26:26 (14:11)

Orlen Wisła: Morawski, Wichary, Borbely - Daszek 5, de Toledo 1, Góralski, Krajewski, Mihić 6, Mlakar 3, Moya 2, Obradović 4, Piechowski 1, Racotea, Sulić, Żabić 1, Zdrahala 2

PGE VIVE: Ivić, Cupara - Aguinagalde 5, Bis, Cindrić 4, A. Dujshebaev 5, Fernandez Perez, Jachlewski 2, Janc 2, Jurkiewicz, Karaliok 2, Kulesz 3, Lijewski 1, Mamić, Moryto 2

Czerwona kartka: Obradović

fot: Anna Benicewicz-Miazga

 

REKLAMA

Wasze komentarze

ART2019-05-22 21:58:39
VIVE jak nie VIVE: zawsze stykowe koncowki na nasza korzysc byly, a tu roztrwonili 3 bramki przewagi w dwie minuty.

Oj, nie sa w normalnej formie, slabo to wyglada.
Of kors2019-05-22 21:58:59
Zmarnować taką przewagę. Na piechotę do domu.
jaco2019-05-22 22:10:17
W drugiej połowie nasza gra wyglądała już nieźle. Szybko odrobiliśmy straty i wyszliśmy na prowadzenie. Mogliśmy wygrać 2-3 bramkami, bo na kilka minut przed końcem było 23:26, ale wynik i tak jest OK przed rewanżem. Teraz czekamy na drugą połowę tego dwumeczu, tym razem w Kielcach.
KIELCE2019-05-22 22:11:08
Trzeba przywitać wiślaków tak jak oni witali nas w Płocku. Wszyscy na halę i gramy o mistrza.
Szkoda słów2019-05-22 22:50:04
Dali ciała gwiazdory.Żeby wygrany mecz tylko zremisować?! Mnóstwo strat,błędów i niewykorzystanych setek.Cupara dzisiaj to typowa firanka.Co rzut,to gol dla płocka.
Mrowa2019-05-23 05:41:46
A ja się pytam czy Lijek to już zapomniał jak się gra w piłkę ręczną? W atak wystraszony zero dynamiki o sile to już niecwspomne. Każdy był w stanie go wepchnąć z link 6 metrów w obronie też tragedia
1 wybitny mecz2019-05-23 06:09:51
rozegrała ta drużyna w tym sezonie... I tyle... Chyba troszeczkę za mało.
gość2019-05-23 06:34:29
to co grał alex i luka woła o pomstę do nieba jeden sześć fauli w ataku drugi chyba z osiem, ostatnia akcja gra w przewadze i oczywiście faul w ataku a poza tym kroki, przebieganie przez pole bramkowe, sytuacje sam na sam nie wykorzystane żenada, to ma być gra mistrza Polski?
Jurek ck2019-05-23 06:41:30
Płock jakiś tak lepiej wyglądali fizycznie zdecydowanie szybsi
Dziak2019-05-23 09:24:01
Przede wszystkim niepokoi końcówka meczu, bo pomimo słabej gry wyjść na 3 bramki do przodu i w 3 minuty wszystko stracić poprzez szkolne błędy to nie wygląda dobrze.
Lijek nie wiem po co ma przedłużany kontrakt, przecież on w ogóle w obronie na nogach nie potrafi się przesunąć, o żenadzie w ataku nie wspomnę.
Alex to cień zawodnika z pierwszej połowy sezonu, co prawda rzucił kilka bramek i karne zrobił.
I kolejna bolączka z obijaniem słupków i poprzeczek w czystych sytuacjach, ile tego było 6 czy 7?
Cupara niestety po raz kolejny bez jakiegoś błysku, wiele piłek to trochę takie wpadające babole. Dla mnie wyznacznikiem obrony był fakt, że Obradovic cały sezon praktycznie w ataku nie gra dobrze, porusza się jak słoń, a pomimo tego i tak kilka bramek nam rzucił.
A straty jak piszecie, dziecinne... przy stanie 14:15 kilka razy można było wyjść na prowadzenie, ale... straty, błędy itp.
Panowie ogarnijcie się przed rewanżem i wygrajcie tego majstra, żeby nie było wstydu. Ja wiem, że po całym sezonie można być zmęczonym ale zostały tylko 3, ale jakie ważne mecze. Zacznijcie te dobre mecze w sobotę i wygrajcie to dla nas.
czesio2019-05-23 14:05:05
Czy Janek i Marta przeczytali wpis Mrowy ?
Wiwor2019-05-23 18:19:40
Aż dziw, że jest 45 sekund do końca , Alex ma piłkę i robi faul w ataku, Płock bierze piłkę i strzela na remis. Może i naciągany ten faul w ataku ale było się nie pchać w obręb koła tylko spokojnie rozgrywać w poprzek. Przy bramce na remis 10 s przed końcem też krycia nie było, czy nawet faulowania dyskretnego...

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group