REKLAMA

Nie zapisuję tych spotkań, ale każde z nich jest zupełnie inne

07-03-2019 17:32,
Marcin Długosz

- Chciałbym, żeby było oczywiście jak najlżej dla nas. Zespół z Płocka po tej wygranej w Silkeborgu na pewno jednak uwierzył w siebie i będzie trudniej – mówi przed piątkowym pojedynkiem z Orlenem Wisłą skrzydłowy PGE VIVE, Mateusz Jachlewski.

W niedzielę płocczanie niespodziewanie wygrali z Bjerringbro-Silkeborg na wyjeździe aż 27:20, odrabiając straty z własnej hali i awansując do 1/8 finału Ligi Mistrzów. - Nikt się nie spodziewał, że wygrają taką różnicą bramek. Jechali tam odrobić cztery gole, więc tym bardziej było im ciężko. Musieli to zrobić na wyjeździe. Zagrali świetnie, szczególnie w drugiej połowie – komplementuje „Nafciarzy” zawodnik kieleckiego zespołu.

REKLAMA

I podkreśla: - Dla całej dyscypliny to oczywiście fajnie, że awansowali do najlepszej szesnastki.

- Każda wygrana buduje, tym bardziej w takich okolicznościach i z takim przeciwnikiem. Ich morale zdecydowanie poszły w górę, więc wydaje mi się, że będzie trudniej – nie ma wątpliwości Jachlewski.

Lewoskrzydłowy to zdecydowanie najbardziej doświadczony w „świętych wojnach” zawodnik kieleckiego zespołu. - Nie zapisuję i nie mam pojęcia, ile było tych spotkań, ale każde z nich jest zupełnie inne – kwituje gracz mistrzów Polski.

I na zakończenie podkreśla: - My nigdy nie podchodzimy do meczów na luzie, tym bardziej z Płockiem. Znamy ich silne i słabsze strony, będziemy przygotowani.

fot. Anna Benicewicz-Miazga

 

REKLAMA

Wasze komentarze

Tu2019-03-07 18:36:32
Tylko wygrana nie ma innej opcji .
Pan z Mazowsza2019-03-08 09:27:27
Jedź do Płocka zrobić klocka

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group