REKLAMA

Niesamowity duet Jurecki-Ivić poprowadził PGE VIVE do zwycięstwa! Kielczanie wygrali w LM z IFK Kristianstad

09-02-2019 19:23,
Mateusz Kaleta

Liga Mistrzów wróciła w najlepszym wydaniu! PGE VIVE stoczyło niezwykle emocjonujący bój w szwedzkiej Kristianstad Arena. IFK grało z kielczanami jak równy z równym i mimo że zawodnikom Talanta Dujszebajewa nie wszystko wychodziło dzisiaj idealnie, zdołali sięgnąć po komplet punktów i pokonali rywali 34:33 . Prawdziwymi bohaterami zostali Michał Jurecki i Filip Ivić. Pierwszy w całym spotkaniu rzucił 11 bramek, a drugi bronił z niesamowitą skutecznością. Niestety, kielczanie okupili zwycięstwo stratą Alexa Dujshebaeva.

Spotkanie otworzyli gospodarze, którzy jako pierwsi wyszli na prowadzenie po trafieniu Canellasa. Trener Talant Dujszebajew nieco zaskoczył, ponieważ w wyjściowej "siódemce" desygnował do gry Filipa Ivicia. Chorwat odpłacił się jednak za zaufanie. Od początku spotkania był bardzo skoncentrowany, co skutkowało wieloma dobrymi interwencjami. 

REKLAMA

Kielczanie szybko objęli prowadzenie i choć pierwsza połowa toczyła się cały czas bramka za bramkę, to gracze PGE VIVE pozostawali na minimalnym prowadzeniu. Taki wynik utrzymali też do samego końca pierwszej odsłony, którą wygrali 16:15. Nie wszystko toczyło się jednak po myśli mistrzów Polski. Już po zaledwie kwadransie boisko opuścił Alex Dujshebaev. Hiszpan zszedł o własnych siłach, ale trzymał się za kolano, które ucierpiało po starciu z jednym z przeciwników. Na placu gry się już nie pojawił.

Kielczanie grali nieźle, ale rozgrywali wyrównane spotkanie z IFK Kristianstad. Żółto-biało-niebiescy popełniali jednak zbyt wiele błędów w obronie. Mistrzowie Szwecji z łatwością dochodzili do kolejnych okazji rzutowych, co skutkowało szybkim wyrównaniem tuż po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania.

Kolejne minuty spotkania przyniosły jednak dominację kielczan. Świetne spotkanie rozgrywał Michał Jurecki, który co chwilę bombardował bramkę Kappelina mocnymi rzutami. W okolicach 40. minuty zawodnicy Talanta Dujszebajewa wykorzystali wreszcie błędy przeciwnika, skorzystali w gry w przewadze i odskoczyli rywalom na trzy bramki. Swoje trzy grosze do tego znów dołożył Filip Ivić, który odbijał kolejne piłki na linii bramkowej.

Kielczanie nie grali jednak idealnie. Po chwili rywale zdobyli dwie bramki z kontry i znów wrócili do gry. Grę mistrzów Polski ciągnął jednak duet Jurecki-Ivić. Na dziesięć minut przed końcem "Dzidziuś" rzucił swoją dziewiątą bramkę w tym spotkaniu i znów wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

Walka w końcówce toczyła się bramka za bramkę. Kielczanie wznieśli się jednak na wyżyny swoich umiejętności. Filip Ivić obronił kontrę rywali, a po chwili kolejną bramkę rzucił Jurecki. To przypieczętowało zwycięstwo PGE VIVE w Szwecji. Kielczanie triumfowali 34:33.

Zapis relacji NA ŻYWO - kliknij TUTAJ

IFK Kristianstad - PGE VIVE Kielce 33:34 (15:16)

IFK: L. Larsson, Kappelin - Hanson, Nyfjall, Arnarsson 5, Nilsen 5, Canellas 4, J. Larsson, Gudmundsson 5, Hallen 2, Freiman 1, Ehn, Einarsson 2, Jurmala Astrom, Chrintz 5, Halen 4.

PGE VIVE: Cupara, Ivić - Jurecki 11, Bis, A. Dujshebaev 1, Aguinagalde, Jachlewski, Janc 3, Lijewski, Jurkiewicz 5, Kulesz 4, Moryto 4, Mamić, Fernandez Perez 3, Karalok 3

fot: Anna Benicewicz-Miazga

 

REKLAMA

Wasze komentarze

Fred2019-02-09 20:38:25
Kontuzji coraz więcej, a kadra z roku na rok mniejsza.
Grają bez obrony2019-02-09 20:39:28
Obrona w Vive to DRAMAT!
kiibic2019-02-09 21:05:25
nie potrafimy spokjnie wygrac
kibiCK2019-02-09 22:24:07
Beznadziejna obrona. W ataku mamy wielki potencjał, ale w obronie zamiast grać agresywnie i wychodzić do atakujących to my stoimy jak te piz...y na szóstym metrze i próbujemy tylko łapać na blok. Kilka lat temu mieliśmy gorszych zawodników w ofensywie, ale obrona była dużo lepsza. Grabar, Musa i spółka może łapali kary, ale grali agresywnie i przeciwnik miał większe problemy przy rzutach z drugiej linii. Teraz rzucają nam wszyscy jak chcą. Trzeba to poprawić albo zapomnijmy o dobrym wyniku w LM.
Marcin2019-02-09 22:27:25
Jak można rzucać w Lidze Mistrzów po 35-40 bramek i jednocześnie drżeć do ostatniej minuty o wynik? Talant ogarnij się z tą defensywą. To nie siatkówka! Blokiem wszystkiego nie zatrzymamy. Tak jak to mówił poprzedni trener - trzeba się "zderzyć" z przeciwnikiem.
Tixon2019-02-10 00:59:50
Chybs za wczesnie pozbylismy sie Ivica

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group