REKLAMA

Prezes PZKosz: Znam wiele koszykarskich inicjatyw w Kielcach i wiem jak one się kończyły

03-09-2018 17:36,
Maciej Urban

– Sukcesy PGE VIVE są duże i niepodlegające dyskusji. Ale za tym idzie problem medialnego podtrzymania tych sukcesów, czy kwestia finansowania. To nie są proste rzeczy i trzeba je dobrze rozgrywać. Na tym etapie i poziomie, jako koszykówka nie będziemy podejmować rywalizacji. Ale piłka ręczna powinna pamiętać , że musi swoje dziecięce i młodzieżowe kadry szkolić – mówi Grzegorz Bachański, prezes Polskiego Związku Koszykówki.

Choć nie mamy w Kielcach ekstraklasowego zespołu, koszykówka tutaj ma się całkiem dobrze, między innymi ze względu na tworzone Szkolne Młodzieżowe Ośrodki Koszykówki. Te działają już od trzech lat, a do życia właśnie powołany został kolejny ośrodek zajmujący się szkoleniem najmłodszych – Koszykarski Ośrodek Sportowego Szkolenia Młodzieży, jaki powołany został do życia poprzez współpracę Polskiego Związku Koszykówki z kieleckim Ratuszem. W ramach ośrodka dzieci będą uczęszczać na treningi koszykarskie, ćwiczenia motoryczne, czy odnowę biologiczną.

I to właśnie między innymi na temat dzieciaków grających w koszykówkę rozmawialiśmy z Grzegorzem Bachańskim, prezesem Polskiego Związku Koszykówki.

REKLAMA

Można powiedzieć, że koszykówka w stolicy regionu nie została zapomniana.

Grzegorz Bachański: – To prawda. Od 1 września działa tutaj trzeci ośrodek szkoleniowy. Dwa już są. To SMOK-i, czyli Szkolne Młodzieżowe Ośrodki Koszykówki dedykowane dzieciom z klas 4-6. Następny – KOSSM – przeznaczony jest dla szczebla wyżej, czyli dla dzieci od klas 7 wzwyż. Trener Rafał Gil ma projekt, według którego maluchy po trzech latach gry (w SMOK przyp. red.) będą kontynuowały edukację sportową w ramach nowego ośrodka.

W jaki sposób w praktyce wygląda szkolenie dzieci i młodzieży w ramach wspomnianych ośrodków?

– Mają zwiększoną dawkę zajęć z wychowania fizycznego o nachyleniu koszykówki. Zwykle to dwa-trzy treningi w ciągu tygodnia. To gra i zabawa z piłką, zajęcia z profesjonalnym trenerem od przygotowania motorycznego. Czyli wygląda to już profesjonalniej. Chodzi nam przede wszystkim o pracę u podstaw. Wychodzimy z założenia, że jeżeli będziemy trafiać do młodzieży w miastach, miasteczkach, wsiach, czy dużych miastach jak Kielce, za kilka lat odniesiemy sukces w postaci większej liczby dzieci uprawiających koszykówkę. A to może pociągnąć za sobą także wyniki na poziomie seniorskim. Chcemy podejmować rękawice, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, w mieście znanym głównie z piłki ręcznej. Będziemy znajdować tutaj właściwych ludzi, którzy będą porywać dzieci do koszykówki, tak jak to ma miejsce właśnie teraz. 

Ośrodki szkoleniowe przypisane są szkołom podstawowym.

– Zgadza się. Podpisujemy umowę z jednostką samorządu terytorialnego, która przekazuje nam halę sportową. Tak jest i w tym przypadku. My natomiast zapewniamy finansowanie trenerów, przekazujemy piłki, sprzęt i inne rzeczy niezbędne do uprawiania koszykówki.

Jak do tego doszło, że w Kielcach otwierany jest kolejny koszykarski ośrodek szkoleniowy dla dzieci?

– Powiem szczerze, że jak kilka lat temu przyszedł do nas z projektem rozwoju trener Rafał Gil… i może nie jest tak, że nie wierzyłem w powodzenie, ale pojawił się pewien sceptycyzm, jak to bywa w moim wieku. Szczególnie, że znam wiele koszykarskich inicjatyw w Kielcach i wiem jak one się kończyły.  A teraz, po kilku latach, widać wymierność, efekty, liczby, a także jak funkcjonuje drużyna AZS UJK i pozytywne zdopingowanie rektora uczelni do rozwoju koszykówki na poziomie akademickim. Tutaj zespół w II lidze złożony jest z zawodników wychowanych na poziomie województwa świętokrzyskiego. Niech to się spokojnie rozwija.

Czy koszykówka ma ciężkie życie w mieście zdominowanym przez szczypiorniaka czy piłkę nożną?

– Sukcesy PGE VIVE są duże i niepodlegające dyskusji. Ale za tym idzie problem medialnego podtrzymania tych sukcesów, czy kwestia finansowania. To nie są proste rzeczy i trzeba je dobrze rozgrywać. Na tym etapie i poziomie, jako koszykówka nie będziemy podejmować rywalizacji. Ale piłka ręczna powinna pamiętać, że musi swoje dziecięce i młodzieżowe kadry szkolić. A wiemy z autopsji z innych ośrodków koszykówki, że jak jest ekstraklasa, która wysysa wszystkie pieniądze, to o dzieciach i młodzieży czasami po prostu się zapomina. Różnie to wygląda. Powtarzam – pracujemy u podstaw i w tym kierunku będziemy kielecką koszykówkę rozwijać.

Czy ośrodki mogą przyczynić się do wyłowienia w przyszłości zawodnika na miarę reprezentacji Polski?

– Przede wszystkim mamy nadzieję, że dzięki tej inicjatywie trenerzy będą mieli możliwość stabilizacji i skupienia się na koszu. Będą mieli więcej czasu na pracę z młodym człowiekiem, bo zdarza się, że trener-nauczyciel łapie kilka srok za ogon, żeby do tego „pierwszego” dociągnąć. Nie zawsze idzie za tym jakość i ilość czasu poświęconego na małego zawodnika, co w tak technicznej dyscyplinie jak koszykówka jest bardzo ważne. Jeżeli w ramach tych ośrodków trafi się jakiś talent na skalę ogólnopolską czy europejską, będzie przy nim trener, z którym dalej popracuje.

Rozmawiali Maciej Urban i Wiktoria Lagner (RMF MAXXX Kielce)

fot. Sebastian Rzepiel / PLK.pl

 

REKLAMA

Wasze komentarze

sympatyk2018-09-03 22:16:41
"Tutaj zespół w II lidze złożony jest z zawodników wychowanych na poziomie województwa świętokrzyskiego. Niech to się spokojnie rozwija". Oj Panie Prezesie, z województwa świętokrzyska w obecnym składzie jest 3 zawodników - Osiakowski, Pawlak i Fugiński. Wszyscy są wychowankami MKK Kielce, o którym się nie wspomina. Pozostali zawodnicy ze składu są PRZYJEZDNI. Taki to kielecki zespół...
AZS UJK2018-09-04 07:00:54
Cześć, rzeczywiście wkradła się nieścisłość. Od początku przyjęliśmy założenie, żeby ściągać na studia do Kielc chłopaków z całej Polski. Jesteśmy dumni, że chcą reprezentować miasto i klub zawodnicy z wielu środowisk.

W ciągu kilku sezonów chcemy awansować do pierwszej ligi. Przede wszystkim po to, żeby nasze młodzieżowe drużyny, gdy dorosną (najstarsza to rocznik 2005) miały możliwość gry na bardzo wysokim poziomie. Dzięki temu chłopcy będą mieli szansę, by dostać się gdzieś jeszcze wyżej i zacząć zawodową karierę.
AZS UJK Kielce marzy i snuje plany na temat gry w pierwszej lidze, nie w zawodowej ekstraklasie.

"Taki to kielecki zespół ..." - Hmm Uniwersytet Jana Kochanowskiego - Tak, to kielecki zespół :) :) :) :) :)
Tomasz22018-09-04 13:25:35
No wreszcie. Dzięki za zauważenie tej dyscypliny po ponad rocznej przerwie. Może teraz uda się częściej coś napisać. Dzięki UJK za zajęcie się tym przecież akademickim sportem. Dzięki Rafał Gil bo z tymi dziećmi idzie ci lepiej niż z seniorami więc tam twoja przyszłość.
Znawca Kolom2018-09-04 13:40:59
W Kielcach niestety nie ma i chyba nie będzie klimatu do koszykówki. II Liga max no może w porywach I ale to max 2-3 sezony i klapa. Wiem. znam się, nie ma co tu podważać :)
Przemek2018-09-04 18:57:33
Czemu tak właściwie Cersanit Nomi przestał istnieć? Sołowowowi się znudziło czy jak?
Znawco2018-09-04 19:01:10
W Kielcach jest naprawdę bardzo dużo osób, które interesują się koszykówką i ją uprawiają. Jest to jeszcze pokłosie lat 90 i dzieciaki, które wtedy jarały się koszem mają teraz swoje dzieci i chcą aby te rozwijały się w tej dyscyplinie. Koszykówka to nie tylko murzyni w ekstraklasie. Fajnie aby z tych dzieciaków wyrośli koszykarze, którzy za kilka lat będą grać w pierwszej lidze. Patrząc na to ile dzieci, teraz trenuje jest ku temu duża szansa.
do Przemek2018-09-05 22:11:39
Bo doili z niego kasę wszyscy jak mogli i się Michał wkurzył. Miasto nie chciało współpracować, nie było hali a ta na Żytniej pękała w szwach w tym czasie. Bardzo szkoda że tylko rok udało się w Kielcach utrzymać ekstraklasę bo była paka bardzo mocna. Niestety kasa rządzi.

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group