REKLAMA

Korona chce być pierwsza. Spróbuje pokonać Lechię, na którą jeszcze nikt nie znalazł sposobu

31-08-2018 11:14,
Marcin Długosz

Pierwsza przerwa na mecze reprezentacji narodowych zawsze daje czas, aby na chwilę się zatrzymać i dokonać wstępnych rachunków rozwoju sezonu. Żółto-czerwoni tę szansę otrzymają po piątkowym spotkaniu z Lechią Gdańsk, które przy minimum dwubramkowym zwycięstwie może ich zaprowadzić na trochę nawet na fotel lidera tabeli. Kielczanie muszą sobie jednak radzić z jedyną niepokonaną w obecnym sezonie LOTTO Ekstraklasy drużyną bez jednego ze swoich najskuteczniejszych piłkarzy, Ivana Jukicia.

Oprócz Chorwata, w pojedynku nad morzem nie zobaczymy też na pewno Marcina Cebuli, który wciąż wraca do zdrowia po kontuzji odniesionej przed sezonem. Trener Gino Lettieri nie powołał też m.in. Kena Kallaste, który w środę rozegrał pełne 90 minut w rezerwach.

REKLAMA

W obozie Lechii natomiast sytuacja kadrowa ulega poprawie. Z urazami uporali się Joao Nunes i Błażej Augustyn, którzy będą brani pod uwagę przy ustalania składu na pojedynek z kielczanami. Ponadto do dyspozycji trenera Piotrka Stokowca powrócił Michał Nalepa, który ostatni musiał odcierpieć pauzę za kartki.

- Miło słuchać pochwał, ale to dopiero początek sezonu. Na pewno trzeba dostrzec ogromną pracę wykonaną przez zawodników – mówi szkoleniowiec gdańszczan cytowany przez oficjalną stronę internetową klubu, lechia.pl.

I faktycznie, po bardzo słabych w wykonaniu Lechii poprzednich rozgrywkach, teraz zespół znad morza ponownie stał się jednym z głównych faworytów do walki o czołowe miejsca w lidze. W pierwszych sześciu pojedynkach biało-zieloni nie przegrali ani razu: zanotowali cztery zwycięstwa i dwa remisy. Przed tygodniem zwyciężyli 3:2 w Szczecinie.

Swojego dorobku wstydzić się nie musi również Korona, na którą sposób znalazł tylko mistrz Polski, Legia Warszawa. Wiadomo już, że kielczanie spędzą najbliższą przerwę na kadrę w pierwszej ósemce, ale ich sytuacja może być jeszcze lepsza, o ile uda się zwyciężyć w Gdańsku.

Gino Lettieri jak zawsze jest gotowy zaskoczyć wyjściowym składem i trudno spodziewać się czegoś konkretnego jeśli chodzi o wybory personalne. Szkoleniowiec musi zadecydować m.in. o tym, kim zastąpić Ivana Jukicia. W tym charakterze ma do dyspozycji m.in. Felicio Browna Forbesa i Mateja Puckę, przy czym faworyta należy upatrywać raczej w Słoweńcu z racji jego lepszego przygotowania fizycznego.

W poprzednim sezonie - na koniec października - żółto-czerwonym udało się zwyciężyć z biało-zielonymi na wyjeździe aż 5:0. Poprzedni dotychczasowy pojedynek obu drużyn to natomiast ostatni dzień marca tego roku i skromna wygrana kielczan 1:0, która zapewniła im awans do grupy mistrzowskiej.

Mecz 7. kolejki LOTTO Ekstraklasy pomiędzy Lechią Gdańsk a Koroną Kielce rozpocznie się w piątek, 31 sierpnia o godzinie 20:30 na Stadionie Energa Gdańsk. Sędzią głównym będzie Bartosz Frankowski z Torunia. Zapraszamy na nasz portal, gdzie przeprowadzimy tradycyjną relację na żywo z tego wydarzenia.

fot. Anna Benicewicz-Miazga

 

REKLAMA

Wasze komentarze

Nie lękajcie się2018-08-31 11:23:03
Z takimi piłkarskimi ekspertami jak Zając i Lettieri na pewno wygrają ;)
Ponoć2018-08-31 11:23:49
Drewniak przechodzi do Korony.
Legionista2018-08-31 11:37:50
Korona dostanie lanie
OMG2018-08-31 11:49:08
Podobno Kallaste nie pojechał do Gdańska.
Boże! Chroń Koronę przed Gardawskim na lewej obronie!
Luker2018-08-31 11:59:55
Będzie ze 3:0 dla Lechii.
Kibic2018-08-31 12:17:00
Wygramy
Do Lettieriego!2018-08-31 12:50:26
Postaw na Mozdzenia, a nie na tego łamagę Petraka!!
eko2018-08-31 13:10:45
Tym krytykantom ciężko musi być w życiu, zawsze świat widzieć w czarnych barwach- tragedia.
r2018-08-31 13:24:46
Luker juz pisze na 2 rece, raz legionistka raz luker.
@OMG2018-08-31 13:32:28
na lewej obronie zagra Kosakiewicz
peet2018-08-31 14:31:07
Będzie lider !!!.
Na pohybel wszystkim marudą
miki2018-08-31 14:56:29
Przecież to nie Barca , Korona sprowadzi ich na Ziemię . Stokowiec nie ma szczęścia do Korony .Wynik 1:2 dla Koronki .
kali2018-08-31 15:28:05
Trochę mało płacą za zwycięstwo Korony, tylko 3,30. Zwykle jak jest wyższy kurs to Korona wygrywa, ale i tak myślę, że będzie zwycięstwo. Do boju Koroneczko!
Pablo2018-08-31 15:28:45
Cabrera w craxie
qolo2018-08-31 17:08:06
3:0 musiałoby być dla Korony aby zostać liderem, Lechia tylko 4 razy w historii z nami wygrała więc wyraźnie nam leży, nawet jak była silniejsza niż teraz. 5 remisów i 10 naszych wygranych więc jest dobrze. z drugiej strony jest statystyka, skoro tylko 4 razy wygrała to w końcu musi być ten piąty.
Tu2018-08-31 17:18:37
Stokowiec przerwał pseudo-eksperymenty piłkarsko-trenersko-towarzyskie w Lechii! I efekty widać!
Remis będzie sukcesem!
P.S.
Panie Prezesie!
Skoro niby kibice Korony tak srają na Pana, trenera i właściciela to może przynieść klub do Radomia lub Ostrowca!
TAM za klub w EK ludzie po tyłku będą Was całować! W Kielcach, jak widać, mało kto Was lubi. Po co ich męczyć Koroną.
As2018-08-31 17:33:44
Ile kibiców pojechało
Luker2018-08-31 18:11:09
Nie będzie żadnego nowego lidera. Lechia cały czas na pierwszym miejscu po rozgromieniu Korony 4:0.

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group