REKLAMA

Korona w grze o najlepszy wynik w historii klubu i pucharowe marzenia. Droga jest jednak kręta

30-04-2018 14:42,
Marcin Długosz

Ostatnie co pozostało Koronie Kielce w obecnym sezonie LOTTO Ekstraklasy, to walka o I rundę eliminacji do Ligi Europy. Osiągnięcie tego poprzez znalezienie się na podium jest już praktycznie niemożliwe, ale niewykluczone, że furtkę otworzy także finisz na 4. pozycji. Wyczyn ten również będzie niezwykle trudny do realizacji, gdyż na 4 kolejki przed końcem rozgrywek, kielczanie tracą do tej strefy 5 punktów.

Żółto-czerwoni zajmują obecnie 7. miejsce w tabeli mając na swoim koncie 48 „oczek”. O 1 punkt więcej zgromadziło Zagłębie Lubin, zaś jeszccze wyżej są Górnik Zabrze oraz Wisła Płock.

REKLAMA

Za kielczanami, przynajmniej na papierze, są już najtrudniejsze mecze w grupie mistrzowskiej. Podopieczni Gino Lettieriego zmierzyli się z całą czołową trójką walczącą o mistrzostwo Polski. Teraz czekają ich starciami z drużynami będącymi w klasyfikacji zdecydowanie bliżej.

To, czy 4. lokata zagwarantuje udział w europejskich pucharach, będą determinowały wydarzenia środowego finału Pucharu Polski. Jeżeli trofeum to zgarnie występująca w grupie spadkowej Arka Gdynia, wówczas poprzez ligę do rozgrywek międzynarodowych dostaną się tylko ekipy z podium i właśnie gdynianie. Jeśli natomiast PP zdobędzie Legia Warszawa, a jednocześnie zakończy Ekstraklasę w czołowej trójce – na co wszystko wskazuje – wówczas do kwalifikacji do Ligi Europy dostanie się także drużyna z 4. pozycji w tabeli.

Przed Koroną Kielce 4 spotkania w przeciągu dwóch tygodni, które ostatecznie zadecydują o wyniku na koniec obecnego sezonu. Na własnym stadionie kielczanie zmierzą się z Wisłą Kraków i Zagłębiem Lubin, zaś na wyjeździe z Górnikiem Zabrze oraz Wisłą Płock.

Zajęcia 5. miejsca w tabeli byłoby wyrównaniem najlepszego wyniku osiąganego w sezonach 2005/2006, 2011/2012 oraz 2016/2017. Wyższa lokata może oznaczać nie tylko historyczny rezultat na kartach historii klubu, ale także po raz pierwszy otworzyć żółto-czerwonym bramy do europejskich pucharów.

Droga do osiągnięcia takiego wyniku jest jednak bardzo trudna, a wiele w tej kwestii może wyjaśnić już najbliższy, niedzielny pojedynek z Wisłą Kraków na Kolporter Arenie.

fot. Maciej Urban

 

REKLAMA

Wasze komentarze

R2018-04-30 15:48:36
Trzeba by miec trenera zeby o cos walczyc
obserwator2018-04-30 16:15:44
Nadzieja umiera ostatnia. Dlatego do końca trzeba walczyć i wierzyć w sukces. Nic nie ma do stracenia, ake wiele do zyskania. Legia na Narodowym wygra z Arką na 100%. Tak że czwarta lokata w tabeli - pewne puchary.
kibic2018-04-30 16:19:38
Jest jeszcze cztery mecze. Wóz albo przewóz. A jeśli nie 4-ta pozycja, to zawsze warto iść o oczko wyżej.
Jarek2018-04-30 17:06:50
Czy w obecnej chwili jest mam to potrzebne jak druzyna bedzie ponownie budowana?
Dario2018-04-30 17:25:13
Teraz trzeba pokazać serce i charakter!!! Bo prawdziwi kibice nadal wierzą!
Robert2018-04-30 17:26:07
O czym my marzymy?! Z tak nierówną i nieskuteczną grą Korony... Z Wisłą Kraków pewnie zremisujemy albo przegramy mimo dobrej gry(ile juz takich meczy było?!)... Takich meczy jak z Jagą czy Arką w tak frajerski sposób nie przegrywa się!..
i tyle2018-04-30 17:50:13
Żeby mieć nadzieję i pisać, ze umiera ona ostatnia i wierzyć w sukces, trzeba mieć ambicje i cele. Korona już nie ma ani jednego ani drugiego. A pisanina, że Legia na 100% wygra z Arką w PP świadczy tylko o poziomie piszącego. Jeśli Legia wygra na 100%, to po co ten mecz?
A jeśli chodzi o 4 pozostałe mecze Korony, jak uda jej się zremisować ze dwa mecze, to będzie świadczyło o przypadku.
Kibic od 7 bolesci2018-04-30 18:48:11
Przegralismy juz 4 lokate bledami kontuzjami transferami i podejsciem szanse takie jak widac 3.6 % trzeba juz myslec o nowym sezonie i zrobic roszady w skladzie z niewolnika i hejtera niema zawodnika Panie Mozdzen dziekujemy Panie Kielb tez widac ze lata leca a umiejetnosci nie ida do gory Panie Dejmek za wolny na ekstraklase dzieki za serdicho ale czas sie pozegnac Panie Kalaste jako obronca to slabo to wyglada Panie Diaw przykro mi ale jak ogladam cie w akcji to mam dreszcze i strach w oczach reszta zawodnikow do ocemy Trenera
Profesjonalista2018-04-30 19:30:17
Mamy 6 punktów straty, nie 5. Dlaczego? Przecież odrobienie 5 punktów tylko nas zrównuje w tabeli z Zabrzem i Płockiem ale nic nie daje, bo mają lepszy bilans, więc trzeba odrobić minimum 6 punktów, a zostały zaledwie 4 kolejki.Prawdopodobieństwo jednoczesnego podwinięcia się nogi Zabrzu i Płockowi jest bliskie zeru.
To pewne na bank!2018-04-30 19:50:13
Będzie "tylko" ósme miejsce.Piłkarzyki mają już wakacje.
CKT2018-04-30 22:01:55
Kogoś tu pogieło i to mocno, Korona i puchary(teraz), walnijcie się w łeb z całej siły !!!
Weteran2018-04-30 22:19:05
Płaczki!
Wam, to pewnie nikt i nic nie dogodzi.
Więcej optymizmu i radości z tego, co mamy.
Menago2018-04-30 22:47:59
Takie pisanie dla pisania.
Aktualnie Korona gra najsłabszą piłkę z całej pierwszej ósemki i co tu spekulować.
A tak teoretycznie , na marginesie, 30 czerwca odchodzą Kaczarawa, Cvijanovič, Możdżeń, Dejmek, może Kiełb, więc w lipcu w ew pucharach nie ma kim grać , dopiero będzie łapanka do budowania składu na nowy sezon. A wiemy że Zając nie jest sprawnym menadżerem, i nowe transfery będą się ciągnęły do samej ligi a może później.

Ps. Jak tylu zawodników odchodzi to nie rusza ich argument że każde jedno wyższe miejsce to jest + 250 tys. do budżetu Korony, bo to kasa po rundzie, na nowy sezon, a w następnym sezonie ich tu już nie będzie.
Renat2018-05-01 06:38:44
Korona zajmie w obecnych rozgrywkach osme miejsce.Dobre i to.
Kibic2018-05-01 09:21:26
Mieli szansę a wypiepszyli to było blisko o europejskiej puchary szkoda czy korona zagra kiedyś historycznie w Europie
Robert Ford2018-05-01 09:28:59
Huraoptymistyczny ton artykułu trąca wręcz młodzieńczą naiwnością.
Kibic2018-05-01 09:52:13
Ja jestem rozczarowany gra5bo ż takim dziadek jak Arka powinniśmy wygrać i grac5w finał mozekorona zrobi nam prezent w przyszłym roku i zagości Europa w Kielcach Panowie kochamy was Ave korona
miki2018-05-01 12:02:59
Dlaczego ktoś jeszcze wypisuje takie brednie na temat gry w pucharach . Mecz rewanżowy w Gdyni odpowiedział na ten temat . Dlatego dajcie już spokój . Nadal brak profesjonalizmu bo skoro nie chcą grać w pucharach to odpuszczam finałowy mecz i po temacie . Jest natomiast zapis w annałach piłkarskich że taki zespół w nim grał i wiadomą rzeczą jest to że kasa jest większa dla klubu .Nie moja to sprawa , jestem z nimi lecz w tym sezonie już daję sobie spokój z chodzeniem na mecze .Dziękuję i do zobaczenia w lipcu podczas nowego sezonu .
ktoś2018-05-02 07:26:33
ludzie bajki piszą i inne takie przypowieści , kto komu pogdybać zabroni wszak matematyka w kraju na wysokim poziomie stoi . W każdej bajce podobno ziarno prawdy tkwi i nie inaczej jest tym razem , matematycznie wszystko się zgadza prócz kasy , nawet jeśli legła wygra PP itd itp to Korony nie stać na puchary , ani finansowo ani sportowo ..... no może w przyszłym sezonie jak wszystko się dobrze ułoży , to może nawet nie będziemy musieli liczyć na liczydłach tyko z Trójki wejdziemy ... czego sobie i wam życzę
Kibic2018-05-02 09:04:59
Jeżeli w to piłkarze uwierzą czemu nie pokazywali klasę nie taką więc jako kibice korony przychodzimy na stadion i głośno pokażemy siłę kibice i piłkarze gramy o Europę stać nas na to

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group