REKLAMA

Niewdzięczność. Zawaliłeś? Zostaniesz zmiażdżony

15-04-2018 20:28,
Marcin Długosz

Odwieczne porzekadło mówi, że łaska kibica na pstrym koniu jeździ. Fan ma prawo do swoich humorów tydzień w tydzień. Śmieje się, płacze, rozważa, raduje, żałuje. I jeśli miałbym poszukać jednego słowa, które ogromnej rzeszy tego środowiska nie cechuje, to jest to z pewnością wdzięczność. My, jako świat Korony Kielce, mogliśmy się doskonale przekonać o tym w ostatnich dniach na przykładzie kapitana, Radka Dejmka.

Umówmy się – Czech nigdy nie był najlepszym środkowym obrońcą Ekstraklasy. Nie zabijały się o niego najlepsze drużyny w Polsce, a sam też nigdy nie miał jakiegoś wielkiego ciśnienia, żeby dostać się z Kielc do lepszej ligi. Utrzymywał poziom – raz lepszy, raz gorszy, ale zawsze był dla żółto-czerwonych pewnym gwarantem.

REKLAMA

Jeśli spojrzymy w obecną kadrę Korony, to właśnie Dejmek ma w niej najdłuższy staż w kieleckim klubie. Mowa o takiej nieprzerwanej, jednolitej obecności, bo oczywiście sytuacje Jacka Kiełba i Piotra Malarczyka były nieco bardziej skomplikowane. Defensor gra dla zespołu ze Ściegiennego już od pięciu lat.

Pięć lat czyli pięć sezonów, w których było lepiej i gorzej. Sam rozmawiając z „Radziem” nie raz pytałem go, co naprawdę czuł na samym początku swojej przygody w Koronie, kiedy kibice wparowali na stadion, aby bronić przed zwolnieniem Leszka Ojrzyńskiego. On zawsze mówił, że jego reakcja wcale nie była negatywna. Przeciwnie – wywarło się na nim ogromne wrażenie, że fani potrafią się z kimś zjednoczyć w aż tak ogromnym stopniu.

A teraz tego brakuje. Pozycja Dejmka w drużynie, choć ciągle jest jej kapitanem, z różnych powodów nie wygląda już tak silnie, jak kiedyś. Rolę topowego stopera, zbierającego kapitalne recenzje, przyjął Adnan Kovacević, a partnerzy u boku Bośniaka z wielu względów raczej płynnie się wymieniają. Nikt nie zachwyca się Czechem i ja też nie zamierzam tego robić.

Zgadzam się, że sportowo 30-latek miał już w Kielcach dużo bardziej udane okresy niż obecnie. Jeśli jednak spojrzymy na obecny sezon, od momentu kiedy piłkarz ten wskoczył do składu po uporaniu się z kontuzją, czy naprawdę zauważymy aż tak wiele błędów i niepewnej gry w jego wykonaniu? Czy szczerze będziemy mogli powiedzieć, że to właśnie ten zawodnik jest jakimkolwiek problemem i zagrożeniem dla Korony?

Warto zauważyć, że pomimo szerokiego wyboru, trener Gino Lettieri cały czas stawia właśnie na Radka Dejma. Ma do dyspozycji Piotra Malarczyka, Akosa Kecskesa czy Djibrila Diawa, a jednak wygląda na to, że optymalną dla niego parę stanowią Adnan Kovacević oraz właśnie Czech.

W tym wszystkim nawiązuję oczywiście do pierwszego meczu w półfinale Pucharu Polski z Arką Gdynia. Dejmek popełnił w nim katastrofalny błąd, który goście zamienili na gola dającego im dużo więcej szans przed rewanżem, niż gdyby wyjechali z Kolporter Areny bez bramki. I to jest fakt.

Czy jednak w połowie tej drogi o bilet na Narodowy słusznie jest czynić to, przed czym tak wiele osób nie miało zahamowania przed dwoma tygodniami? Czech został w komentarzach wręcz zmasakrowany. Przerzuty, ubity i wystawiony na lincz.

To prawda, że popełnił istoty błąd w bardzo delikatnym momencie, ale, na Boga – czy to jest powód, żeby przez cały czas szukać w nim winowajcy wszystkiego? Korona Kielce nie jest klubem, który co roku walczy o zwycięstwo w Lidze Mistrzów i wychowuje zdobywców Złotej Piłki. Kielczanie mają legendy uszyte na swoją miarę. Miarę solidnego klubu, który do tej pory nie dorobił się jeszcze żadnych większych sukcesów.

I - czy ktoś tego chce czy nie – Radek Dejmek jest jedną z nich. Rozegrał dla tego klubu ponad 130 meczów. Był z nim na dobre i na złe. Mógł odejść w 2015 roku, kiedy stało się to całkiem modne i wszyscy z przerażeniem patrzyli na ruchy kadrowe kieleckiego klubu. Czech miał nawet ofertę z jednego z klubów Ekstraklasy i w pewnym momencie pogodził się już nawet ze zmianą barw klubowych. Ale został.

Został mimo niepewnej sytuacji – finansowej, kadrowej, w zasadzie na każdej płaszczyźnie. Nie pokręcił nosem, nie szukał wymówek. Wsparł Koronę swoją grą i doświadczeniem być może w najgorszej możliwej chwili.

Niejednokrotnie grał pomimo poważnego urazu kolana. W przeszłości nie brakowało sytuacji, w których Dejmek mógł powiedzieć, że chce iść na zabieg i nic innego go interesuje. Miał takie prawo, nie cieszył się pełnym zdrowiem. Ale wiedział, jaka jest sytuacja i że nie może zostawić swojego klubu w potrzebie. Zaciskał zęby i walczył nawet kosztem własnych kłopotów.

„Jako kibic zastanawiam się czy nasze podejście do piłkarzy zawsze jest obiektywne i sprawiedliwe. Mam wrażenie, że nie. Piłkarz ma lepiej niż kibic, lepiej niż trener czy asystent trenera. Zarabia 10 czy 20 razy więcej niż asystent trenera. Ale czy to jest powód, bym ja teraz ich znienawidził, czuł do nich niechęć? Nie, a czasem mam wrażenie, że jest to powodem ogólnej niechęci do piłkarzy. Ta niechęć jest spychana na bok tylko w przypadku sukcesów. Gdy ich brak włączana jest nieprawdopodobna krytyka, hejt i szydera” – to są słowa Aleksandara Vukovicia, znanego w Kielcach bardzo dobrze. Nie sposób się pod nimi nie podpisać.

Wsparcie, zrozumienie, zagrzewanie do boju i dobre słowo zamiast nieustającego szydzenia? Jasne, ale tylko wtedy, kiedy idzie dobrze i wygrywamy. A jeśli pojawi się jakikolwiek problem, to zapomnij. Zawaliłeś to cierp. Wychwalanie po zwycięstwie, masakrowanie po wpadce.

Napiszę jeszcze raz to co wyżej: każdy ma swoje legendy. Czy kibice Liverpoolu parę lat temu powinni byli rozsmarować Stevena Gerrarda i śmiać się z niego w każdy możliwy sposób, gdy ten swoim fatalnym błędem pozbawił drużynę szansy na pierwsze mistrzostwo Anglii od dziesiątek lat? Nie – oni go wspierali i wspólnie przechodzi przez zły moment.

Radek Dejmek to postać bardzo zasłużona dla całej Korony Kielce. Nawet jeśli odejdzie z klubu za miesiąc, a wiele na to wskazuje (choć to temat na inną dyskusję, czy nie warto postąpić inaczej – mówimy o 30-letnim, a więc wciąż mającym sporo kariery przed sobą piłkarzu, dodatkowo z posłuchem w szatni), to nie znaczy, że można go deptać. Nie zasłużył sobie na to ani przez chwilę. Choć popełnił błąd w tak ważnym meczu, to w żaden sposób nie może to przekreślić tego, ile serca, zdrowia, pasji i zacięcia dał żółto-czerwonym przez pięć lat w wielu momentach, kiedy ogrom innych zawodników patrzył tylko przez swój własny pryzmat.

REKLAMA

Warto czasami sięgnąć po bardziej ludzkie odczucia i pomyśleć, skłonić się do refleksji. A ten czeski obrońca to jedna z pierwszych osób w klubie, która pragnie dobrze nie dla siebie czy kogoś nieistotnego. On pragnie dobrze dla zespołu, kibiców i całej społeczności.

I właśnie dlatego Radek Dejmek zasługuje, aby swą przygodę w Kielcach być może zwieńczyć rozegraniem 2 maja finału Pucharu Polski na PGE Narodowym w Warszawie. A póki walka o to trwa w najlepsze, trzeba go z całej siły wspierać, a nie tłamsić po tym feralnym zagraniu.

Cała Korona walczy o ten sam cel – na czele z jej kapitanem. Nie bądźmy niewdzięczni.

fot. Paula Duda

 

REKLAMA

Wasze komentarze

papadejmek;)))2018-04-15 20:52:09
Szanowny pan kapitan zapomniał wspomnieć iż był to jego enty błąd, który stawia koronę w znacznie gorszej sytuacji niż przy 2-0. To jego kolejny sezon, kiedy znów bardziej szkodzi niż pomaga. Jedyna jego funkcja w zespole, którą spełnia jest robienie atmosfery w zespole ale myślę że Ryman płynnie przejmie po nim pałeczkę..
Lopez2018-04-15 20:55:49
Amen
s_k2018-04-15 21:01:03
Tylko, że problem polega na tym, że przez niego i Diawa przegraliśmy więcej, a nie tylko jedno spotkanie....
Karol2018-04-15 21:02:13
Moje zdanie o Radku jest takie:
- gra najlepszy swój sezon w Koronie i jest najlepiej przygotowany fizycznie od kiedy jest w Koronie (5lat)
- jest bardzo sympatycznym i opanowanym człowiekiem, ale...
podobno wszystko przed ale nie ma znaczenia...
Radek jest zawodnikiem wolnym i małozwrotnym, a z tego wynika między innymi duża ilość wykonywanych przez niego wślizgów na tak zwane raz. Owszem mając nóż na gardle w postaci kończącego się kontraktu stara się bardziej niż w minionych sezonach i jest to widoczne, niestety w ogóle nie radzi sobie z w sytuacjach sam na sam z pomocnikiem, ileż razy został już niemiłosiernie objechany w takiej sytuacji. Oczywiście gdy tempo gry jest umiarkowane i przeciwnik nie ciśnie, radzi sobie doskonale. Po 60 - 70 minutach meczów niestety zauważalnie opada z sił i regularnie popełnia kardynalne błędy, często wręcz kompromitujące go. Mimo wszystko pozdrawiam i życzę powodzenia, ale nie w Koronie, która potrzebuje szybszych, zwrotniejszych i przyszłościowych piłkarzy.
@s k2018-04-15 21:04:45
dużo dużo więcej. A ustawianie Diawa na boku obrony to strzał w stopę i tykająca bomba.
Mik2018-04-15 21:10:44
Nazwanie Dejmka legendą klubu... Dalej nie czytałem, bo to profanowanie Korony.

Wy się nazywacie obiektywnym serwisem? Podstawową zasadą dziennikarstwa jest nie spoufalać się z politykami, sportowcami itd. Widzę, że Pan autor tej zasady nie zna albo nie przestrzega.

Mamy piłkarzy szytych na naszą miarę? W sporcie chodzi o to żeby się rozwijać. Także poprzez wymianę słabszych graczy na lepszych. Pozostanie Dejmka wydłuży tylko czas przeciętności w klubie.

Ja rozumiem można jakiegoś gracza lubić, ale kibicuje się klubowi a nie graczom.

To że była nagonka po Arce na Dejmka? Jak odpadniemy we wtorek po wyniku 1:0 to dajcie jeszcze Dejmkowi kwiaty od portalu cksport.pl a cały stadion w następnym spotkaniu będzie klaskał na stojąco.

Pozdrawiam ludzi, którym zależy na rozwoju klubu oraz obiektywne dziennikarstwo.
Kj2018-04-15 21:26:07
A ile przegraliśmy meczy po tym jak jeden z drugim napastnik, pomocnik nie strzelił setek i dwusetek? Ile sytuacji strzeleckich zmarnował np. Ryba?
Nie chcę tu jakoś bronić Dejmka bo swoje za skóra też ma, ale kto nie ma? Już od bardzo dawna denerwuje mnie to, że w Kielcach z jakiegoś powodu, bardzo często nie szanuje się .in. obecnych i byłych piłkarzy. Nie mówię tu o tym żeby darzyć jakąś miłością wszystkich, bez miary... ale jak my nie będziemy szanować innych to i nas nikt nie będzie szanował... taka moja generalna uwaga
@Kj2018-04-15 21:34:34
Tu nie chodzi o szacunek czy brak szacunku, ale o to aby słabe ogniwa Korony zastępować mocniejszymi, pzdr.
Jake2018-04-15 21:44:09
No nie, no poprostu nie wierzę, porównanie Dejmka do Stevena Gerrarda to jakieś jaja są. Gdyby Dejmek dał nam wcześniej triumf w Lidze Mistrzów to wybaczył bym mu ten błąd z Arka i gdyby był naprawdę legendą Korony, tak jak Gerrard jest legenda LFC, bo na pewno Radkowi ten tytuł sie nie nalezy. Do tego trzeba czegoś więcej niż rozegrania ponad stu przeciętnych meczów.
glos rozsadku2018-04-15 21:48:14
doceniam to co Radek zrobil dla Korony, zwlaszcza te bramki ktore strzelil w ofensywie, bo niestety sporo swojakow tez zaliczyl, plus oczywiscie atmosfera w szatni. Niemniej jednak nie ma charyzmy zeby byc kapitanem, powinien byc nim Ryman. Po drugie wiele bledow ktore nas kosztowaly punkty, i fakt ze swoje lata ma, potrzebujemy swiezej krwi. Bylem na meczu z Arka w PP i powiem wam tak porownajcie sobie wystepy Kovacevica i Dejmka, zobaczycie roznice klasy na rzecz Kovy. Poza tym oczywiste jest to ze Radek bedzie co raz wolniejszy, co raz mniej zwrotny. Kazda inna decyzja niz pozegnanie sie z nim po tym sezonie, bedzie dla mnie dziwna
Ernest Konon2018-04-15 21:54:22
Panowie. Wygrywa druzyna i przegrywa druzyna. Pamietajcie że ten Gruzin z Arki po błędzie Radka objechał jeszcze goniącego Kovacevicia i to dziura siadła. Dobra indywidualna akcja chłopaka, poszedł, uwierzył, huknął i siadło. Wygramy w Gdyni, Soriano zostanie bohaterem i wszyscy wolne na majowke bo podbijamy stolicę !
add2018-04-15 22:03:59
No i co że spędził 5 lat? Przychodzisz do klubu, nie odchodzisz bo w sumie nikt o ciebie nie zabiega, siedzisz, grywasz te mecze, ale nic wielkiego nie pokazujesz. I nazywanie go legendą? Rozumiem, że sympatyczny, ale to przesada. Nie mam jakby co nic do niego, ale do prawdziwych legend tego klubu to on nawet nie ma podejścia
Popieram @Jake2018-04-15 22:41:58
Porównanie Dejmka do Gerrarda to żenada i totalny brak kompetencji autora. Odleciał Pan całkowicie.
KSS2018-04-15 23:31:11
A Kuzera czy Bartoszek to takie legendy? Jeden sezon Bartosza na mega farcie udany i kibole skandują w Niecieczy jego nazwisko. A Jova grał pięć lat, i nikt go nie pozdrowił. Żenujące to było i świadczące o braku szacunku dla naprawdę zasłużonych. To samo z Radkiem, jaki jest taki jest, ale wiele razy był podporą zespołu. Może to kwestia tego, że to spokojny, kulturalny i poukładany człowiek. A Kuzera, Bartoszek czy choćby Korzym bardziej pasował charakterologicznie i wizualnie do kibolskiej mentalności. Ode mnie dla Radka Dejmka zawsze szacunek!
Ck182018-04-15 23:40:35
Samo pisanie artykułów w obronie kogoś stawia, te osobę w sytuacji niekorzystnej. Radek to spoko chłopak, im dalej od swojej bramki tym gorzej bo brak mu akceleracji. Niestety nasza taktyka opiewa na zawężeniu pola gry maksymalnie i Radek musi grać na 40metrze od naszego bramkarza. To niekorzystne. Nie mniej jest lepszy od Diawa. Szczególnie komunikacyjnie.
@KSS2018-04-15 23:40:57
A czy kibole coś cisnąć po Radku? To raczej Januszerka wylewala swoje zale po meczu z Arką. Poza tym Kuzera to wychowanek Korony i kapitan więc to chyba logiczne że skanduje się jego nazwisko. Bartoszek? Fanatycy maja do niego duży szacunek bo utozsamial się z klubem, widać było że mu zależy i chciał porozumienia żeby był doping.

PS.
Artykuł miał w zamyśle uspokoić sytuację a wywiązała się kolejna gownoburza
Do KSS2018-04-16 01:05:40
Też wydaje mi się, że większość tych negatywnych komentarzy pochodzi niestety od ludzi, którzy lepiej się czują z pyskatymi i starającymi się "wpasować" kibolskiemu środowisku zawodnikami. Byłem na meczu w Poznaniu, widziałem zaangażowanie Dejmka, widziałem jego asekurację kolegów i między innymi wślizg, który jeszcze w pierwszej połowie w ostatniej chwili uratował sytuację, kiedy wydawało się, że zawodnik Lecha ma już czystą pozycję. Radek to jeden z bardziej zaangażowanych, ale cichych zawodników, on nie musi dużo mówić, może dlatego ciężko kibicom się do niego przekonać, bo go nie znają. Kuzerę znali, to ta różnica.
ktoś2018-04-16 07:49:50
artykuł artykułem , ale te wypowiedzi , że Dejmek to , że Dejmek tamto , że mało zwrotny , że swojaki ma na koncie , a jak nie to sytuacje prokuruje ...
to jest wpisane w pozycje na której gra i tak samo jak napastnikom liczy się czas bez strzelonej bramki tak defensorom liczy się sytuacje w których do tego dopuścili . Jakoś Malarczyka czy Kalaste nie rozliczacie , Kalaste taką bramkę wsadził , że aż w "WOTS"sie się znalazł Alomerović nie miał nic do powiedzenia , a Malarczyk tyle co przyszedł to wziął i się kontuzjował to po H..... przychodził . Radek GRA!!! w Koronie 5 lat , a jak mówi wieszcz "....nie spierd.......sz jak NIC nie robisz..." . Z "nowych" obrońców grających w Koronie trafny zakup to jest tylko Kova choć i jemu przytrafiają się "Wielbłądy" . Tak więc ...
Szanuj obrońce swego , bo możesz mieć gorszego ... takiego Malarczyka (kasa w błoto) na ten przykład czy Diawa który jak dziecko marzy , że go do kadry wezmą na mistrzostwa .
Luzujcie warkocze dziewczynki....
leszek2018-04-16 07:52:21
Popieram KSS strzelic bramkę pokazać skisłej faqiu to jest legenda dla kiboli ale strzelić bramkę i podbiedz do sektora dzieci to be
ktoś2018-04-16 08:05:26
a , jeszcze jedno , to Radzio najtrafniej podsumował mecz z Lechem , "...zgraliśmy na lechu dużo lepsze mecze i przegrywaliśmy albo był remis , a ten wygraliśmy ..." Taka jest presja wyniku na kopaczach , jak przegramy albo coś wpadnie to wina obrońców , a nie to , że Porcelana Soriano przy pustej bramce nie trafił w piłkę . Obrońcy i zawodnicy środka pola harują 95 minut na boisku , a te "pipy" z przodu mają kilka sytuacji w meczu kiedy się czegokolwiek od nich wymaga , a jeden z drugim w piłkę trafić nie umie , albo w trybuny śle . Bramka przy Bułgarskiej padła po rykoszecie i tylko dzięki grze całego zespołu udało się dowieźć ten wynik do końca , że nie wspomnę o NIEWYOBRAŻALNYM SZCZĘŚCIU !!!! i to chrzanienie o taktyce to są niewyobrażalne bzdury .
kibiccc2018-04-16 08:06:12
chlop sie nie nadaje na kapitana...to , ze jest z najwiekszym stazem w zespole nie oznacza , ze ma byc kapitanem...a oddaje serce czy tez zdrowie taka jego praca , za to bierze pensje i to nie mala...Jacus Kielb tez walczy i oddaje serce ale nie daje juz jakosci i co? ma zostac tylko dlatego ze to Koroniarz ? to gosc ktory powinien miec psychologa...przemotywowany za kazdym razem gdy gra..i te jego wieczne pretensje...albo chcemy isc do przodu albo stac w miejscu z Jacusiem i Radziem
januszek2018-04-16 08:08:06
i czekam wciaz...nieustannie na newsa...Radek Dejmek , Mateusz Mozdzen odchodza z Korony :)
Arek2018-04-16 08:15:32
Dlaczego Dejmek 5 lat? Bo najpierw Korony nie było stać na utrzymanie Stano, następnie na utrzymanie Wilusza a ciamajda Dejmek, którego nigdy nikt nie chciał nawet za darmo, zawsze pod ręką.
Dario...2018-04-16 09:07:40
Ogarnia mnie rozpacz jak czytam nie które wypowiedzi!! Obrażać to nie którzy potrafią a sami piłki prosto nie kopną!!! Błędy zdarzają się zawsze i to reprezentantom no jak Pazdan itd. Z klubem jest się na dobre i złe a nie tylko gdy wygrywa!! Wywalczyli więcej niż w zeszłym sezonie i na dodatek bez pomocy innych!!! Tak jak było w przypadku Bartoszka!!! Dla mnie ta drużyna ma charakter i wolę walki a piłka nożna to gra błędów i tego się nie zmieni bo grają ludzie. Jutro awans do finału a 2ego walka na Narodowym
Born 19732018-04-16 09:07:51
Wiele lat temu przezywałem porażki czasem kilka dni.Całe szczęście kiedyś dotarło do mnie że to tylko piłka i w życiu są ważniejsze rzeczy od zwycięstwa czy przegranej. Mecz ma być forma rozrywki, spotkania ze znajomymi a nie źródłem frustracji. Jeżeli sobie z tym nie radzisz,nie chodź na mecze. A wylewanie żali i kubłów pomyj w necie jest żenujące i świadczy o kompleksach i jest próbą dowartościowania swojej osoby,pozycji. Tylko człowiek słaby znajduje radość i ukojenie w obrażaniu i hejtowaniu innych. Wtedy czuje się mocny a w rzeczywistości jest życiową łajzą, której niewiele w życiu wyszło.
Bartek2018-04-16 09:37:53
Szczerze - od początku kariery w Kielcach Dejmek z niespotykaną regularnoscia popełniał błędy wynikające z jego ograniczeń szybkosciowo - koordynacyjnych, osobiście uważam, że jego umiejętności piłkarskie są co najwyżej na poziomie 1 ligi, chociaż i tam może się ciągle spóźniać że swoimi interwencjami
Kielczanin2018-04-16 09:45:42
Każdy obrońca może popełnić błąd, ale jeśli robi to w co trzecim lub w co drugim ważnym meczu i do tego w tak spektakularny sposób to znaczy, że nie jest pewnym punktem zespołu. Szacunek dla każdego piłkarza Korony, ale kibice mogą oceniać grę i krytykować tych, którzy grają słabo.
Prawda po storkoć2018-04-16 10:40:30
Kibice mają to do siebie, że masakrują jak komuś się podwinie noga. To polskość? Może tak.
piknik2018-04-16 11:09:26
Jest zbyt wolny, mało zwrotny i niski. Obrońcą na światowym poziomie nigdy nie był. Ale na ekstraklape wystarczało.
Bolek2018-04-16 11:33:22
@Prawda po stokroć - nie, kibice mają to do siebie, że masakrują jak komuś się po raz n-ty podwinie noga i to w jakim stylu i jak ważnym meczu. To nie jest polskość, bo wystarczy sobie obejrzeć chociażby nawet jak kibice PSG wygwizdali Neymara. Od człowieka który zarabia duże pieniądze (nie twierdze, że nie słusznie, nie wytykajcie mi zazdrości), którego gra ma wpływ na to czy spełnią się marzenia tysięcy kibiców, oczekuje się trochę więcej niż tylko kopnąć prosto piłkę czy zrobić fajną atmosferę w szatni. Wierzę w to, że tych błędów Dejmek będzie miał coraz mniej, oraz w to, że uda nam się w tym sezonie zdobyć Puchar Polski.
Widzimy się na Narodowym.
proponuje2018-04-16 11:43:08
zebyscie napisali blizniaczy artykul pt: "Niewdzięczność. Zawaliłeś? Zostaniesz zmiażdżony" na temat Diawa. On tez sie tylko raz pomylil a kibice go miazdza...
St Pauli2018-04-16 12:54:33
Dobrze napisane - 100% poparcia dla autora tekstu.
Radek , prosze... teraz brameczka po roznym !
Olejlelejleeeee...
M_M2018-04-16 13:13:12
Radek jest obrońcą co najwyżej przeciętnym. Jest w Kielcach tyle nie z miłości do barw, ale dlatego, że nikt mocniejszy go nigdy nie chciał, a on sam się sprawdzał jako 'zapchajdziura'. Jeżeli jednak chcemy być mocniejsi to z tym Panem (i Diawem) musimy się pożegnać.
N2018-04-16 15:07:09
Najpierw zobaczcie kto zawalił przed Radkiem (Żubrowski) a dopiero potem nasuwajcie…
Do przemyślenia2018-04-16 17:26:54
Jak ten chłopak może czuć się dobrze u nas w Kielcach skoro jest tylu fałszywych fanatyków piłki nożnej. Czy żadnemu z was w waszym życiu nie zdarzały się kiksy i błędy często nie do rozwiązania i zaakceptowania. To się zastanówcie.!!!
Andrzej2018-04-16 18:45:04
Po co rozbijać gówno na atomy - Dejmek odstaje poziomem od graczy ekstraklasy - jaka by ona nie była i co by o niej powiedzieć, i to od wielu sezonów, a babol z Arką nie ma tu nic do rzeczy.

Dodaj komentarz

Copyright © 2018 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group