REKLAMA

Najważniejsza jest dla nas Lechia. Potem pomyślimy o Koronie

13-04-2018 17:01,
Mateusz Kaleta

Zaledwie cztery dni po spotkaniu z “Kolejorzem”, we wtorek, piłkarze Korony Kielce zagrają w Gdyni z Arką o finał Pucharu Polski. Ale w tym przypadku nie będzie mowy o tym, aby jedna z ekip była bardziej wypoczęta, bo obie mają praktycznie tyle samo czasu na regenerację. “Arkowcy” swój mecz rozgrywają dziś – o godz. 18 podejmują na własnym stadionie w Lechię Gdańsk. Jak zapowiada szkoleniowiec gdynian, Leszek Ojrzyński – na razie w szatni żółto-niebieskich nie ma tematu pucharu. Teraz liczą się tylko derby.

Mając na uwadze wtorkowy pojedynek w Gdyni, trener Korony, Gino Lettieri postanowił odpowiednio przygotować swoich podopiecznych do nadchodzących spotkań. W ciągu tygodnia drużyna ćwiczyła podzielona na dwie grupy.  Jedna z nich ćwiczyła pod kątem ligowego spotkania z Lechem, druga natomiast przygotowywała się tylko na mecz pucharowy. Trener Korony nie zabrał do Poznania wszystkich zawodników. Kilku graczy przed piątkowym starciem w lidze zmagało się z drobnymi urazami, więc najprawdopodobniej dostaną oni szansę odpoczynku, tak aby byli optymalnie przygotowani do wtorkowej rywalizacji w pucharze.

REKLAMA

Inaczej sytuacja wygląda w Arce. Trener Leszek Ojrzyński zdaje sobie sprawę z tego, jak ważny dla wszystkich kibiców w Gdyni jest derbowy pojedynek z Lechią i nie zamierza oszczędzać żadnego z zawodników. “Arkowcy” przystępują do tego spotkania maksymalnie zmotywowani, ale też z chęcią rewanżu za nieudany mecz z ubiegłego tygodnia. W Gdańsku musieli uznać wyższość rywali, przegrywając 2:4.

- Do każdego meczu trzeba podejść maksymalnie. Sytuacja jest nieco inna niż po meczu w Kielcach. Wtedy to my graliśmy na wyjeździe, a w tym tygodniu dwa najbliższe mecze gramy u siebie i na oba z nich musimy się sprężyć. Będzie więcej czasu na odnowę, bo nie będziemy w podróży, tak jak to miało miejsce w zeszłym tygodniu – zwraca uwagę szkoleniowiec Arki.

I dodaje: - Nie po to trenujemy, żeby nie dać rady. To nie jest maraton. Ale bez dwóch zdań najważniejszy dla nas jest pierwszy mecz z Lechią, a dopiero potem będziemy myśleć o Pucharze Polski. Nie możemy kalkulować i myśleć, że oszczędzimy trzech zawodników, a oni przed meczem wtorkowym zachorują. Może być inna sytuacja losowa, dlatego chwytasz najpierw szansę, którą masz, a potem patrzysz co przyniesie życie – dodaje.

- Wybierzemy przede wszystkim skład, aby zagrać najbliższy mecz. Ale zrobimy to na tyle dobrze, aby wygrać – bo zawsze tak do tego podchodzimy, choć nie zawsze się to udaje. Zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważny jest to mecz. Dla nas cenne są każde punkty, bo wciąż walczymy o utrzymanie w lidze. Na meczu z Lechią będzie komplet widzów, więc tym bardziej trzeba pokazać klasę i powalczyć o zwycięstwo. Zrobimy wszystko, aby cały stadion cieszył się z wygranej w derbach – podsumowuje Ojrzyński.

fot: Paula Duda

 

REKLAMA

Wasze komentarze

zawiedziony2018-04-13 18:12:01
I to jest prawidłowe myślenie trenera Ojrzyńskiego. Każdy mecz powinien być ważny. Jeśli się myśli inaczej, to po co w ogóle Korona jedzie na spotkanie do Poznania. Oddać walkowerem i leżeć bykiem i odpoczywać bo we wtorek znowu mecz. Ja obecne decyzje trenera Lettierego uważam za nieco zbyt asekuracyjne . Czyżby przyznawał się, że u piłkarzy występują braki kondycyjne i nie stać ich na rozegranie meczu za cztery dni ? Dlatego do Poznania jadą tak zwane rezerwy po baty i ile w plecy to lepiej nie myśleć. Ósemka już ich usaktycjonowala. Szkoda.
Pescado2018-04-13 21:48:25
I jak teraz spojrzysz w lusterko palo po swoim wpisie !!!!!!!!!!!!!
Bolek2018-04-13 22:32:13
Szkoda. zawiedzionego.
Kris2018-04-13 23:26:47
Czyli najpierw wtopa z Lechią a potem wtopa z Koroną

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group