REKLAMA

Thriller w Kielcach! Co za mecz! Korona remisuje z Górnikiem, choć prowadziła już dwiema bramkami!

17-03-2018 22:14,
Mateusz Kaleta

Niesamowite spotkanie na Kolporter Arenie w sobotni wieczór oglądali kieleccy kibice. Korona Kielce z Górnikiem Zabrze prowadziła już dwiema bramkami, ale później czerwoną kartkę obejrzał Jakub Żubrowski, gola samobójczego zanotował Ken Kallaste i wszystko się popsuło... Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2 i żółto-czerwoni na koniec mogli się cieszyć, że ten chociaż jeden punkt został na stadionie przy ulicy Ściegiennego.

Zaskoczył Gino Lettieri, wystawiając dzisiaj podstawową jedenastkę. Znalazło się w niej czterech... środkowych pomocników, żadnego nominalnego skrzydłowego. Do rozpoczęcia meczu kibice zastanawiali się, jak poukłada te klocki na murawie włoski trener. Okazało się, że zdecydował się na grę trzema środkowymi obrońcami, dwoma wahadłowymi, przed nimi pomocnikami i Niką Kaczarawą na szpicy.

REKLAMA

Pojedynek zaczął się w sposób wyjątkowy dla Korony. Daleka piłka do Kaczarawy, ten mijał Suareza, ale padł podcinany na murawę. Arbiter nie miał wątpliwości – wskazał na „wapno”, a jedenastkę na gola pewnie zamienił Goran Cvijanović.

Niestety, potem był już tylko gorzej... Górnik miał przewagę, dominował i atakował. Kielczanie nie potrafili skonstruować ciekawego ataku, wyraźnie nie potrafili odnaleźć się w tym eksperymentalnym zestawieniu.

W dodatku szybko stracili gola. Już w 13. minucie po podaniu Rafała Wolsztyńskiego, z lewej nogi huknął Igor Angulo, a piłka najpierw odbiła się od słupka, po czym wpadła do siatki. Na szczęście dla gospodarzy, asystujący zawodnik był na pozycji spalonej, a arbiter – po konsultacjach z wozem VAR – zmienił decyzję i nie uznał bramki.

Potem Górnik próbował jeszcze kilka razy - z akcji, ale też ze stałych fragmentów gry. Uderzali m.in. Rafał Kurzawa, Szymon Matuszek czy Mateusz Wieteska, ale albo strzelali niecelnie, albo dobrze między słupkami spisywał się Zlatan Alomerović. Zabrzanie nie stworzyli sobie żadnej stuprocentowej okazji, ale byli zespołem zdecydowanie lepszym.

Co zrobiła przez ten czas Korona? Niestety, wiele dobrego nie możemy napisać. Najgroźniejszą okazję żółto-czerwoni stworzyli wtedy, gdy po strzale Cvijanovicia piłka odbiła się od klatki piersiowej Kaczarawy, po czym trafiła w poprzeczkę, ale Gruzin w tej sytuacji był na pozycji spalonej. To wiele wyjaśnia.

Niemniej to kielczanie do przerwy prowadzili jednym golem. Lettieri nie chciał grać w sobotę skrzydłowymi, ale szybko zmienił zdanie. Z początkiem drugiej połowy na murawie – swoją drogą, przygotowanej kapitalnie do spotkania – pojawili się Jacek Kiełb i Michal Gardawski. I od razu gra Korony w ataku zaczęła wyglądać lepiej.

Jednak to górnicy wciąż przeważali na boisku. I stwarzali doskonała okazje. W 54. Minucie najwyższym kunsztem popisał się Alomerović, który w kapitalny sposób wybronił strzał Angulo po sytuacji sam na sam. Po chwili z rzutu rożnego dośrodkował Kurzawę, strzał Matuszka z linii bramkowej głową wybił Kiełb, a futbolówka po dobitce Michała Koja z trzech metrów przeleciała nad poprzeczką.

Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Już w 63. minucie było 2:0 dla Korony.  Kielczanie wyprowadzili świetną kontrę, w rolach głównych wystąpili Kaczarawa z Mateuszem Możdżeniem. Ten pierwszy znalazł się tuż przed bramkarzem Górnika – Tomasz Loska obronił jego uderzenie, ale tak niefortunnie, że piłka znalazła się ponownie pod nogami Gruzina. Za drugim razem snajper Korony nie miał żadnych problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

Niestety, chwilę później Korona otrzymała potężny cios. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Jakub Żubrowski i gospodarze musieli grać w osłabieniu. Było to o tyle bolesne, że oba kartoniki pomocnik złocisto-krwistych obejrzał w odstępie raptem ośmiu minut...

Jakby tego było mało, w 69. minucie kontaktowego gola zdobył Górnik. A raczej uczynił to... Ken Kallaste. Estończyk po dośrodkowaniu odbił piłkę głową tak niefortunnie, że ta wpadła do siatki tuż przy lewym słupku. Alomerović próbował wybić tę futbolówkę, ale nie dał rady.

REKLAMA

Po pięciu minutach był już remis. Fantastycznym dośrodkowaniem popisał się Koj, na krótki słupek fantastycznie nadbiegł Wieteska, który po uderzeniu głową umieścił piłkę w bramce tuż obok golkipera kieleckiej drużyny.

Do końca spotkania Górnik atakował, próbował zaskoczyć gospodarzy raz jeszcze, ale poprzez umiejętną grę - często na czas - żółto-czerwonie nie pozwolili rywalom zdobyć trzeciego gola. Tym samym jeden punkt został na stadionie przy ulicy Ściegiennego i wraz z końcowym gwizdkiem gospodarze mogli odetchnąć.

Zapis relacji NA ŻYWO

Teraz ekstraklasę czeka dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach, spowodowana meczami reprezentacji narodowych. Następne spotkanie Korona rozegra w sobotę, 31 marca, gdy na Kolporter Arenie zmierzy się z Lechią Gdańsk (początek o godz. 18).

Korona Kielce - Górnik Zabrze 2:2 (1:0)

Bramki: Cvijanović (2’ k), Kaczarawa (63’) – Kallaste (69’ sam), Wieteska (74’)

Korona: Alomerović - Rymaniak, Malarczyk, Dejmek, Kallaste – Aankour (46’ Gardawski), Żubrowski, Kovacević, Cvijanović (46’ Kiełb), Możdżeń – Kaczarawa (70’ Janjić)

Górnik: Loska – Wolniewicz (81’ Urynowicz), Suarez, Bochniewicz, Koj - Kądzior (90' Olszewski), Matuszek, Wieteska, Kurzawa - Wolsztyński, Angulo

Żółte kartki: Kaczarawa, Możdżeń, Żubrowski, Rymaniak – Kurzawa, Angulo

Czerwona kartka: Żubrowski

Widzów: 5791

fot. PressFocus

 

REKLAMA

Wasze komentarze

hyh2018-03-17 22:25:46
Kompletna padaka w naszym wykonaniu, brak słów...
Ter2018-03-17 22:27:30
Zlatko janjic... totalne nieporozumienie
Pixsta2018-03-17 22:30:25
Lettieri przestań eksperymentować ze składem bo wygląda to co mecz to gorzej.
Waldemar2018-03-17 22:33:30
Rozumiem, że znajdzie się wielu znowu, którzy słabszą grę zwalą na warunki pogodowe i złą murawę (choć była dobra). Ten mecz to antyfutbol, szczęście i pech w jednym dla obu zespołów, ale wiecie co? Może tym razem obronię kopaczy trochę. Stresowali się wagą spotkania i to im wiązało nogi, odezwały się stare demony albo demony ostatnich meczów pt. długa piła po kilku nieudanych akcjach kombinacyjnych. Nie ma już co po nich jechać, jest punkt, ważny punkt. Trzeba wygrać z Lechią i postarać się o punkt na Śląsku i cel będzie osiągnięty. Potem nie będziemy mieli nic do stracenia więc może pograją tak jak w najlepszych meczach poprzedniej rundy. Oby. Tego im i nam życzę. Korona!
Pixsta2018-03-17 22:35:06
Korona dzisiaj nie zagrała wybitnego meczu ale pseudo sędzia dziś to było dno
Weteran2018-03-17 22:36:42
Brawo za ten jeden punkcik, który może być decydujący w walce o pierwszą ósemkę.
Błękitni Kielce 682018-03-17 22:36:56
Żubrowski zjedz sneakersa. Powinieneś odpocząć i zastanowić się co dajesz tej drużynie .Grasz chłopie na alibii i nic nie wnosisz do gry. I wcale nie chodzi o dzisiejszą czerwień.
Papulotron2018-03-17 22:37:07
Jak wygramy jeden z tych dwóch meczy to zostaniem w 8. Ale gra jest tragiczna.
Konrad2018-03-17 22:38:50
Czemu ten sędzia sędziował przeciw Koronie.
To kompletny ignorant.
Kk2018-03-17 22:39:01
Sędzia słabo , gra korony dzis i ostatni w Płocku tragedia totalna . To samo w krakowie i z Sandecją , chyba pomysl lettieriego na gre sie skończył
Wiktor2018-03-17 22:39:36
Widać jak przygotowany jest Górnik a jak Korona odjazd ze strony Górnika był widoczny
krym2018-03-17 22:40:50
Ale beznadziejne decyzje trenera co do zmian. Kompromitacja trenera i zawodników. Mecz dno, dno, dno.
Robert2018-03-17 22:43:04
Cud w Kielcach!!! Korona po beznadziejnej grze w osłabieniu zremisowała z Górnikiem.Tak słabo grajacej Korony u siebie dawno nie widziałem, zawodnicy stracili szybkośc i dynamike ,wiekszość podan niecelnych, wybijanie na oślep.Najwyzszy czas zastanowić się nad zmianą trenera.Zmiany nic nie wniosły, a jeszcze gra była gorsza. Nie wiem czy Możdzeń i Zubrawski byli na boisku. Ten ostatni beznadziejnym faulem nas osłabił.Jest coraz gorzej.
Jarek2018-03-17 22:43:07
Nasz trener zapewne sie pogubil nasza gra wyglada coraz gorzej bramki strzelone dzieki jednemu ktory chcial wygrac brawo kaczka. Czy ktos zna przyczyne takiego spadku doslownie wszystkiego w tym zespole ?
skala2018-03-17 22:43:19
Korona zupełny brak składnych akcji.Mieliśmy furę szczęścia, że Górnik nie wygrał z nami wysoko. Co się dzieje z tymi piłkarzami - Kiełb, Janjic nędza a to co wyprawia Żuber(zresztą od wielu spotkań) to już zupełna kompromitacja. Panie Lettieri posadź pan w końcu tego "gwiazdora" na ławę. Tak niektórzy narzekają na Możdżenia ale przy nim Żubrowski wygląda jak piłkarz A-klasowy.
kibic2018-03-17 22:44:37
Co tu pisać. Brak słów. Dobrze że uratowany ten punkt, na który Korona z gry nie zasłużyła.
Darth Vader2018-03-17 22:46:15
Do tej pory w historii ekstraklapy pierwszą 8 dawało odpowiednio 40, 41, 39 i 38 punktów. Ten punkcik jest wart ogromnie dużo, bo teraz co? Jeśli mamy z niej wypaść, to musimy spełnić mnóstwo warunków. Cracovia musiałaby wygrać oba mecze, Arka wygrać przynajmniej jeden i jeden zremisować, Zagłębie potrzebuje co najmniej 2 remisów bądź 1 wygranej, Wisła analogicznie bo ma z nami zły bilans, a Korona musi oba mecze przegrać. Matematycznie to jest całkiem możliwe, ale z rachunku prawdopodobieństwa wyjdzie, że spełnienie tych wszystkich czynników jednocześnie to bardzo mała szansa. Podsumowując, tylko katastrofa może nam odebrać czołową 8.
Waldemar2018-03-17 22:48:41
A i btw. czy tylko ja widzę pomysł trenera z zestawieniem pierwszej 11 na ten mecz? Lettieri chciał zdominować środek pola wiedząc, że w Górniku nie zagra Żurkowski, chciał pokazać, że Koroniarze potrafią grać kombinacyjnie. To stres związał nogi, piłkarze zagrali kiepsko i nie wypelnili pomysłu trenera moim zdaniem. Dlatego powróciłem do gry skrzydłami w drugiej połowie co z początku wyglądało lepiej. Ogólnie słaby mecz ale od trenera to won bo myślał dobrze myślę, że nie tylko według mnie. Na poparcie tezy wystarczy przeczytać kilka wywiadów z nim lub sztabem Korony.. gość się przykłada do roboty jak nikt inny, analizuje statystyki, dobiera taktykę do rywala bo ma wybór w piłkarzach... według mnie jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu. Powinien pracować w Kielcach przez nastepne kilka lat, po to by móc w pełni osądzić jego pracę. Spaść nie spadniemy raczej, puchary? Też wątpliwe, ale z nim bardziej prawdopodobne niż degradacja. Pozdrawiam.
dramat2018-03-17 22:48:55
i niech mi teraz ktos powie, ze to co gra korona to nie jest antyfutbol. a argumenty, ze nie jest zle, bo w tym roku maja tylko jedna przegrana i 'caly czas punktuja' swiadczy tylko o poziomie ekstraklapy. w ogole nie widac jakiegokolwiek pomyslu na gre (nawet te nieudolne wykopy na kaczke nie przejawiaja chocby sladow 'planu', a raczej jego brak). zubrowski po raz kolejny oslabia zespol w glupi sposob (najpierw bezmyslna kartka w pierwszej polowie, potem zalosny wslizg z gory obarczony zoltkiem; jak sie ma kartke, to tak sie nie gra). nie ma co sie nad nim pastwic, ale to bylo zachowanie 'a la diaw'. jedynie kaczarawa trzyma poziom. zaskakujace, jak na przestrzeni kilku miesiecy mozna z druzyny grajacej najlepszy futbol w lidze stoczyc sie na samo dno pod tym wzgledem. gornik zasluzyl dzis na 3 pkty, a korona na 0. nie, nie ma sie nawet co cieszyc z tego remisu.
R2018-03-17 22:53:45
Po jesieni myślałem że mamy trenera ale to co ten gościu dowala to tragedia. Gra z meczu na mecz coraz gorsza. Jak uda się doczolgac do 8 to do Częstochowy na kolanach. Lettieri gra na 3 środkowych obrońców i wystawia 2 10 na bokach co szybkością nie imponuja. Gość pogubil się całkiem. No i Gardawski musi grać z Janjiciem, kumple kosztem drużyny.
Marcin2018-03-17 22:56:56
Nie jestem w stanie pojąć, dlaczego Janjić ma plac...masakra
Widelec2018-03-17 23:02:08
Temu makaronowi już dziękujemy !
Jarek2018-03-17 23:03:47
Koszmar trwa dalej dobrze ze jest przerwa panie trener zajechales fizycznie chlopakow to dzis bylo widac ten remis to fart.
Luker2018-03-17 23:04:11
Gubią punkty na potęgę. Zawsze znajdzie się jakiś nieudacznik, który jeśli nie strzeli sobie swojaka, to znów osłabi zespół.
E tam czepiacie się2018-03-17 23:07:50
korona nie lubi ujemnych temperatur zrobi się cieplej wygraja, a może twarde dyski im sie zresetowały i zpomnieli jak się gra. Trzeba oprogramowanie nowe wgrać i po problemie
Menago2018-03-17 23:08:44
Dlaczego Rymaniak przy drugiej bramce nie był przy wybijanym aucie , na 2 górników jeden Gardawski , a Ryman na alibi w polu karnym i nawet nie drgnął. Zamiast biegać próbuje nadrabiamć ustawieniem, to typowe dla lenia.
Co się stało z tą drużyną.
Żubrowski mnie nie przekonywał od zawsze, traktowałem że jest przereklamowany. Za słaby fizycznie na defensywnego, słabo zastawia, przegrywa przebitki, za wolny i niedokładny, dużo strat od wielu meczy.
Cz ten Kallaste zawsze musi tyknąć, za daleko był od zawodnika.
Dziś grał tylko Kaczarawa i Możdżeń.
Reszta kompletnie bez formy.
Malarczyk słabizna, niepewny.
Mac2018-03-17 23:12:21
Wy tu podniecacie sie 8 , a oglądałem AG i widzę że bedziemy płakac po pierwszym meczu. SORRY ALE FINAŁ NIE DLA NAS
Nie ma gry2018-03-17 23:15:47
PP jak świnia niebo, kopanie się po czole i tyle. Niech ktoś weźmie Letierego i palnie w głowę żeby oprzytomnial bo gra przeciw drużynie.
Robert2018-03-17 23:16:49
P. Waldemar Zluzuj Majty. Pozdrawiam
Janek2018-03-17 23:17:08
Słaby mecz, punkt to największy plus w tym widowisku wobec dobrej gry Górnika.

Żuber rzeczywiście cieniutko, na plus w naszej drużynie chyba tylko Rymaniak i Kacza.

Trzeba zlać dołującą Lechię i Śląska, tyle.
tomek2018-03-17 23:18:38
Porównując dzisiaj grę Arki Gdynii i Korony Kielce to wychodzi niezły blamaż
Lew2018-03-17 23:21:09
Czas na podsumowanie.
Gra jak kazdy widział na wiosnę beznadziejna (dno dnem pogania). Diagnoza:
1. Co trener zrobil na wiosnę z tym zespołem ze nic nie gra? Sam się pogubil i nie wie jak wyjsc z tego klincza a świadczą o tym chociażby nie trafione zmiany i roszady zawodników. Moim zdaniem ten trener sie już wypalił i nie wie co ma dalej zrobić.
2. Zarząd klubu. Jakie obiecane wszystkim kibicom wzmocnienia przeprowadził ? Takie ze owakie czyli żadne. To jest sabotaż tej drużyny i naigrywanie się z kibiców. Przyklad taki Janic. Co ten chlop dzisiaj zrobil. Był raz przy piłce i jeszcze wykopal na uwolnienie. A reszta pseudo wzmocnień nie lapie sie nawet na ławkę. Mam pytanie gdzie ten obiecany napastnik? Jakie właściciel zrobil ruchy kadrowe aby grac o cos wiecej ?
3. Tyczy się pana Zubrowskiego. Ten zawodnik to piąta kolumna tego zespolu. Przez jego zachowanie w dzisiejszym meczu stracilismy 3 pkt. zresztą jego runda wiosenna to dno.
Na koniec z taką grą to możemy sobie tylko pomarzyć o zwyciestwie nad Arka w pucharach.
Lucek2018-03-17 23:41:15
Jacek ,, Gwiazdor" Kiełb jak zwykle podziękuje chlopakom za doping i za to bedzie wywyższany a grą nie pokazuje nic , tylko zlego slowa o nim powiedziec sie nie da bo jest pupilkiem kibiców takim jakim byl kiedys Cebula dla pana Marka P. bylego prezesa korony
R.Londyn.KIELCE2018-03-17 23:42:04
Gdyby wszystkie mecze odbyly by sie rownolegle to Korona by zdecydowanie wypadla najgorzej spadek formy na calej lini nic z tego nie bedzie nie ma zgrania . Nie ma co zganiac na sedziego .Na koniec z taką grą to możemy sobie tylko pomarzyć o zwyciestwie nad Arka w pucharach.
pietrek2018-03-17 23:42:43
ten remis to zwycięstwo Korony , nic dodać nic ująć
Waldemar2018-03-17 23:53:06
Robek przekonales mnie, ambicją i merytoryka. Wylew mam jak niektórych czytam, dobrze że Halina dba o mnie i podaje mi czerwone pastylki co rano. Ciężko się jednak nie zgodzić że Zuber ostatnio gra słabiej. Wiele niecelnych podań, daleko mu do Alonso. Janjic'ia bym jednak nie skreslal. Koniec końców wyobrażam sobie komentarze ludzi którzy teraz lamentuja a po sezonie będą się rozplywac nad treneiro co za super gość. Prawda jest taka że ostatnio gra Korony nie zachwyca, roszady zazwyczaj nietrafione i czas na powrót chyba do 4-4-2 z Soriano albo 3-5-2 z bocznymi kosakiewiczem i kallaste... chyba że rymaniak na skrzydle i szansą dla keckesa bo wolę Malarczyka od Diawa.
krotko na temat2018-03-18 00:00:43
na gre Korony od kilku kolejek zal.patrzec.
Trener koordynator2018-03-18 00:11:47
Szczęśliwie dla Korony, Arka przegrała wygrany mecz w doliczonym czasie. Szczęśliwie dla Korony Zagłębie tylko zremisowało z Piastem. I wkońcu Korona szczęśliwie zremisowała , przytuliła 1 punkt i musi zdobyć minimum jeszcze jeden.
Ale jak Cracovia wygra z Sandecją, Nieczeczą i Zagłębiem będzie mieć 44 pkt. A gdyby Zagłębie ograło Jagę to 42pkt. i lepszy bilans z Koroną.
Z formą Korony to może będzie remis z Lechią i porażka w Śląsku. Czyli 1 pkt.
Błękitni Kielce 682018-03-18 00:34:40
Ten punkt daje pierwszą ósemkę. Dobranoc.
...2018-03-18 00:45:25
gramy beznadziejnie, to fakt, ale o co ten strach przed wypadnieciem z pierwszej osemki? z ligi i tak nie zlecimy, choc z taka gra to moze i powinnismy... mamy 16 pktow przewagi nad druga od konca druzyna, wiec leku nie ma. a pierwsza 8 z taka gra i tak nam nic nie da, o pudlo i tak nie gramy, to co za roznica, czy miejsce 7-8 czy 11-13?
kibic2018-03-18 01:19:05
Od meczu z Lechem nic nie gramy. To był kolejny bardzo słaby mecz z wykonaniu Korony. Warunki do gry trudne, ale równe dla obydwu zespołów. sędzia drukarz, ale i tak nas to nie usprawiedliwia. Gramy pięć razy gorzej niż na jesieni. Nie potrafimy wymienić kilku podań bez straty piłki.
Marcin2018-03-18 01:29:07
W pierwszej rundzie dziennikarze rozpływali się nad grą Korony. Każdy chwalił naszą grę, dominowaliśmy nawet w meczach wyjazdowych, a teraz od dobrych kilku meczów nie da się patrzeć na to co kieleccy piłkarze wyczyniają na boisku. Nie mówcie, że to brak zgrania, bo jakoś w rundzie jesiennej potrafili narzucić przeciwnikowi swój styl gry. Lettieri włącz sobie mecze z jesieni i poustawiaj zespół tak jak wtedy.
Marcin2018-03-18 01:52:39
Ale czerwonej kartki dla Żubrowskiego nie powinien pokazać, bo przy tej drugiej akcji to był atak na piłkę. Żubrowski trafił w piłkę!
Iść2018-03-18 08:20:14
W ekstraklasie się utrzymamy a czy będzie to pierwsza ósemka czy nie to już nie takie wazne
Golik2018-03-18 08:20:20
Drużyna nie grała dziś najlepiej ale sędzia to tragedia. Ewidentnie był za Górnikiem. Zawodnicy!!!!! Pobudka! Trenerze może doznasz olśnienia i wróci twoja wizja gry z jesieni????? Pozdrawiam.
Ktoś2018-03-18 09:05:36
do ... i iść , dla zespołu może nie takie ważne ale dla klubu i owszem im wyżej tym większa kasa , a górna ósemka da nam jeszcze w tym sezonie mecze z czołówką , co prędzej zapełni stadion niż grupa spadkowa , a i transmisji więcej w TV.
zle przygotowanie fizyczne2018-03-18 09:17:30
Korona zle wyglada fizycznie bylismy wolniejsi od Górnika
Zajac tak wielkiej Korony nie znajdujesz2018-03-18 09:18:47
mam wrazenie ze albo sa zle przygotowani fizycznie albo skonczyla sie chemia miedzy trenerem a zawodnikami. Od kilmu kolejek gramy bardzo słabo
azazel2018-03-18 09:39:36
Stara prawda jest taka, że jeśli dasz sędziemu szansę żeby gwizdnął to tak się stanie. Korona gra jak za Willmana. Mam wrażenie, że część składu świadomie dąży do takiego samego finału. Dopóki w ekipie był młody Burdeński zasuwali bez szemrania.
Damian2018-03-18 10:39:34
Czego tu oczekiwac kiedy gra nie jest kreowna juz od obrony. Malarczyk wybija piłki jak w okregowce, ten gosc nie powienien grac w ekstraklasie, nie nadaje sie.
Karol2018-03-18 10:40:50
Jak można wyjść na mecz u siebie bez skrzydłowych z siódemką defensywnych graczy. Cud, że skończyło się na punkcie. Trener chyba za bardzo uwierzył w swoją moc i stąd przedziwne decyzje, które rozkładają zespół. I jeszcze jedno - kompletne niewypały transferowe w zimowym okienku
@Damian2018-03-18 11:41:18
Chociaż tyle że wybija, a nie jak Diaw podaje przeciwnikom albo celuje do własnej bramki
Do Waldemara2018-03-18 12:16:41
Praca trenera odnośnie taktyki, składu i innych szczegółów okołomeczowych nic nie da, jeśli nie ma się odpowiednio przygotowanych wykonawców. Korona przespała okres zimowy i żadna taktyka tu niczego nie zmieni.
Jest jeszcze jedno wytłumaczenie tej kieleckiej nieudolności i niemocy.
Lettieri być może traktuje mecze wiosenne jako okres przygotowawczy przed rozgrywkami PP i play offami, licząc, że i tak jego zespół, będzie grał w górnej ósemce. Mówiąc szczerze, to tylko jakiś kataklizm wyrzucił by koronę z pierwszej ósemki. Nie dość, że zostały jej jeszcze dwa mecze z dwiema rozbitymi ekipami (Śląsk, Lechia), to jeszcze pozostały mecze w których spotkają się bezpośrednio zainteresowane zespoły, z których ktoś musi wygrać a ktoś przegrać.
Tylko szkoda, że awans do ósemki pozwoli jedynie Koronie grać o pietruszkę, bo możliwość walki o podium jest mało realne.
Do Marcina2018-03-18 12:26:57
Czerwonej kartki dla Żubrowskiego być nie powinno, bo Matuszek symulował faul. To był czysty wślizg. A przecież Brosz sam przyznał, że cieszy go duża liczba rzutów wolnych dla jego zespołu, czyli co to znaczy? Że jego piłkarze nauczyli się symulować. A Angulo to już sam siebie przeszedł.
Ale Korona nie zasłużyła w tym meczu nawet na remis, bo od dłuższego czasu pokazuje poziom Niecieczy i Sandecji.
Krzysztof.reperowicz@gmail.com2018-03-18 15:22:42
Problemem Korony jest to że grają tak żeby zagrać bezpiecznie a nie żeby cieszyć się grą. Niech ktoś to przekaże prezesowi bo za kilka miesięcy będzie musiał zwolnić trenera.
KM2018-03-19 08:28:51
Zlatan Alomerović wybronił dwie bardzo ważne sytuacje, w tym sama na sam z Angulo, ale jakoś nikt z Was go za to nie chwali.

Dodaj komentarz

Copyright © 2018 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group