REKLAMA

Radosna niedziela! PGE VIVE Kielce znów lepsze od Orlenu Wisły Płock!

11-03-2018 14:30,
Piotr Ciesielski

Choć do przerwy lepsi i skuteczniejsi byli zawodnicy z Płocka, którzy chwilami prowadzili nawet trzema bramkami, to druga połowa rozwiała wszelkie nadzieje "Nafciarzy". W niedzielę niespodzianki w Hali Legionów nie było! PGE VIVE Kielce po raz kolejny w tym sezonie pokonał drużynę Orlenu Wisły. I ponownie uczynił to w ramach fazy zasadniczej PGNiG Superligi.

Spotkanie rozpoczęli podopieczni Talanta Dujszebajewa, a dokładniej... 4-letni Miłosz Domagała - kibic PGE VIVE wykonał symboliczne pierwsze podanie do Karola Bieleckiego. Już w pierwszej akcji udało się wyprowadzić na pozycję rzutową Deana Bombaca i ten, będąc faulowanym, zarobił dla PGE VIVE pierwszy rzut karny. Na bramkę zamienił go Bielecki. Później płocczanie wyszli na prowadzenie dzięki trafieniom Gębali i Rakocy. VIVE jednak szybko wróciło na czoło. W 7. minucie, pierwszą karę w meczu otrzymał zawodnik z Kielc - Mariusz Jurkiewicz. Mecz toczył się bardzo wyrównanie. Oba zespoły walczyły bramka za bramkę. 

REKLAMA

W 10. minucie kluczową interwencję zaliczył Sławomir Szmal. Zatrzymał on rzut Rakocy i dzięki temu Bombac wyprowadził mistrzów Polski na dwubramkowe prowadzenie. Od 13. minuty kielczanie musieli radzić sobie w pięciu. Wykluczenia otrzymali Mateusz Jachlewski i Krzysztof Lijewski. Nie pomogło to jednak zbytnio przyjezdnym, bo ten fragment gry wygrali jedynie 2:1. Chwilę później piłkę stracił Uros Zorman i Valentin Ghionea doprowadził do remisu. Po kolejnej kontrze, wiślaków na prowadzenie wyprowadził Przemysław Krajewski. 

W 17. minucie kapitalną, podwójną interwencję po rzutach Gilberto Duarte zaliczył Szmal. Zaraz późnej Wisła grała już osłabiona. Najpierw karę otrzymał Tomasz Gębala, a po chwili Igor Zabić. Nie powstrzymało to jednak przyjezdnych i objęli oni dwubramkowe prowadzenie. Co gorsza, karę dwóch minut otrzymał Michał Jurecki. W 27. minucie czerwoną kartkę zobaczył Ghionea. Uderzył on w twarz szykującego się do rzutu Jureckiego. To, oraz stuprocentowa skuteczność z rzutów karnych Karola Bieleckiego (5/5), nie pomogła jednak PGe VIVE. W końcówce świetnie bronił Szmal, a dzięki czasowi jaki wziął trener Dujszebajew, ze skrupulatnie przygotowanej akcji gospodarze zmniejszyli stratę do jednej bramki. Ostatecznie, do przerwy Wisła prowadziła w Kielcach 18:17.

Drugą część gry rozpoczęli wiślacy, ale szybko stracili piłkę. Co gorsza dla nich, stracili też Julena de Toledo, który powędrował na ławkę kar za faul na Bombacu. W kolejnej akcji Słoweniec rzucił bramkę. Za chwilę na prowadzenie kielczan wysforował z rzutu karnego Bielecki, a Wisła drugi raz w tym meczu musiała radzić sobie w podwójnym osłabieniu. O czas poprosił trener Piotr Przybecki.

Do remisu mógł doprowadzić Krajewski, ale zmarnował kontrę i chwilę później kapitalnym rzutem na 21:19 podwyższył Dean Bombac. W 41. minucie swoje show mieli bramkarze. Najpierw rzut Tarabochii obronił Szmal, a chwilę później Mateusza Jachlewskiego w kontrze zatrzymał Adam Morawski. Na 15 minut przed końcem kielczanie prowadzili 26:23. Świetne zawody rozgrywał Szmal. W polu nie do zatrzymania był Bombac. 

Sytuacji przyjezdnych nie poprawił Maciej Gębala, który za zagranie nogą powędrował na ławkę kar. Tym razem o czas poprosił jednak trener Dujszebajew, a zaraz po wznowieniu gry, dla PGE VIVE trafili: jego syn Alex oraz Jurecki.W 52. minucie Igora Zabicia z rzutu karnego zatrzymał Szmal. Chwilę później Zabić za faul na Dujszebajewie otrzymał swoje trzecie wykluczenie, a co za tym idzie zobaczył czerwoną kartkę. Na 5 minut przed końcem „Żółto-biało-niebiescy” prowadzili 33:28. 

Aby nieco ratować wynik czas wziął trener Piotr Przybecki, ale niewiele to pomogło. Płocczanie obijali obramowanie bramki, a jeśli trafiali w jej światło, świetnie bronił Szmal. Do bramki trafiali tylko de Toledo i Daszek. Dla gospodarzy m. in. Dujszebajew czy Jurecki. Perfekcyjnie karne rzucał dziś Bielecki. Ostatecznie PGE VIVE pokonało Orlen Wisłę Płock 36:30.

PGE VIVE Kielce - Orlen Wisła Płock 36:30 (17:18)

PGE VIVE Kielce: Szmal, Wałach - Jurecki 4, Dujshebaev 5, Kus, Aguinagalde 3, Bielecki 8, Jachlewski 2, Strlek 2, Janc 1, Lijewski 2, Jurkiewicz, Zorman 2, Bombac 5, Djukić 1

Orlen Wisła Płock: Wichary, Borbely, Morawski - Daszek 1, Duarte 4, Krajewski 5, Racotea 2, Obradović, Ghionea 3, M. Gębala, Żabić 4, Mihić 2, de Toledo 5, T. Gębala 3, Tarabochia 1

fot. Patryk Ptak

 

REKLAMA

Wasze komentarze

Ck2018-03-11 14:34:04
Dlaczego nie ma już relacji live z meczy na cksport.pl?
Jr2018-03-11 14:38:09
Słabiutko
miki +2018-03-11 16:38:28
Nie wiesz dlaczego nie ma relacji ? Przecież na tym portalu tylko dziadowska Korona, mdłości od tych pożal się Boże kopaczy dostaje się
Wielkie brawa!2018-03-11 19:11:36
Chociaż Vive nie dało ciała i wygrało.
GOGO2018-03-11 20:48:43
Po pierwszej połowie miałem mieszane uczucia. Jakby ich bramka działała tak jak w innych meczach, moglibyśmy mieć problem. Nagrałem cały mecz i jeszcze raz obejrzałem chociaż raz sędziowie nam sprzyjali. No ale sześć bramek to nie przypadek - szczęście sprzyja lepszym.

Dodaj komentarz

Copyright © 2018 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group