REKLAMA

Nie było powtórki z Resovii. Porażka Dafi Społem w Olsztynie

14-01-2018 22:40,
Redakcja

Siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn bez straty seta rozprawili się z ostatnim w tabeli Dafi Społem Kielce. Podopieczni Roberto Santilliego wygrali drugi mecz bez straty seta, ale przyjezdni momentami stawiali wyżej notowanym rywalom trudne warunki.

Choć to goście rozpoczęli od dwupunktowego prowadzenia, gospodarze szybko przejęli inicjatywę, a wszystko dzięki dwóm asom serwisowym Thomasa Rousseuax. Akademicy świetnie spisywali się też na siatce, zwiększając różnicę do trzech oczek. Drużyna z Kielc również starała się grać blokiem, lecz nie tak efektywnie, jak przeciwnicy. Olsztynianie utrzymywali dość wysokie tempo gry, a w połowie odsłony swoje „trzy grosze” z pola zagrywki dołożył także Jakub  Kochanowski, pozwalając olsztyńskiej ekipie prowadzić 16:12. Wtedy od razu do walki zerwał się Dafi Społem. Blokiem zagrał Dokić, a Maciej Pawliński dołożył kontrę. W kolejnych minutach Zniszczoł i Stępień zdobywali punkty blokiem, ale to gospodarze mocniej łapali wiatr w żagle, tym bardziej, że w ataku pomylił się Wachnik. AZS odskoczył wtedy na 21:15. W samej końcówce przyjezdni m.in. po dwóch akcjach Nalobina - w ataku i w bloku - zbliżyli się na 20:23. W ważnym momencie pomylił się też Buchowski, ale następnej okazji w ataku nie zmarnował Hadrava i zakończył seta.

REKLAMA

W pierwszych chwilach partii drugiej problemy z atakiem miał Hadrava, natomiast wśród przyjezdnych dobrze blokował Maksim Morozau. W poczynania akademików wkradło się rozluźnienie, przez co pojawiły się błędy. Kielczanie dzięki temu wypracowali prowadzenie 6:3. Przez kilka kolejnych wymian olsztyński zespół gonił wynik i to całkiem skutecznie. Blokiem grał Jan Hadrava, Zniszczoł dobrze zaprezentował się w polu zagrywki i dzięki temu na tablicy wyników pojawił się remis 12:12. Od razu udane akcje Dokicia i as serwisowy Wachnika przywróciły trzypunktową nadwyżkę na konto gości. Kielczanie nie ustrzegli się jednak błędów, a AZS ponownie zaczął grać blokiem, odrabiając straty. Zniszczoł i Andriga poszli za ciosem i po kolejnej pomyłce rywali uderzyli dwa razy w kontrze, dając swojej drużynie prowadzenie 19:16. Tej szansy akademicy nie wypuścili już z rąk, udanie kończąc seta. W ostatnich akcjach ich przewaga jeszcze wzrosła, m.in. dzięki punktowi z zagrywki Pawła Woickiego.

Otwarcie trzeciej odsłony to wyrównana gra obu ekip w ataku, przeplatana co jakiś czas blokiem którejś z nich. Powoli jednak to goście zaczęli wysuwać się na prowadzenie (6:4 po bloku Wachnika). Z czasem pojawiły się także błędy, co sprzyjało kielczanom (9:6). Dobrze dysponowany w tym secie był Tomisław Dokić, a w jego połowie Dafi Społem zaczął coraz mocniej uciekać z wynikiem (15:11), choć tylko przez chwilę. W kolejnych akcjach przyjezdni popełniali błąd za błędem, a Miłosz Zniszczoł punktował blokiem. Od razu też Andriga uderzył w kontrze i to Indykpol AZS był na prowadzeniu 16:15. O przerwę poprosił wtedy szkoleniowiec kielczan, co przerwało serię rywali. Gra wyrównała się, choć w natarciu cały czas byli gospodarze. To do nich też  należała końcówka seta i całego meczu. Mimo że kielczanie cały czas trzymali się blisko, ostatnie uderzenia to atak Hadravy oraz kończący rywalizację blok Rousseaux.

MVP: Paweł Woicki

Indykpol AZS Olsztyn - Dafi Społem Kielce 3:0 (25:22, 25:20, 25:23)

AZS: Hadrava (15), Zniszczoł (10), Kochanowski (7), Woicki (1), Buchowski (2), Rousseaux (15), Żurek (liibero) oraz Pliński, Andringa (5), Kaańczok i Makowski

Dafi Społem: Stępień (1), Schamlewski (2), Wachnik (16), Pawliński (7), Dokić (15), Morozau (8), Czunkiewicz (libero) oraz Więckowski, Nalobin (5) i Adamski

Źródło: siatka.org. Autorem relacji jest Danuta Rękawica

fot. Anna Benicewicz-Miazga

 

REKLAMA

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group