REKLAMA

Nasz cel: przeżyć ten tydzień. W Turcji będzie już przyjemniej

09-01-2018 12:24,
Mateusz Kaleta

Piłkarze Korony Kielce w poniedziałkowy poranek spotkali się po raz pierwszy w nowym roku w siedzibie kieleckiego klubu. Tego dnia podopieczni trenera Gino Lettieriego przeszli badania krwi i odbyli pierwszy wspólny trening.

- Trochę odpoczęliśmy od siebie, zobaczyliśmy się po dłuższej przerwie i każdy ma coś ciekawego do powiedzenia po swoich wakacjach. Doskonale wiemy jednak po co się tu spotkaliśmy - żeby w nowym roku dobrze przygotować się do rozgrywek - jasno stwierdza obrońca Korony, Bartosz Rymaniak.

REKLAMA

- Zaczęliśmy mocnym treningiem, ale już wcześniej dostaliśmy od trenerów rozpiskę zajęć na dni wolne. To nie było tak, że przez ten czas wyłącznie siedzieliśmy w domu i nic nie robiliśmy. Mieliśmy zaplanowanych osiem jednostek w czasie wolnym. To wszystko po to, aby się ruszyć, podbudować fizycznie, a dziś zacząć zajęcia już z wyższego pułapu. Te ćwiczenia miały sprawić, aby nikt nie miał problemów w pierwszych dniach cięższych treningów - wyjaśnia obrońca Korony.

- Już po ostatnim meczu poprzedniej rundy trenerzy uprzedzili nas, że kto tego nie będzie robił, ten może mieć problem już w pierwszym tygodniu zajęć. Dali nam do zrozumienia, że jeśli ktoś sobie odpuści, to będzie to widać już po paru pierwszych treningach - tłumaczy.

Kielczanie doskonale zdają sobie jednak sprawę z tego, jak wymagające dla nich będą nadchodzące dni. Podopieczni trenera Gino Lettieriego będą trenować dwa, a nawet trzy razy dziennie. - Ten tydzień będzie naprawdę ciężki. W Turcji będzie już troszeczkę lżej, ponieważ do zajęć dojdą piłki. Nawet jeżeli ten poziom intensywności zajęć będzie podobny, to zajęcia z piłką są znacznie bardziej przyjemniejsze. Nasz cel na teraz to przeżyć ten tydzień, dobrze go przepracować. Z niecierpliwością czekamy już na to, co będzie się działo w Turcji - zaznacza Rymaniak.

- Myślę, że każdy jest świadomy pracy, którą trzeba wykonać. Bardziej sceptycznie podchodziliśmy do tego na początku, nie znając jeszcze metod i możliwego efektu. Teraz każdy jest przekonany, że ta praca zaowocuje. Może nie są to najprzyjemniejsze ćwiczenia, ale stanowią bazę, do tego co będzie później - wtóruje mu Jakub Żubrowski, pomocnik kieleckiego zespołu.

Już na pierwszym noworocznym treningu kielecka drużyna pojawiła się w nieco innym składzie personalnym. Ale to nie koniec zmian, ponieważ na pewno będą miały jeszcze miejsce transfery zarówno z klubu, jak i do klubu. - Już przed świętami dochodziły do nas sygnały, że z drużyną pożegna się kilka osób. Taka jest piłka. Właściciel i prezes oczywiście mają prawo do podejmowania takich decyzji, które będą zgodne z ich wizją. Ale przed nami jeszcze tych zmian trochę będzie. Prezes gwarantował, że drużynę wzmocni kilku nowych zawodników, dlatego bardzo na nich czekamy, aby jak najszybciej skompletować skład i przygotować się do pierwszego meczu nowej rundy jak najlepiej - ocenia wicekapitan kieleckiego zespołu.

fot. Paula Duda

 

REKLAMA

Wasze komentarze

Lukas2018-01-09 12:53:35
Panowie macie idealne warunki w klubie jak nigdy..i do tego dojdą 3-4 konkretne wzmocnienia i...i wszystko zależy od Was..możecie w 2018 roku osiągnąć historyczny wynik dla Korony i w lidze i w pucharze! Dajcie nam dużo radości w koncówce sezonu!
Staszku skosztuj2018-01-09 13:34:48
Dwa palce w Natalce
pytanko2018-01-09 17:32:35
Co z Gardawskim ?

Dodaj komentarz

Copyright © 2018 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: Grzemach Internet Services