REKLAMA

Borek zawiedziony: Na Koronę chodzi tylko 7-8 tysięcy ludzi. Szału nie ma

19-12-2017 11:15,
Mateusz Kaleta

Piłka nożna dla kibiców - taki już mocno wyświechtany frazes często możemy usłyszeć zasiadając na trybunach podczas ekstraklasowych pojedynków. Takie też było jedno z wyzwań, jakie postawił przed sobą nowy zarząd Korony Kielce, a więc zapełnienie Kolporter Areny na każdym meczu ligowym żółto-czerwonych. Ale problem frekwencji dotyczy w Polsce nie tylko kieleckiego klubu.

Temat ten został poruszony także w poniedziałkowym magazynie "Misja Futbol", czyli wspólnej produkcji "Przeglądu Sportowego" i Onetu. Wszystko zaczęło się jednak od dyskusji, jaką wywołały zajścia na trybunach podczas derbów Krakowa. W trakcie spotkania Cracovii z Wisłą (1:4) kibice gospodarzy obrzucili przyjezdnych racami oraz fajerwerkami, za co zostali surowo ukarani przez komisję ligi.

REKLAMA

Po chwili cała dyskusja przeniosła się na zupełnie inne tory, a więc frekwencji na stadionach ekstraklasy. - Trener Liverpoolu, Jurgen Klopp powiedział kiedyś do kibiców: "Nie chcecie przychodzić na mecze? Nie ma problemu, przyjdą inni, oni na to czekają". U nas nie czekają. Panowie, gdybyśmy w Polsce, nawet w tych czołowych klubach, zabrali tę najaktywniejszą grupę, tak zwany "twardy lektorat", to zaczyna się problem. Jeśli zabierzemy tę frekwencję z meczów Górnika, czy kilku meczów Legii, to jest dramat – zaznaczył Mateusz Borek, ekspert Polsatu.

A po chwili dodał: - Korona Kielce? Ostatnio złapała może zadyszkę, ale przez całą jesień grała bardzo fajnie w piłkę. Ale za wyjątkiem meczu z Legią, na którym był komplet publiczności, za każdym razem na stadionie pojawia się po siedem-osiem tysięcy ludzi. Szału nie ma.

Zainspirowani tym tematem postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się liczbom Kolporter Areny w rundzie jesiennej ekstraklasy. A te dla kieleckiego klubu są bezwzględne.

Średnia frekwencja na meczach Korony Kielce na Kolporter Arenie w rundzie jesiennej ekstraklasy sezonu 2017/18 wyniosła 8043 widzów. Uwzględniając do tego dwa mecze pucharowe, liczba ta spada już do 7755 osób/mecz. Mateusz Borek trafił zatem w samo sedno.

Na pierwszy rzut oka, może wydawać się, że jest to optymalna liczba widzów, jak na warunki kieleckiego klubu. Ale zaglądając nieco głębiej okazuje się, że tylko cztery spotkania z całej rundy przebijają pod względem swojej frekwencji średnią z całej rundy. Były to mecze z Cracovią (3. kolejka – 8.270 widzów), Jagiellonią Białystok (5. kolejka – 9.460), Śląskiem Wrocław (15. kolejka – 8.147) oraz Legią Warszawa (17. kolejka – 15.200). I to właśnie spotkanie z mistrzami Polski mocno "pompuje" tę średnią do góry.

Patrząc przekrojowo na liczby minionych sześciu miesięcy, nie brakuje wśród nich także takich spotkań jak choćby ostatnie – kończące ligowe zmagania Koroniarzy w 2017 roku. Mecz z Piastem Gliwice obserwowało zaledwie 5.277 widzów. To nie jest jednak najniższa frekwencja tej jesieni na Kolporter Arenie. Taką odnotowano 20 września podczas spotkania 1/8 finału Pucharu Polski z Wisłą Kraków. Potyczkę z Krakowianami oglądało jedynie 5.072 fanów kieleckiego zespołu.

Oczywiście, duże znaczenie ma także terminarz rozgrywania spotkań. A ten nie był dla kieleckiej drużyny wyjątkowo korzystny. Żółto-czerwoni dwa spośród jedenastu domowych meczów ekstraklasy rozegrali w poniedziałek, a trzy w piątek (dwa razy o godz. 18:00 i raz o 20:30). Podopieczni trenera Gino Lettieriego pięciokrotnie grali w sobotę (po dwa razy o 15:30 i 20:30 oraz raz o 18:00), a jedno spotkanie odbyło się w niedzielę (o godz. 18:00).

Patrząc jednak na frekwencję na trybunach podczas meczów piątkowych oraz poniedziałkowych, nie widać znaczącej różnicy w odniesieniu do pozostałych meczów żółto-czerwonych. Przecież dwa spośród meczów rozgrywanych w piątek (3 listopada ze Śląskiem Wrocław) oraz w poniedziałek (31 lipca z Cracovią) przebiły nawet pod względem frekwencji na Kolporter Arenie średnią ze wszystkich meczów rundy jesiennej ekstraklasy. To oznacza, że terminarz nie jest aż tak wielką przeszkodą w dotarciu na stadion, a odpowiednia mobilizacja i chęci są kluczem do sukcesu.

Minionej jesieni kielecki klub kilkakrotnie organizował specjalne akcje mające na celu zachęcić kibiców do przyjścia na stadion. I tak - przed meczem z Legią Warszawa uruchomiono licznik, który stale odliczał liczbę sprzedanych wejściówek na to spotkanie. Dwa następujące po sobie mecze z Wisłą Kraków - w pucharze oraz w lidze - kibice mogli obejrzeć kupując taniej bilety w pakiecie. Przed pucharowym starciem z Zagłębiem Lubin zorganizowano z kolei skierowaną do kibiców akcję "Zostańcie naszym dwunastym zawodnikiem", w ramach której wszyscy mogli kupić bilety za jedynie 12 zł. Dzieci do lat 13 weszły na stadion za darmo.

Pewne jest, że jeśli chcemy poprawić frekwencję na Kolporter Arenie w nowej rundzie, kluczowe będzie zaangażowanie nie tylko klubu, ale i nas wszystkich - kibiców.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Jak oceniacie tegoroczną frekwencję na meczach kieleckiego klubu? Co należy zrobić, aby Korona poszła śladem chociażby Górnika Zabrze, na którego meczach zasiadał praktycznie komplet widzów? Czy jest to możliwe u nas, w Kielcach?

Komentarze są do Waszej dyspozycji.

fot. Norbert Barczyk / PressFocus

 

REKLAMA

Wasze komentarze

prawda miedzy oczy2017-12-19 11:28:36
nie ma sie co oszukiwac, to nie czasy Kolportera, frekwencja ok 7-8 tysi na mecz, to jest wlasnie to na co stac kielecka publicznosc, i 1-2 na sezon komplet. tyle na ten temat
Kayzer Sozee2017-12-19 11:29:05
Niestety żeby się poprawiło pod tym względem Korona by musiała chyba spaść z ligi pograć na zapleczu ze dwa lata i awansować. Wtedy na meczach będzie komplet. Na Górniku też powolutku będzie spadać frekwencja.Niestety ale takie są realia polskiej piłki i tutaj w tym względzie będzie ciężko o jakiś złoty środek
Kibol2017-12-19 11:36:39
Potrzebny jest odpowiedni marketing. Nasze miasto jest specyficzne. Kibice Legii wytykają nam , że w Kielcach przychodzi się na Legie , a nie na Korone. Trudno się z nimi nie zgodzić patrząc , ze na meczach z Legią prawie zawsze jest komplet. Proponuję żeby bilety na takie mecze jak z Legią , mogły kupować tylko osoby które mają co najmniej 50% wizyt na stadionach gdy gra Korona - Licząc mecze u siebie , jak i wyjazdy. Automatycznie ludzie zaczeli by przychodzić na stadion , w obawie , ze nie zostaną wpuszczeni na przykładowo mecz z Legią czy wisłą. Pozdrawiam
Barycz19732017-12-19 11:41:32
Żeby było po 10-12 tys. ludzi na mecz, to musi być kultura kibicowania w Kielach. A jej po prostu na ten moment nie ma. Chociaż odnoszę wrażenie, że się powoli tworzy, dzięki względnie pozytywnej atmosferze w okół klubu, która jest wynikiem całkiem dobrej formy drużyny oraz jakiejś tam w końcu polityki marketingowej klubu. Powolutku, małymi kroczkami, mam nadzieje te liczby na meczach będą się zwiększać!
Bora2017-12-19 11:49:11
Będą wyniki , piłkarze (nie hobbyści) będą kibice . Kibic chce przyjść i zobaczyć fajna piłkę. Po meczu z Piastem mój kumpel co byl 1szy raz stwierdził że bez młyna i oprawy meczu poziom okręgówki lecz mimo to da jeszcze szansę i przyjdzie pozdro
CK2017-12-19 11:59:50
Diagnoza jest prosta,brak sukcesu!Jeśli Korona będzie grać o puchary to i frekwencja będzie większa.Od kilku lat przeważnie jesteśmy w środku tabeli albo bronimy się przed spadkiem i ludziom się to znudziło.Następna rzecz to zawirowania i różne kuriozalne sytuację które miały miejsce za rządów miasta które też nie zachęcały do utożsamiania z klubem tzw.kibiców niedzielnych.Następna sprawa to brak znanych zawodników na których przychodzili by kibice tak jak za czasów Kolportera gdzie ludzie przychodzili oglądać Piechnę,Gajtkowskiego(kupionego z Lecha 1 mln PLN!),Boninai innych wiodących zawodników ligowych tamtych czasów którzy ocierali się o reprezentację .
Hugo Boss2017-12-19 12:05:49
Karnety dla stałych kibiców takich jak ja między innymi powinny być po pierwsze tańsze,ponieważ bilet w karnecie wyszedł mnie drożej jak kolegę który kupuje przed meczem.Druga sprawa to należy dbać o stałego kibica a tu czegoś takiego.Pomijając już ten temat to na koronę nigdy nie będzie chodziło więcej ludzi ponieważ to taki klubowy średniak i właściciel też do krezusow finansjery nie nalezy i nie zamierza tu się zbytnio napinać z tego co widzę.Szału bez szejków i ich pieniędzy z ropy to nie bardzo w piłce da się zrobić furorę.Tyle w temacie.
CK2017-12-19 12:07:35
W Zabrzu ludzie przychodzą też na nowy stadion , mają wyniki, są głodni piłki po spadku i ogólnie górnik to marka na Śląsku i dużo kibiców. U nas nigdy tak nie będzie i trzeba się pogodzić .
PS jak był nowy stadion to u nas też była frekwencja nawet w 1 lidze, a w pierwszym sezonie po awansie w 2009 toku mieliśmy najwyższą średnia w lidze, ponad 10 tys. Teraz to nie do osiągnięcia. No chyba że gralibysmy o mistrza
B812017-12-19 12:11:57
Gornik Zabrze to jest zupelnie inna historia, u nich frekwencja byla prawie zawsze, nawet jak mieli stary stadion, teraz doszedl awans i nowy stadion wiec nie ma sensu porownywac Kielc i Zabrza.. A jak poprawic frekwencje??? Licznik sprzedanych biletow to swietny pomysl, to napewno dziala, potrzeba fajnych transferow, nowy sponsor tez by sie przydal i jak juz pisalem wczesniej, mozna postarac sie o rekord sprzedanych karnetow, terminarz rundy wiosennej temu sprzyja, a mamy tez polfinal pucharu, wiec trzeba to wykorzystac... Z drugiej strony to wynik w postaci srednio 10 tysiecy kibicow na mecz bylby satysfakcjonujacy, a skoro 8 tys juz mamy, to niewiele nam brakuje. Poza tym jezeli co czwarty kibic z tych wspomnianych 8 tys namowi jedna osobe do przyjscia na mecz to juz mamy 2 tys dodatkowych kibicow, taka promocje mozna by zrobic, tzn, przyprowadzasz kogos na mecz- dostajesz bilet za 50%!!
Kotlet2017-12-19 12:13:31
Co należy zrobić, aby Korona poszła śladem chociażby Górnika Zabrze, na którego meczach zasiadał praktycznie komplet widzów? To bardzo proste, wystarczy wygrać mistrza 14 razy i mamy frekwencję gotową. Tylko konkretne sukcesy budują trwałe zainteresowanie klubem. Mistrzowska feta, mecze z zagranicznymi zespołami, to jest coś co się na stałe zapisuje w głowach młodych ludzi. Wtedy jest szansa na to, że chodzenie na mecze będzie stałym elementem weekendowego krajobrazu, a nie tylko chwilową modą. Mieliśmy tego przykład po wejściu Korony do ekstraklasy. Olbrzymia radość, wielkie zainteresowanie Koroną, bardzo dobra frekwencja. Ale cóż z tego - nie było to podlane sukcesami i moda na Koronę się wyczerpała, a frekwencja zjechała do 6-8 tys. i jest tak do tej pory. Potrzeba sukcesów!
Hugo Boss2017-12-19 12:17:59
Napisze jeszcze że gdyby na stadionie było darmowe piwko i po secie na wejściu to frekwencja pobiłaby granicę absurdu.Powiem jeszcze to że jak dla mnie (na pewno nie dla właścicieli)to niech lepiej przyjdzie kibic który identyfikuje się z klubem, który coś wie interesuje się niż taki który przychodzi nawalony i wie tyle że jest gdzieś ale gdzie to już nie bardzo.SZANOWAC STAŁEGO KIBICA.
MKS 19732017-12-19 12:25:43
Wyniki, dobry marketing, atmosfera wokół klubu, która powoli robi się normalna plus do tego TERMINARZ pozostawiający dużo do życzenia. To idealne warunki do tego żeby na stadion przychodziło wielu kibiców. Co do Terminarza spotkań to pomimo powyższych wyliczeń statystyk, ma wg. mnie duże znaczenie. Ktoś ustalając już nie pierwszy sezon terminy spotkań ma nas głeboko w powarzaniu. CO NA TO KLUB? - czy nie mamy możliwości wpływu na te decyzje?. Nie wszyscy pracują do 16tej, mieszkają na miejscu itp., czy terminarze ustala się tylko pod Ległą?!!!. PZDR dla wszystkich kibiców KORONY..
gnom2017-12-19 12:38:29
Po prostu niech zarząd ma ambicję walczyć o puchary co roku a nie jak dotychczas "o utrzymanie", żeby tylko zachować ciepłe posadki, kłamiąc że nie ma pieniędzy na nic więcej. Korona powinna CO ROKU walczyć o puchary, bo w naszej lidze w pucharach może zagrać każdy w miarę poukładany klub. Skoro może Jaga, Śląsk czy Zagłębie to dlaczego nie Korona?! Obecny zarząd zdaje się mieć ambicje sportowe, jeśli do tego dojdzie trochę jakiegokolwiek marketingu, żeby Koronę pokazać jako ambitny klub ZAWSZE walczący o najwyższe cele, to efekty przyjdą szybko.
Kibic1232017-12-19 12:38:56
Narzekanie na frekwencję w Kielcach?. Weźcie sobie dane co do liczby widzów na innych stadionach w Polsce i podzielcie przez liczbę mieszkańców danego miasta. I jak wypadamy?, aż tak źle?. Niestety, jaka liga taka frekwencja, co do Górnika, poczekajcie jeszcze trochę, emocje opadną, wyniki będę słabsze i wtedy ocenimy. Swoją drogą ciekaw jestem ilu z tych udzielających się osób systematycznie chodzi do nas na mecze?.Pozdrawiam
kinial2017-12-19 13:00:34
w stosunku do ilości mieszkańców to w Kielcach nie jest tak źle jak na Koronę przyjdzie 5 tys.( tj. 2,5 procent) kibiców to w Warszawie powinno być 42 tys.,w Krakowie 18,5 tys, Wrocławiu 15,5 tys.na każdym meczu.
Grzesiek2017-12-19 13:11:52
Jak na wiosnę bedzie Korona grać widowiskowo i bedzie walczyć o pierwsza trojkę ligi to napewno bedzie coraz wiecej kibiców!
Konrad2017-12-19 13:37:59
Nie zapominajmy o zasługach dzielnej policji, która karała widzów za to nie siedziało się na swoim krzesełku (2000PLN i 2 lata zakazu stadionowego). Negatywna propaganda nt. środowisk kibicowskich odbiła się czkawką. To nie marketing kuleje. Tu mamy opinie ludzi, że na stadionach jest niebezpiecznie i takie tam wyssane z palca "fuckty".
do hugo boss2017-12-19 13:46:59
Jakim cudem bilet w karnecie wyszedł Ci drożej? w tej rundzie meczów domowych było 11+ puchar polski. Cena karnetu normalnego w przedsprzedaży 218 zl na sektor A lub B, co wychodzi za bilet niecale 20zl.( licząc mecze ligowe). Bilet jednorazowy kosztuje na a/b 27 zl na c/d 24 zl. chyba ze cena biletu zakupionego przez internet jest tansza o 5- 10zl, ale piszesz ze znajomy kupil przed meczem.
kibic tv2017-12-19 14:36:21
jestem z synem kibicem Korony ale mecze wole ogladac w tv............
dlaczego mialbym to zmienic...........czekamy na propozycje......
w tv mam powtórki i zbizenia...........co ma nas zachecici zeby isc na stadion????????????
czesio2017-12-19 14:57:38
Jeszcze o frekwencji w Zabrzu. Województwo Śląskie liczy ponad 4 mln. ludzi. Górnik jest tam legendą. Na mecze przyjeżdżają kibice z wielu miast , np. mnóstwo z Gliwic. Nigdy nie porównujmy się z Zabrzem bo nie ma sensu.
Marcin2017-12-19 15:09:11
Jest grupa kibiców, która chodzi na mecze bez względu na wszystko (około 5-8 tys kibiców) i jest grupa kibiców, którzy uzależniają swoją obecność na stadionie od: pogody, terminu meczu, klasy przeciwnika i aktualnej formy kieleckich piłkarzy. Żaden marketing tego nie zmieni. Na frekwencję mają też wpływ transfery. Jedno lub dwa głośne nazwiska i frekwencja mocno się poprawi.
DOBRY TRANSFER DO KLUBU2017-12-19 15:15:21
Jakość gry i dobre transfery! Pamiętacie jak budowano popularność kieleckiej piłki ręcznej? Wystarczyło kilka głośnych nazwisk np. Jurasik, Cupić, Tkaczyk itp. by zrobiło się głośno wokół kieleckiego klubu. Sprowadzić jednego lub dwóch piłkarzy np. z pierwszej ligi angielskiej albo hiszpańskiej. Nie muszą to być gracze tych najlepszych klubów. Wystarczy żeby to byli zawodnicy regularnie grający w tych najlepszych ligach. Taki transfer to najlepszy marketing. Zostawcie plakaty, bilbordy i ulotki. Kibic chce jakości i tylko to sprowadzi go na stadion.
Cekin2017-12-19 15:36:38
Owszem mogłoby być lepiej , fajnie byłoby gdyby średnia była ponad 10 ts. Ale, ale, proszę spojrzeć na kilka uwarunkowań. Korona w większości grała mecze w piątki lub poniedziałki ( wiadomo, większość ludzi w pracy bądź po pracy zmęczonych w piątek lub po pierwszym dniu tygodnia w perspektywie cały tydzień...) Niech więc przemądrzały Borek zważy na te fakty ale również porówna relatywnie wielkość ( liczebność) miast w stosunku do publiczności. Sądzę, że wyjdzie, iż na Legię czy Lecha oraz inne przeludnone stadiony nie chodzi wcale więcej publiki. Czy to takie trudne Borku....?
Kibic tv2017-12-19 15:43:09
To pan to nie kibic, prawdziwy kibic przychodzi na stadion . Druga kwestia to lepiej jest przyjsc na stadion bo widzi sie wszystko na żywo. Był pan chociaż raz na stadionie ? Bo jak nie to pan nie wie jak tam jest być. Polecam pójść najpierw na stadion a potem pisać opinie na temat małej frekwencji, bo jak w kielcach są tacy kibice to się nie ma co dziwić że na mecze przychodzi 5,6 tys osób
Cekin2017-12-19 15:43:26
Zobaczymy jak Górnik Zabrze zacznie dołować i będzie fedrował tak ok 5-8 pozycji..? Sądzę, że właśnie o te 5 tys spadnie wówczas frekwencja. Oni byli wygłodniali, spadli do 1 ligi , awansowali na spontana, grają na spontana choć regres jest już widoczny, wszystko do czasu choć źle im nie życzę....
Cekin2017-12-19 16:01:13
@Kibic tv, owszem na wszystkich meczach nie byłem, byłem choć na większości tak. Nie sugeruj i tłumacz mi jak to jest na stadionie bo sądzę, że ty atmosfery na Koniewa nie pamiętasz, bo niby skąd i jak ? I Nie zaniżaj też frekwencji do 5-6 tys bo nie jest to prawda...
Cekin2017-12-19 16:28:18
Hipokryta Borek, w lipcu skazywał Koronę na pewny spadek , ledwo co to odszczekał choć było mu nie w smak a teraz się frekwencji czepia. Niech się przyczepi proporcjonalnie do wielkości miast,tradycji, wyników drużyny, wówczas można uznać to za prawdziwy obraz publiki...
jurko2017-12-19 16:33:38
mysle ze 1000 do 1500 osob bylo by wiecej gdyby mecze nie ciagle piatek lub poniedzialek.drugie to malo mamy fc . a dlaczego przez lata poniewieralismy sie po 3lidze.no i takie skarzysko czy starachowice staszow itp nie bylo zbyt przyjaznie traktowane delikatnie mowiac.to teraz wola Widzew Ruch a nawet Wisle.zobaczcie ile fc na Lechu czy Legii
DK2017-12-19 17:18:55
Jak Legia ma przyjechać to pełny stadion. galerie pustoszeją.
Korona dostaje cios to te do galerii.
Prawdziwi kibice to na mecz Korony przyszli jak z Piastem grała.
Wielkie dzięki dla tych którzy byli dla tych co wiele kilometrów pokonali i Koronie za sezon Dziękowali
komar2017-12-19 17:41:37
Trzeba dodać jeszcze że na Koronie ceny biletów są jednymi z droższych w extraklasie
gregof2017-12-19 18:01:28
Nie zapominajmy że duży wpływ na frekwencje mają transmisje telewizyjne, panowie pożal się boże komentatorzy chcieliby jedno i drugie, a to raczej niemożliwe. Nie można też zapominać o działaniach milicji i wąsacza w poprzednich latach. Do tego żenujący doping z młyna tych co niby " zawsze są tam, gdzie Koroneczka gra". Prawdziwych kibiców jest właśnie te 7 tys. reszta to kibice zległej i innych. Im trzeba coś obiecać kiełbache za darmo albo chociaż po dyszce:):):)
ktoś2017-12-19 18:41:49
jak już tak statystyką po oczach dajecie to może weźcie pod uwagę ilość mieszkańców , dotychczasowe osiągnięcia klubu i jego stabilność w lidze , w zarządzie i wartości piłkarskiej . 8000 to bardzo dużo przy takich cenach biletów , jedyne co Korona osiągnęła przez 40lat to awans do ekstraklasy ( jeden , bo drugi był kupiony ) i udział w finale PP . Ludzie nie przyjdą na kaszankę , wieczne zmiany , wojny z kibicami , wojny z włodarzami , trenerami , zawodnikami . Borek , powiedział to , powiedział tamto , a fakty są proste klub z taką reputacją i osiągnięciami musi wygrywać każdy mecz jak nie wynikiem , to na boisku walką i ambicją . Sukces rodzi sukces , jak nie będzie wyniku to nie będzie kibiców . Jak Górnik spadał to garstka "debili" wyzywała ich od najgorszych , a na meczach były puste trybuny . Jak spadał Ruch były zamieszki na trybunach i boisku przy pełnej publiczności , a w Kielcach jak się "kibice" obrazili na Paprockiego to nie przychodzili przez cały sezon na mecze , bo co , bo płaczki z młyna nie dostali pozwolenia na race..... miejmy gdzieś opinie "fachowców" i róbmy swoje , a kto wie jak piłkarzykom się powiedzie to w sezonie 18/19 średnia będzie 10 - 12 tysi , a Borkowi środkowy palec pokażemy albo coś gorszego
Obserwer2017-12-19 18:54:18
A moim zdaniem poza wynikami sportowymi, przeciwnikiem, porą i pogodą na frekwencję ma też wpływ to, że Korona nie jest jedynym klubem w Kielcach, który gra na najwyższym szczeblu rozgrywek. Są siatkarze, jest Vive, które proponuje mecze Ligi Mistrzów, są dziewczyny z Korony Handball. Jest w czym wybierać. To raz. A dwa? Chcąc wybrać się w miesiącu na Vive i ze dwa razy na Koronę całą rodziną trzeba się liczyć z wydatkiem, który sumarycznie już przy takim pakiecie do najtańszych nie należy. Wiele osób z całego dostępnego sportowego tortu z racji budżetu wybierze tylko jeden kawałek. Dlatego jeśli z drużyn zostałaby tylko Korona to i frekwencja byłaby porównywalna z tą w Zabrzu. Tak moim zdaniem. Pozdrawiam.
Krynke2017-12-19 18:56:33
prawdziwych kibicow Korony jest gora 7 tys.Reszta przyjdzie jak beda wyniki (pierwsza trojka).Ladna gra nie ma znaczenia. Wazny jest tylko korzystny wynik.Przynajmniej zawsze zero z tylu.
kielec2017-12-19 19:05:45
Szanowni Państwo... poziom polskiej piłki ligowej nagle nie wzrośnie, Korona będzie wygrywać i przegrywać, jak inne drużyny. Kibicowanie na stadionie to jest klimat i tzw. kultura - to się ma albo nie. Potrzebne jest myślenie (jak to mówią piłkarze): liczy się najbliższy mecz - a czy to Termalica czy Lech to już inna sprawa. Mnie jak ojciec zaprowadził na Koronę ze Starem Starachowice, tak chodzę. Mój syn nie czuje tematu to nie chodzi. Największy telewizor nie zastąpi stadionowych doznań :]
Nick2017-12-19 19:10:39
Również apeluję o to aby kibice, którzy regularnie kupują karnet zostali w końcu docenieni. Co roku kupuję karnet, gdzieś od 12 lat. Jedyne co były zarząd oferował to darmowe mecze Pucharu Polski, których nie było, bo odpadaliśmy szybciutko. Teraz mamy nowe władze, mecze PP są, ale jednak to za mało. Nie tak powinni być traktowani kibice, którzy co rundę przekazują pieniążki na klub.

Odnośnie frekwencji. Gra w poniedziałki nie sprzyja gromadzeniu licznej publiczności. Ponadto niestety, ale mamy taki świat, że każdy chce się utożsamiać ze zwycięzcami. Przykładem jest mój znajomy. Jak przegramy to on już nie idzie, bo za drogo, bo będzie spadek. Potem zapieprza na Vive, bo tam można się popodniecać jak pojadą kogoś w polskiej ekstraklasie. Niestety, ale takich ludzi jest zdecydowana większość. Lojalność do klubu to powoli przeżytek.

Inna sprawa to wiele osób nie ma szacunku do klubu, ani do barw. Przed meczem z Arką jeden "kibic" wycierał krzesełka szalikiem. Naprawdę nie ma chusteczek?

Tak na koniec. Dla władz każdy kibic to kasa. Tylko tak jak już ktoś wspomniał wśród ogółu są ludzie, którzy mają Koronę w sercu (i nie koniecznie jest to tylko młyn). Ilu kibiców było na inauguracji I ligi z Gorzowem po karnej degradacji? Wszystko się sypało, a przyszło chyba ze 3 tysiące. Takich ludzi niech klub doceni. Nie tylko tych, którzy kupują full piwa i innych przekąsek. Pozdrawiam kibic z sektora A6D.
R2017-12-19 19:49:46
Oglądalność buduje się przez kilka lat. Jak z góry mówi się o walce o utrzymanie to nie jest łatwo zmobilizować ludzi. Grajcie ładnie, powalczyć o El LE to będzie dużo ludzi
AIR2017-12-19 20:59:08
Jakiś znany piłkarz pokroju Kapo na pewno podniósł by frekwencję i oczywiście sukcesy.
CK to the game2017-12-19 21:28:01
Marketing, piwko, karnet. Każdy szuka złotej i wyszukanej odpowiedzi.
A ona jest prosta. To antyfutbol jaki Korona prezentowała przez lata, skutecznie ludzi zniechęcił i wygonił ze stadionu. Mierny poziom jaki Korona prezentowała przez ten czas, brak ambicji klubu i samych graczy
to główne przyczyny takiej a nie innej frekwencji. Uważam, że i ta jest niezła. Aby pojawiało się na stadionie po 10 tyś. i więcej ludzi musi drastycznie wzrosnąć poziom sportowy. A ten w Koronie i polskiej lidze z roku na rok spada. W pucharach nawet drużyny Azerbejdżanu, Mołdawii, Armenii i Kazachstanu zaczynają się jawić jako potentaci! Na dobrej klasy zagranicznych zawodników nas nie stać, więc trzeba dla dobra polskiej piłki zainwestować spore pieniądze w szkolenie młodzieży i trzeba doglądać i czekać cierpliwie na efekty tego szkolenia.
Do Obserwator2017-12-19 22:02:23
Dlaczego powołujesz się za kogoś innego pod ksywą " Obserwator". Zmień szyld kolego!!!!
Borek zawiedziony?!2017-12-19 22:03:39
Ja jestem zawiedziony „truskawką na torcie” zamiast wisienką oraz „twardym lektoratem” zamiast elektoratem.
kibic2017-12-19 22:18:16
Zamiast mówić przed sezonem o "walce o utrzymanie" albo że "zadowoli nas pierwsza 8-ka" niech powiedzą "walczymy o puchary i taki jest nasz cel na najbliższe sezony". Brak ambicji nikogo nie pociąga. To wszystko okrasić dobrymi transferami i wtedy frekwencja szybko wzrośnie. Chcemy wreszcie o coś grać, a nie tylko kopać się w środku tabeli. Korona od 1973 roku nic znaczącego nie wygrała.
Adam2017-12-20 08:04:08
Po raz kolejny piszę!
Klub MUSI postawić na kibiców kupujących karnety.
Jak widać po ostatnich meczach...łaska Janusza na pstrym koniu jeździ.
Wygoda posiadania karnetu i dla obu stron jest ogromna. Klub ma zapłacone już przed sezonem a ja nie biegam po salonach Koruptera czy nie stoję jak baran w kolejce do kasy!
10 a nie 3 tysiące sprzedanych karnetów i po problemie.
Reklama o sprzedaży w lokalnych radiach czy prasie pozwoli dotrzeć do szerszego grona, bo na stronę klubu wchodzą TYLKO stali kibice.
Domingos2017-12-20 09:39:09
A mnie od zakupu karnetu odstrasza to, że mam stałe jedno miejsce. Będę chciał iść z bratem, ojcem czy żoną to będą mieli miejsce na innym sektorze, bo obok mnie będzie siedział kolejny karnetowiec. Oni niekoniecznie będą chcieli iść na każdy mecz i płacić z góry, ale na pojedyncze spotkania o korzystnej porze pójdą. Wiadomo, mogę kupić karnet na sektorze D, ale oglądanie w takich warunkach meczu ma sens tylko gdy stadion jest pełny.
Cekin2017-12-20 15:23:32
@ktoś, jeżeli już to kupiony był awans z 3 do 2 ligi bo nie było wyjścia z mafią sędziowską, skoro było się bogatym klubem to trzeba było płacić, takie były realia, inaczej awans bye,bye......
chris2017-12-20 16:00:05
frekfencja na meczach Korony - patrząc na całokształt ligi- jest niezła.
Patrząc na wielkość miast gdzie jest liga i konkurencję jaką mają piłkarze / Vive , siatkówka w pierwszej lidze/ można nawet powiedzieć , że jest dobra. Uważam jednak , że stać nas na frekfencję przekraczjącą 10tys. Przed każdym meczem - twardy elektorat /5-6tys/ powinien starać zaprosić na mecz znajomego i ...... oczywiście dobra , waleczna gra drużyny w każdym meczu
Do „ktoś”2017-12-20 18:43:12
Jak mamy wymagać od innych obcych osób pisania prawdy, jak sam piszesz głupotę i nieprawdę!

Awans był kupiony ze starej III ligi do starej II ligi. Inaczej się wówczas po prostu nie dało. Rządziła mafia sędziowska. Zresztą nie my to wymyśliliśmy, poszliśmy tylko śladami innego klubu z Krakowa. Awans ze starej II ligi do starej I ligi (Ekstraklasa) Wieczorek wywalczył na boisku. Jeśli masz jakieś dowody przeczące temu, zgłoś je do prokuratury we Wrocławiu.
mexic2017-12-20 23:15:19
Trochę mi żal Borka. Zapowiadał się na klasowego komentatora ale przesiąknął hajtowszczyzną niestety.
W Kielcach, w mieście mniej niż 200k na mecze chodzi 7-8k ludzi co daje 4% populacji. Do tego terminy meczów nieciekawe, a jeśli już sobota wieczorem, to z niezbyt atrakcyjnymi rywalami.
Tym niemniej gdyby przyjąć te 4% populacji za wyznacznik, to na Legię, która domowe mecze miała w 90% tylko w primetime powinno chodzić nie 7 a 70k ludzi. A średnią mają 5 razy mniejszą. Tak że niech Borek spojrzy na swoich a od Kielc się odstosunkuje.
ktoś2017-12-23 09:27:22
do "do ktoś"
w sprawie tej prawdy , to co piszesz się zgadza ,... kupili awans z III do II czyli nie mieli prawa walczyć o awans do I , czyli to o czym piszesz jest bzdurą . Sprawa toczyła się i zapadały wyroki gdy Korona nie słusznie była w I lidze (ekstraklasie) . Degradacja o jedną klasę rozgrywkową należy uznać za sukces , bo w wypadku wyroków cofających stan do chwili popełnienia przestępstwa to Korona powinna wylądować w III lidze (II lidze po zmianach) Nie umniejszam zasług trenera Wieczorka i jego następców , że utrzymali Koronę w ekstraklasie , ale fakt pozostaje faktem , pełnoprawny awans był tylko jeden po degradacji z Ekstraklasy do I ligi i wyrokach korupcyjnych . Pierwszy awans był na nielegalu i tego nie zmieni nic . ...Nie zdobędziesz tytułu doktora kupując magistra na bazarach
dodo2017-12-23 19:27:41
Nie możemy odpowiadać za całą korupcję w polskiej lidze, a Ty chyba chcesz, żeby tak było.
Awans kupiony był o jedną klasę rozgrywkową (z III do II ligi). Wydział Dyscypliny PZPN ukarał nas degradacją też o jedną klasę rozgrywkową (z I do II ligi). Niektórym się udało i dostali jedynie punkty ujemne (Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice).
Cała liga od lat kupowała, szkoda tylko, że jedynie maluczkim porządnie się dostało (Szczakowianka Jaworzno, Zagłębiu Lubin, Arki Gdynia, Zagłębiu Sosnowiec), a takiej Legii, Ruchowi, Górnikowi Zabrze czy Lechowi Poznań nic nie zrobiono…
Jeżeli się Ktoś nie zgadza z wyrokiem, to niech się uda do Wydziału Dyscypliny PZPN.
franek2017-12-27 18:19:45
Bardzo jest mi smutno , że jakiś Borek jest zawiedziony.
red2018-01-07 12:09:26
Kogo obchodzi ten marny komentator burek i to czym jest zawiedziony. Niech się martwi co odpali jego kolega półanalfabeta hajto.

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group