REKLAMA

Senny mecz w Kielcach, ale końcówka gorąca! Remis Korony na koniec 2017 roku

15-12-2017 19:36,
Mateusz Kaleta

Tak sennego meczu na Kolporter Arenie już dawno nie było. Gdy wydawało się, że obie drużyny pożegnają 2017 rok bezbramkowym remisem, fatalny błąd popełniła - na czele z kapitanem Radkiem Dejmkiem - kielecka defensywa, co bezlitośnie wykorzystał Konstantin Vassiljev. Potem jednak, w samej końcówce, bramkarz gości "nabił" piłką nadbiegającego Nikę Kaczarawę i tym samym w piątkowy wieczór Korona zremisowała na własnym stadionie z Piastem 1:1.

W związku z licznymi problemami kadrowymi, trener Gino Lettieri po raz kolejny zmuszony był do dokonania zmian w wyjściowej jedenastce. Włoski szkoleniowiec zestawił na to spotkanie zupełnie inną linię pomocy od tej, jaka grała w Białymstoku. Od początku spotkania z Piastem zobaczyliśmy kontuzjowanych ostatnio Ivana Jukicia oraz Marcina Cebulę, a także powracającego po pauzie za żółte kartki Jakuba Żubrowskiego. Miejsce na szpicy zajął natomiast Nika Kaczarawa.

REKLAMA

Mecz od samego początku toczył się w mocnym, intensywnym tempie. Ale pierwszą dogodną sytuację wypracowali sobie goście. Już w 8. minucie Maciej Jankowski z łatwością urwał się kieleckiej defensywie i pokusił się o strzał zza pola karnego. Dobrze ustawiony był jednak Maciej Gostomski, który nie miał problemów z obroną tego uderzenia. 

Od pierwszych minut to jednak Korona sprawiała lepsze wrażenie na boisku. Kielczanie długo utrzymywali się przy piłce, co jakiś czas nękali rywali dośrodkowaniami z bocznych stref boiska. Długimi momentami gra toczyła się jednak w środku boiska. W 19. minucie rzut wolny z dobrej odległości wywalczył Bartosz Rymaniak. Do uderzenia podszedł Jacek Kiełb, jednak piłka poszybowała nad poprzeczką bramki Dobrivoja Rusova. 

Trzy minuty później dośrodkowanie Żubrowskiego efektownym strzałem z woleja kończył Kaczarawa, jednak uderzył nad bramką. Za chwilę mocno zakotłowało się tym razem w polu karnym kielczan. Dośrodkowaną z kornera piłkę głową na długi słupek przedłużył Sejdlar, a tam akcję zamykać próbował Papadopulos, jednak minął się z piłką.

Świetną okazję do objęcia prowadzenia w 37. minucie stworzyli sobie żółto-czerwoni. Po raz kolejny z rzutu rożnego dośrodkował Goran Cvijanović, w polu karnym najwyżej wyskoczył Radek Dejmek, ale jego uderzenie minimalnie przeleciało nad poprzeczką. Po chwili z odpowiedzą ruszyli goście - Aleksander Jagiełło łatwo zmylił Kena Kallaste, a następnie precyzyjnie dośrodkował w pole karne. Tam zupełnie niepilnowany był Jankowski, ale uderzył niecelnie. Kielczanie mieli w tej sytuacji dużo szczęścia. 

Przed przerwą Korona zaatakowała raz jeszcze. Tym razem kapitalną okazję do zdobycia bramki miał Rymaniak, który zamykał akcję po kolejnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Kibice już unosili ręce w geście triumfu, jednak futbolówka trafiła tylko w boczną siatkę. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem.

Od razu po wznowieniu gry po przerwie dobrą, ale nieco przypadkową akcję przeprowadziła Korona. Zagraną przez Jukicia piłkę przecinał Cvijanović, a niewiele zabrakło, a futbolówka trafiłaby jeszcze pod nogi będącego na dobrej pozycji Kaczarawy. Goście uporali się jednak z natarciem kielczan i daleko ekspediowali piłkę poza własne pole karne. 

Jeszcze groźniej pod bramką gliwiczan zrobiło się w 53. minucie spotkania. Kapitalną akcję prawą stroną boiska przeprowadził Rymaniak. Prawy obrońca Korony "okiwał" dwóch rywali, a następnie fantastycznie odegrał do Kaczarawy. Strzał snajpera Korony zdołał obronić jednak Rusow. Odbitą przez golkipera Piasta piłkę opanował Kiełb, posadził na ziemi dwóch rywali, a następnie po raz kolejny uderzył na bramkę gości. Ale i z tym uderzeniem jakimś cudem poradził sobie bramkarz "Piastunek". To była najlepsza sytuacja Korony w tym spotkaniu. 

Zgromadzeni na Kolporter Arenie kibice mogli obserwować wyrównane spotkanie. Ale napór Korony trwał w najlepsze. Dwukrotnie w 70. minucie uderzał Kaczarawa, jednak nieskutecznie.

Korona grała ambitnie, ale to Piast nagle wyszedł w tym spotkaniu na prowadzenie. Fatalny błąd popełnił w tej akcji Dejmek, który minął się z piłką, a w konsekwencji do strzeleckiej sytuacji doszedł wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Konstantin Vassiljev. Futbolówka po strzale Estończyka odbiła się jeszcze od wewnętrznej strony słupka i przeleciała obok bezradnego Gostomkiego. Na pięć minut przed końcem meczu Piast prowadził 1:0.

Kiedy wydawało się, że nic w tym spotkaniu się już nie wydarzy, Korona doprowadziła do wyrównania. Kielczanie wykorzystali duży błąd Heberta, który zbyt krótko zagrał do swojego bramkarza. Rusov próbował wybić piłkę, ale zrobił to tak nieudolnie, że trafił wprost w nadbiegającego Kaczarawę. Piłka po odbiciu się od Gruzina zupełnie zaskoczyła wysuniętego golkipera Piasta i powoli wturlała się do siatki. Po tej akcji sędzia zakończył mecz. Ostatnie tegoroczne spotkanie Korony zakończyło się remisem 1:1.

Zapis relacji NA ŻYWO

Następne starcie ligowe Korona rozegra dopiero w niedzielę, 11 lutego, gdy na wyjeździe zmierzy się z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza (godz. 15.30).

Korona Kielce - Piast Gliwice 1:1 (0:0)

Bramki: Kaczarawa (89') - Vassiljev (85')

Korona: Gostomski - Rymaniak, Dejmek, Kovacević, Kallaste (46' Kosakiewicz) - Kiełb, Żubrowski, Cebula (77' Soriano), Cvijanović, Jukić (63' Aankour) - Kaczarawa

Piast: Rusov - Konczkowski, Hebert, Sedlar, Pietrowski - Mak (77' Vassiljev), Dziczek, Jagiełło, Bukata, Jankowski - Papadopulos (58. Angielski)

Żółte kartki: Mak, Sedlar - Rymaniak

Widzów: 5277

fot. Łukasz Laskowski / PressFocus

 

REKLAMA

Wasze komentarze

lucas_ck2017-12-15 19:56:35
czyli raczej na 8 spadamy, i iliczymy ze na wiosne z 3 mecze wygramy potrzebne do utrzymania:p
Bryx2017-12-15 20:01:00
Angielski swój chłop, dwie setki spieprzył jak trzeba. Dzięki temu jest słabo, ale nie katastrofa.
moim zdaniem2017-12-15 20:01:34
Pańszczyzna, Atmosfera świąteczna, brakowało tylko choinki i kolęd...
Jarek2017-12-15 20:01:58
Skutecznosc do d.....py mecz zremisowany fuksem ....
kibic2017-12-15 20:07:57
Z tak słabym przeciwnikiem Korona jeszcze w tym sezonie nie grała i mimo to zaledwie zremisowała, grając 80% meczu na stojąco i człapając po boisku.
Można zapytać dlaczego?
Może w STS postawiono na remis?
A może w letniej przerwie piłkarzy Korony napojono specjalnym sokiem z gumijagód lub nakarmiono podobnym specyfikiem mającym utrzymać ich przy siłach w określonym czasie?
Przecież piłkarzom Korony jakby ktoś prąd odłączył z gniazdka. Nagle przestali grać, biegać, myśleć i nie jest to wina kontuzji czy żółtych kartek.
Nie spotkałem się jeszcze z taką sytuacją, żeby w jednej rundzie piłkarze jakiejś drużyny tak gwałtownie odmienili swoje oblicze.
Nawet Lettieriego to nie ruszyło.
A sam mecz słaby jakby spotkały się na boisku dwa zespoły stanowiące czerwone latarnie odstające poziomem od reszty.
A moze piłkarzom Korony nie zależy, bo nie wiedzą na czym stoją? Może niektórym kończą się umowy i nie wiedzą gdzie wylądują po nowym roku? Pewnie czekali do pewnego momentu, widzieli, że zarząd klubu biernie przygląda się zamiast działać, więc przestali grać, bo nie wiedzieli za co graja i do kiedy.
Mks2017-12-15 20:11:46
Brawo Ryman na ciebie zawsze można liczyć najlepszy chłop na boisku !
Robert2017-12-15 20:29:46
Miałem napisac o tym beznadziejnym w wykonaniu Korony meczu, ale doszedłem do wniosku, ze grzechem jest znecanie sie nad ludźmi pewnej troski, a poza tym narażę sie na negatywne komentarze ze strony gimbazy.Zycze wszysikim lepszych wrażęn w Nowym Roku!
Bryx2017-12-15 20:35:10
@Robert - właśnie udowodniłeś, że mentalnie sam należysz do gimbazy.
B klasa2017-12-15 20:49:41
Dobrze, że bramkarz nastrzelił, bo nasi na pewno nie trafiliby w bramkę.
luk2017-12-15 21:35:43
Spartakus Daleszyce albo Wierna Małogoszcz by ograła dziś Piasta.. Szkoda, że byłem na meczu tylko zmarzłem i oglądałem żenującą kopaninę Korony...
obserwator2017-12-15 21:42:35
Co tu pisać . Po takim meczu komentarz zbyteczny. W ostatnich trzech meczach ,zatracona cała jesienna harówka. Dobrze że jak na razie uratowania pierwsza ósemka.
Kinior2017-12-15 21:45:49
Przestańcie się już czepiać bo ogólnie po 21 kolejkach nie jest źle. Przypomnijcie sobie jakie były przewidywania wszystkich co do Korony jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, a tu proszę są nawet szanse na Narodowym się znaleźć. Wracając do meczu to ogólnie wyróżniam Rymaniaka( najrówniejszy i najlepszy zawodnik od początku sezonu) i Żubrowskiego który według mnie poprawnie zagrał. Plusik też dla Aankoura, który pomimo 3 miesięcy bez gry już dzisiaj pokazał serducho i parę fajnych balansów, mówiąc krótko cenię sobie technicznych piłkarzy. Minus Dla Radzia za niewykorzystaną okazję do gola i klops przy stracie bramki do spółki z Kosakiewiczem który stracił piłkę pod polem Piasta i stąd poszła kontra. To tyle moich mądrości. Ludziska naprawdę jest dobrze i cieszmy się tym co mamy. Dzięki
kibic koronki2017-12-15 21:55:00
Dzieki Rusov za bramkę..jesteś lepszy od całej Korony
CK2017-12-15 21:58:35
Mecz słaby, ale punkt wpadł. Generalnie runda bardzo dobra. Pomimo końcówki. Tabela jest tak płaska, że na wiosnę w dwie kolejki możemy doskoczyć do czołówki, albo wypaść z ósemki. Wszystko zależy od tego jak wejdziemy w lutym.
Adam2017-12-15 22:54:58
Dupy nie urywało!
Mecz na stojaka , a 2 punkty poszły się j....ć!
Wyglądało to TAK jak by spora część piłkarzy mentalnie była już w innym klubie i trzeba było nogi i płuca oszczędzać.....
Koroniarz2017-12-16 06:26:41
Kluczem przy bramce dla Piasta była fatalna strata Kosakiewicza, która spowodowała ich kontratak. Dzięki Korono za wspaniałą rundę, której nie przyćmi słabszy ostatni tydzień.
Dominik2017-12-16 07:35:27
Teraz z 5 przetasowan i walka o utrzymaniePp zapomnij
Hehe2017-12-16 21:35:36
Gratulacje za cały sezon. Liczy się on. Wszyscy się starali ale nie zawsze wychodziło. Pozytywne myślenie to podstawa! Nabil fajnie że wróciłeś. Widać że chcesz grać! Wesołych świąt i super owocnego w punkty dla nas Nowego Roku!!!!!!

Dodaj komentarz

Copyright © 2018 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: Grzemach Internet Services