REKLAMA

Korona zapewni sobie utrzymanie w lidze jeszcze w grudniu? To jest możliwe!

07-12-2017 08:38,
Mateusz Kaleta

- Naszym celem w pierwszej kolejności jest utrzymanie, a w drugiej awans do czołowej ósemki - zgodnie od początku sezonu podkreślają piłkarze Korony Kielce. Żółto-czerwoni są bardzo bliscy zrealizowania obu celów i może się to stać szybciej, niż ktokolwiek mógł wcześniej przypuszczać. Istnieje nawet szansa, że kielczanom uda się to osiągnąć jeszcze w tym roku kalendarzowym, przed zimową przerwą.

Do końca tegorocznych rozgrywek pozostały tylko trzy kolejki. W najbliższym spotkaniu podopieczni trenera Gino Lettieriego podejmą na Kolporter Arenie Arkę Gdynia. Ten mecz odbędzie się w najbliższą sobotę o godz. 18. Następna kolejka zostanie rozegrana w środku tygodnia. Żółto-czerwonych czeka daleki wyjazd do Białegostoku, gdzie we wtorek, 12 grudnia, zmierzą się z miejscową Jagiellonią. Ostatni mecz w tym roku Korona rozegra trzy dni później, kiedy w piątek, 15 grudnia rozpocznie 21. kolejkę ekstraklasy domowym meczem z Piastem Gliwice.

REKLAMA

Istnieje duża szansa na to, że jeżeli kielczanie zdobędą w tych trzech meczach komplet punktów, już teraz zagwarantują sobie awans do pierwszej ósemki ekstraklasy. Obecnie, po 18 seriach gier żółto-czerwoni mają na koncie 30 punktów i z takim dorobkiem plasują się na trzecim miejscu w ligowej tabeli. Jeżeli kielczanie wygraliby pozostałe trzy spotkania, rok zakończyliby z 39 punktami na koncie.

Dokładnie taka liczba "oczek" pozwoliła Koronie rzutem na taśmę zająć ósme, ostatnie premiowane grą w pierwszej ósemce, miejsce w ubiegłym sezonie ekstraklasy. 39 punktów zgromadziły także na koncie Wisła Płock oraz Zagłębie Lubin, jednak obie ekipy miały gorszy bilans bezpośrednich starć z Koroną i ostatecznie nie załapały się do grupy mistrzowskiej. Co ciekawe, dokładnie na takim etapie, na jakim rozgrywki znajdują się obecnie - czyli po 18 kolejkach sezonu 16/17 - Korona z dorobkiem 23 punktów zajmowała dopiero dziewiątą pozycję w tabeli. Ósme miejsce należało do Wisły Kraków, która zgromadziła tylko o jeden punkt więcej od żółto-czerwonych.

Dwa lata temu do awansu wystarczyło jedno "oczko" mniej. Wówczas 38 punktów na swoim koncie zgromadziły drużyny Lechii Gdańsk oraz Ruchu Chorzów, które zajęły odpowiednio 7. i 8. miejsce w tabeli. Taki sam dorobek punktowy uzbierało Podbeskidzie Bielsko-Biała, jednak "Górale" zajęli dopiero 9. miejsce i musieli pogodzić się z grą w grupie spadkowej. Tam jednak nie poszło im już tak dobrze. Po dodatkowych siedmiu kolejkach zakończyli rozgrywki na ostatnim miejscu i w konsekwencji spadli z ligi. W tym sezonie po 18. kolejce aż trzy drużyny oscylowały na granicy obu grup. Z dorobkiem 23 punktów były to Korona, Wisła Kraków oraz Termalica. To jednak dużo słabszy wynik, niż dzisiejsze 30 punktów kielczan.

W rozgrywkach sezonu 2014/2015 do awansu do pierwszej ósemki potrzebne było nieco więcej - 41 punktów. Takim dorobkiem mogły pochwalić się Pogoń Szczecin oraz Lechia Gdańsk. Korona zakończyła rundę z 39 "oczkami" na koncie, jednak o otrzymanie musiała bić się aż do ostatniej kolejki. Piłkarze pod wodzą trenera Ryszarda Tarasiewicza pokonali w ostatnim meczu sezonu Podbeskidzie Bielsko-Biała i rzutem na taśmie obronili dla Kielc ekstraklasę. Na obecnym etapie sezonu w 2014 roku pierwszą ósemkę zamykał grający dziś w drugiej lidze GKS Bełchatów. "Brunatni" mieli wówczas o trzy punkty mniej niż dziś posiada w swoim dorobku Korona - a zatem 27 "oczek".

W sezonie 2013/2014, kiedy po raz pierwszy zastosowano nową organizację rozgrywek oraz podział tabeli na grupę mistrzowską i spadkową, na pierwszą ósemkę wystarczyło równe 40 punktów. Rundę zasadniczą z takim dorobkiem na ósmym miejscu zakończyli piłkarze gdańskiej Lechii, natomiast po 18. serii gier miejsce to dzieliły ekipy Cracovii i Zawiszy Bydgoszcz, które miały na koncie tylko 24 "oczka".

Z powyższych danych wynika jasny przekaz - magiczną granicą rozdzielającą grupę mistrzowską i spadkową jest liczba 40 ± 1 punktów. Co istotne, każda z drużyn, która w poprzednich sezonach zajmowała po 18. kolejkach ósme miejsce w tabeli miała dużo mniejszy dorobek punktowy (6,7 punktów mniej), niż dziś trzecia Korona.

Jeśli kielczanom uda się pokonać swoich najbliższych trzech rywali, zakładany przed sezonem cel jest w zasięgu ręki już teraz. Jeśli jednak gdzieś powinie im się noga - okazję do przypieczętowania awansu do pierwszej ósemki będą mieli już w nowym roku. Ekstraklasa wznowi rozgrywki 9 lutego, a na pierwszy ogień Korona zmierzy się na wyjeździe z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Dokładny rozkład tej serii gier nie jest jednak jeszcze znany.

 

REKLAMA

Wasze komentarze

adam2017-12-07 10:57:40
Jak zagramy tak jak w ostatnich meczach(oprócz meczu z Cracovią) to możemy się pokusić o 7-9 punktów w 3 ostatnich meczach tego roku! Najważniejsze teraz podejść poważnie do sobotniego meczu z Arką i zgarnąć 3pkt! Kibice i piłkarska Polska liczą na sobotnią wygraną Koroniarzy tylko wszystko w głowach , nogach piłkarzy i taktyki Lettieriego!!
big mac2017-12-07 12:50:31
sprawa chyba dla prokuratora ...już na spokojnie - chce wrócić jeszcze do meczu z legią na naszym obiekcie.
oglądałem dzisiaj kulisy tego meczu na tv korona.wszystko pokazane to co było dobre,miłe i sympatyczne......szkoda tylko że nie pokazali jak 15 tys.nawzajew w jednej przerwie meczowej próbuje wejść i wyjść z ''wc'' .ludzie nawzajem się łokciami przepychali na wąskich schodach,tłum napierał... nie będę pisal o dzieciach i kobietach co widziały i tam słyszały.myśle ze mało brakowało a mogło tam dojść do tragedii !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
KLUB dązy do wysokich standardów ,wysokiej dyspozycji sportowej piłkarzy,chce przyciągać kibiców - a nie potrafi albo oszczędza żeby dostawić z 50 toy-toi,.myśe ze klub musi się wstydzić tymbardziej ze kibice na tym meczu byli nie tylko z Kielc i wawy
Mój wpis jest też przestrogą dla WŁODARZY KLUBU bo wierze w to że na wiosne będzie kilka fajnych meczy i znowu stadion się zapełni.(cobym się znowu nie musiał za to wstydzić bo o tym co działo się już w samym środku łazienek nie chce mi się nawet pisać) .
CK2017-12-07 13:18:06
Za takie sprawy odpowiada MOSiR, a nie klub.
Jarek2017-12-07 13:44:30
Wydaje mi się że mecz z Arką będzie cięższy niż z Ległą, bo Ojrzyński nastawi ich bojowo i będzie chciał wygrać i to wysoko, więc mecz zapowiada się emocjonująco i ciekawie dla kibica. Oby naszym tylko siły wystarczyło i zaangażowania, u siebie nie ma wyjścia gramy o pełną pulę 3pkt.
big mac2017-12-07 13:52:02
do ck -- chyba jesteś z klubu...bo najłatwiej zgonić na kogoś -to zastanów się. a za ochrone kto odpowiada też MOSIR(bo jak zobaczyli co się dzieje to sie odwracali a stali blisko bo tworzyli strefe buforową miedzy sektorami gości a naszych kibiów)? a bilety kto sprzedaje klub czy mosir?(może na dronie zobaczysz tłumy już przed bramą wejśćiową 45 minut przed meczem-tam tez nikt nie kontrolował a tez już było nieciekawie bo co trzeci kibic był już na jakimś % i pchał się jak debil dla zabawy).
wejdź sobie na internet i odszukaj info jak w tamtym roku na oczepinach studenckich gdzieś w Polsce stratowali na śmierć ludzi i zobacz kto teraz jest oskarżony o skutki tamtych tragicznych wydarzeń? lepiej wyciągnąć z tego wnioski bo to tylko mecz piłkarski a po drugie zrozum że jak ktoś był pierwszy raz na Koronie i przezywał z dzieckiem to co ja przez te 15 minut to drugi raz albo nie kupi już biletu albo przyjdzie bez dziecka i żony.... a to też mogą być nasi przyszli kibice.
ps. w tym samym kiblowym sajgonie próbował dostać się do kibla ten kibic któremu boniek wręczał szalik - o niego też się martwiłem bo też sobie nie radził.
michal2017-12-07 14:36:27
CKSport - zajmijcie się tym tematem, macie temat ciekawy na stole. Działajcie.

@CK - nie ma znaczenia kto odpowiada. Kibic przychodzi na Koronę, nei na MOSiR czy Srosir.
i tak wlasnie robiem2017-12-07 14:40:08
bezpieczniej jest nie chodzic na stadion. Mozna zginac w kiblu. Do mojego wc nie ma kolejki
M_M2017-12-07 15:41:18
@bic mac:Jakoś takie akcje nie miały miejsca na innych meczach (nawt jak było ponad 10-11 tysięcy). Ciekawe dlaczego? Odpowiem Ci dlaczego. Na meczu z Legią było pełno "januszów" i innych "niedzielnych kibiców". Jeden z drugim nie wie jak się wchodzi przez bramki, jak korzystać z ubikacji itp. Zapraszam w sobotę, zobaczysz jaka będzie diametralna różnica ;).
do big mac2017-12-07 15:57:28
A może to niektórzy kibice nie potrafią czekać w kolejce? Jeśli w kolejce po kiełbasę z grilla albo piwo też niektórzy będą się rozpychać łokciami to też będziesz pisał, że to klub czegoś nie dopilnował? Toalet jest tyle ile potrzeba i jest to zgodne z wszelkimi normami i przepisami obowiązującymi przy projektowaniu stadionów. To kibice powinni się nauczyć, że do toalety schodzi się po jednej stronie schodów a wychodzi po drugiej tak żeby sobie nawzajem nie przeszkadzać. Jeśli jest kolejka to trzeba spokojnie czekać, a jak niektórzy próbują innym dosłownie wejść na głowę byle tylko zrobić swoje minutę wcześniej to nie ma się co dziwić, że wyglądało to nieciekawie.
522017-12-07 16:12:02
Trzeba przewidzieć, że przy takim meczu będzie problem z dostaniem się na stadion w ostatniej chwili. Byłem godzinę przed meczem, wszedłem sprawnie i bez problemów. Dodam, że z małoletnim.
Obserwator2017-12-07 17:20:54
Dla posiadaczy karnetów powinno być oddzielne wejście, za to że na początku rundy dają całą kasę za wszystkie mecze, czyli kredytują klub niezależnie czy mogą być na wszystkich meczach, czy los sprawi że muszą coś odpuścić. W trakcie sezonu są różne promocje i ten karneciarz wcale nie ma taniej, więc pasowałaby jakaś zachęta dla kupowania karnetów.
Apel żeby bilety z internetu były w kształcie paska z kodem kreskowym na końcu, wyciął by taki lub poskładał i pchał do dziury, a tak to przychodzi taki z płachtą A4 i niewie jak wejßć i robi kolejki
ale problem!2017-12-07 17:51:22
do big mac.
Jak idzie się na mecz, to trzeba się w domu wypróżnić, a następnie nie żreć przed i w czasie meczu, żeby nie trzeba było korzystać z tego przybytku, z którego nawet sam król korzysta. Tylko kretyn jedzie na mecz, żeby w czasie meczu powodować sobie problem.
Mecz trwa 90 minut, pobyt na stadionie do 2 godzin. Jeśli ktoś tyle nie wytrzyma, to niech siedzi w domu, a nie robi problemów. Stadion to nie szalety publiczne w ogromnej liczbie. Następnym razem zabierz z sobą jakiś pojemnik i zrób to i owo w miejscu na które wykupiony masz bilet.
ale problem!2017-12-07 17:56:54
do CK sport.
Nie zajmujcie się tym problemem. Nie należy robić z ludzi bezmózgów, sami powinni wiedzieć jak się zachowywać na takich imprezach. Jeśli ktoś nie potrafi się zachować, niech mecze ogląda w domu.
@big mac2017-12-07 18:10:00
jak przestaniesz chlać piwsko i żreć kiełbachę,to zniknie ci problem z kiblami Januszku.
Interia2017-12-07 20:54:03
Po pierwsze ochrona nie jest od wskazywania nikomu drogi do toalety, a tym bardziej rozwiązywania ich problemów z kolejkami. Możesz zwrócić się o pomoc do stewardów, którzy różnią się kolorem kamizelki. Ale nie wymagaj od nich, że będą kierować ruchem przy toaletach. Jakiś absurd. Ktoś wyżej już słusznie wspomniał, że mecz z Legią był wyjątkowy ze względu na ilość przypadkowych osób, które nie radziły sobie z obsługą bramek wejściowych, czy znalezieniem miejsca na sektorze. Ilość toalet jest wystarczająca przy pojemności stadionu na Ściegiennego. To oczywiste, że w przerwie następuje kumulacja chętnych.
piwosz2017-12-08 15:34:16
Chlają piwsko to i jszczają.

Dodaj komentarz

Copyright © 2017 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: Grzemach Internet Services