REKLAMA

To już się nie zmieni. Tak będzie zawsze

05-12-2017 21:29,
Mateusz Kaleta

Poniedziałkowe spotkanie Korony Kielce z Cracovią było okazją do wspomnień dla Piotra Malarczyka. Wychowanek kieleckiego klubu, a obecny defensor "Pasów", zagrał przeciwko żółto-czerwonym po raz drugi, odkąd wyjechał z Kielc. Jak podkreśla – nie mógł przejść obok tego meczu obojętnie.

- Nie było mi dane zagrać w poprzedniej rundzie w Kielcach, choć bardzo mi na tym zależało. Mecze z Koroną zawsze mają dla mnie duże znaczenie. Myślę jednak, że to się nie zmieni, zostanie tak już do końca, kiedykolwiek będę grał przeciwko Koronie. W tym klubie się wychowałem, bardzo dużo dla mnie znaczy i zawsze będzie w moim sercu na pierwszym miejscu – tłumaczy Malarczyk.

REKLAMA

Mecz zakończył się podziałem punktów, ale wydaje się, że taki wynik nie krzywdzi żadnej ze stron i doskonale odzwierciedla przebieg tego pojedynku. - Były momenty, w których my graliśmy trochę lepiej, ale były też takie, w których to Korona nas  przycisnęła. Przede wszystkim nie jesteśmy zadowoleni z tego, w jak łatwy sposób straciliśmy bramki. Największe pretensje możemy mieć do siebie zwłaszcza za drugiego gola. Tuż po przerwie otwieramy wynik na 2:1, a w kolejnej akcji tracimy wyrównującą bramkę. To boli nas najbardziej – wyjaśnia 26-latek.

Co zadecydowało o tym, że mecz zakończył się remisem i żadna ze stron nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyćć? - Myślę, że ciężko wskazać taki jeden decydujący moment. W drugiej połowie mecz był naprawdę otwarty, może nie było już tylu klarownych sytuacji, ale zarówno my, jak i Korona stwarzaliśmy zagrożenie pod bramką. Tak naprawdę wszystko mogło przechylić się na którąś ze stron aż do ostatnich minut spotkania – podsumowuje defensor Cracovii.

fot. Krzysztof Porębski / PressFocus

 

REKLAMA

Wasze komentarze

gnom2017-12-06 00:11:25
Malar wracaj do Korony!
krywoj2017-12-06 10:12:50
A może wymienić się z Craxą, on do nas a Dejmek do nich?
azazel2017-12-06 10:39:10
Temu panu już dziękujemy, tak jak on podziękował Koronie.
Cekin2017-12-06 11:06:49
@krywoj, do Dejmka to mu trochę brakuje...
Przypomnij sobie2017-12-06 12:49:35
kwotę odstępnego i twoje odejście z Korony
Jarek2017-12-06 17:34:59
Jego dom jest w tej wchwili w Krakowie, a do Korony miał taki sentyment , że nawet nie dał klubowi zarobić za siebie jak odchodził...
Spec2017-12-07 20:04:20
Nie nie dał zarobić, tylko beznadziejna polityka kontraktowa prezesa Paprockiego doprowadziła do takiego stanu. Kto wpisywał w konrakty śmieszne kwoty czy to za Malarz czy to za Możdżenia czy za Żuberka? Pretensje nie do Malara tylko do poprzednich wladz klubu

Dodaj komentarz

Copyright © 2017 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: Grzemach Internet Services