REKLAMA

Trzymam kciuki, abyśmy latem zagrali z mistrzem Polski. Z Koroną Kielce

12-11-2017 20:37,
Mateusz Kaleta

Sobotni sparing Korony Kielce z Tatranem Krasno nad Kysucou przy ulicy Kusocińskiego był szczególnie wyjątkowy dla Pavola Stano. Dla Słowaka była to okazja powrotu do stolicy województwa świętokrzyskiego - miasta, w którym spędził 4,5 roku swojej piłkarskiej kariery. Tym razem pojawił się w jednak w zupełnie innej roli - jako trener słowackiego trzecioligowca. 

- Swoją rundę zakończyliśmy przed tygodniem i zupełnie nie spodziewaliśmy się, że zagramy jeszcze sparing w Kielcach. Mieliśmy tylko jeden trening. Chłopaki bardzo cieszyli się na ten mecz. Ja również, ponieważ znów mogłem przyjechać do Kielc i was spotkać - mówił po spotkaniu popularny "Panocek".

REKLAMA

- Chcę podziękować trenerowi za to, że mieliśmy szansę zagrać z pierwszą drużyną. To naprawdę wyjątkowa okazja - dodał.

Kielczanie nie dali swoim przeciwnikom najmniejszych szans. Żółto-czerwoni pokonali przyjezdnych 4:0. Na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Elia Soriano, a po golu dołożyli Goran Cvijanović oraz testowany w tym spotkaniu niemiecki napastnik bośniackiego pochodzenia - Amer Halilić.

- Nie wiedziałem, czego spodziewać się po tym spotkaniu. Staramy się trenować profesjonalnie, ale robimy to w amatorskich warunkach.  Jestem zadowolony z postawy moich zawodników w dzisiejszym meczu. Wytrzymali tempo, całe dziewięćdziesiąt minut. Oczywiście - straciliśmy cztery bramki, ale to jest naturalna rzecz. Chcieliśmy grać piłką od tyłu, ale Korona wyszła w pierwszej połowie w bardzo silnym składzie i wysoko zawiesiła nam poprzeczkę - analizował trener Tartana.

- Myślę, że ten mecz spełnił nasze oczekiwania. Trener Lettieri też może być zadowolony, bo nie poddaliśmy się po trzech bramkach, walczyliśmy. Trzeba wziąć pod uwagę różnicę klas między zespołami, ale ten sparing dla obu stron był pożyteczny - uważa były defensor żółto-czerwonych.

Pavol Stano w styczniu tego roku zakończył piłkarską karierę i płynnie przeszedł do pracy szkoleniowej. Czy Słowak podjął już decyzję i właśnie z tym zawodem chciałby związać swoją przyszłość?  - Myślę, że tak. Potencjał jakiś jest, doświadczenie z piłki również. Fajnie mi się współpracuje z chłopakami – twierdzi 40-latek.

Tartan Krasno, którego szkoleniowcem jest Stano, po 15. ligowych kolejkach zajmuje 7. miejsce w tabeli grupy C trzeciej ligi słowackiej. - Mamy najmłodszy skład w całej lidze. Praktycznie wszyscy zawodnicy są młodzi, jest tylko dwóch starszych, około 30-letnich chłopaków. Siebie do tego nie liczę, choć od czasu do czasu zagram w jakimś meczu - mówi Słowak.

- Podczas meczu z Koroną chciałem skonfrontować nasze siły. Myślę, że dwóch-trzech graczy z naszego składu dałoby radę w treningach z lepszymi piłkarzami - opisuje były obrońca Korony.

I podkreśla: - Nawet dla jednego zawodnika warto było poświęcić czas i przyjechać. Wymagania mam profesjonalne, bo przeprowadzam sześć treningów w tygodniu.

Stano po powrocie na Słowację nie stracił rozeznania w polskiej ekstraklasie. - Cały czas jestem na bieżąco z waszymi rozgrywkami, bo w domu mam polską telewizję. Patrzę na mecze moich byłych drużyn, a ich jest trochę sporo, więc oglądam regularnie – mówi były zawodnik m.in. Polonii Bytom, Jagiellonii Białystok, Korony Kielce, Podbeskidzia Bielsko-Biała i Bruk-Betu Termaliki Nieciecza.

Czy dobra postawa Korony i jej wysokie miejsce w tabeli jest dla byłego piłkarza kieleckiego zespołu zaskoczeniem?  - Szczerze? Nie. Już na początku sezonu było widać, że ludzie, którzy tu pracują, znają się na piłce. Jest wielu zdolnych, utalentowanych chłopaków, jak Kuba Żubrowski, Jacek Kiełb czy Marcin Cebula . Póki co jest super. Trzymam kciuki, żebyśmy latem rozegrali sparing z mistrzem Polski - kończy z uśmiechem.

fot. Paula Duda

 

REKLAMA

Wasze komentarze

w2017-11-13 08:13:16
Trzymamy Cię za słowo :)
big mac2017-11-13 16:29:10
nie pomujmy balonika.............. ale w przekroju ostatniej rundy 4-5 miejsce w pełni zasłużone.widać żę zespół z każdym meczem coraz lepiej wyglądał(choć była i zadyszka albo dostali w kość przed meczem z termalicą i płockiem). najważniejsze jest to że mamy w składzie kllku zawodników którzy mają ambicje i coś do udowodnienia całej Polsce.sądze że piłkarze już za Bartoszka poczuli zwłaszcza w rundzie mistrzowskiej ze można coś ugrać.wtedy poza zasięgiem była legia z resztą można było powalczyć.
sądze że 8-emka jest obecnie planem minimum, także jeśli chodzi o PPOLSKI półfinał to minimum.potem dobre losowanie czyli Arka a w finale wszystko się może zdarzyć.
Nie pompuje balonika............... ale uważam że kilku zawodnikom a zwłaszcza nam kibicom należy się trochę radośći po tak ciężkich latach, w których co roku ''spadaliśmy'' już przed pierwszą kolejką.
pozdro dla normalnych piłkarzy i kibiców KORONY.
WSZYSZCY NA LEGIE .!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Panocek2017-11-13 18:30:18
Trzymamy Cię za słowo :)
I-na2017-11-14 09:03:44
a ja sie pytam!!!!
Kiedy "wróci" Grechuta?!
miki +2017-11-14 17:18:23
następny nawiedzony
Cekin2017-11-14 21:25:46
@I-na , w przyszłe zaduszki...
michal2017-11-15 22:17:52
Chyba już nie będzie gerchuty bo coś się tam okazało

Dodaj komentarz

Copyright © 2017 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: Grzemach Internet Services