REKLAMA

Nie ma co drążyć. Dotknąłem go, karny się należał

03-11-2017 22:29,
Redakcja

Faul był, ponieważ dotknąłem końcówką buta zawodnika Korony. Nie ma tutaj co więcej drążyć tego tematu. Dotknąłem - karny się należał i koniec sprawy - przyznaje szczerze po meczu w Kielcach bramkarz Śląska Wrocław, Jakub Wrąbel. Golkiper w pierwszej połowie faulował Nikę Kaczarawa, a "jedenastkę" na gola pewnie zamienił Goran Cvijanović.

- Byliśmy przygotowani, że Korona wyjdzie na nas agresywnie. Będzie starała się grać w piłkę. Są na fali. Niestety, coś nam dzisiaj nie wyszło. Może zabrakło koncentracji i skończyło się jak skończyło - kontynuuje.

REKLAMA

Wrąbel na brak pracy w piątek narzekać nie mógł. Często wychodził z opresji obronną ręką. - Moje parady bramkarskie przy wyniku 0:3 niewiele znaczą. Gdyby mecz zakończył się remisem albo naszą wygraną, to moglibyśmy się zachwycać. Trzeba polepszyć zamiast tego grę całego zespołu. W kolejnym meczu musimy powalczyć o zwycięstwo - podkreśla bramkarz. 

- Ciąży nad nami jakieś mini fatum. Nie możemy się przełamać na wyjazdach. Miejmy nadzieję, że jak najszybciej uda nam się to nadrobić. Mamy teraz dwa mecze u siebie i na tym musimy się skupić - kończy golkiper Śląska.

Źródło: slasknet.com

fot. Rafał Oleksiewicz / PressFocus

 

REKLAMA

Wasze komentarze

Barwinek2017-11-04 00:54:12
Szacun za prawdę !
prawda2017-11-04 12:25:44
zwycięzy mówił papierz polak.
kielce ole2017-11-04 14:01:32
Szacunek za szczerość, zagrałeś dobre zawody. Jednak jest jeszcze sporo do poprawy w Twojej grze, szczególnie gra na przedpolu. Na Euro u21 trochę zjadła Cię trema, potencjał duży, nawet bardzo. Ciężka praca i za kilka lat będziesz grał w czołowym klubie na Zachodzie

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group