REKLAMA

Show Korony w Gdańsku! Aż pięć bramek, takiej wygranej nie spodziewał się absolutnie nikt!

30-10-2017 19:41,
top

Od lipca, od początku obecnego sezonu Lotto Ekstraklasy, piłkarze Korony Kielce nie potrafili wygrać na wyjeździe. Ale gdy w końcu to uczynili, zrobili to na najwyższym poziomie. Po fantastycznym, bezwzględnym i piekielnie skutecznym spotkaniu, Korona wygrała z Lechią w Gdańsku 5:0. Co więcej, aż cztery bramki piłkarze Gino Lettieriego zdobyli w pierwszej połowie meczu. To był pojedynek, który kieleccy kibice zapamiętają z pewnością na długie lata.

Korony przed wyjazdem do Gdańska nie omijały problemy i kontuzje. Na szczęście dwóch piłkarzy z urazami udało się doprowadzić do zdrowia. Obaj, czyli Adnan Kovacević i Ken Kallaste, wybiegli na boisko od początku spotkania. Podobnie jak Jakub Żubrowski i Mateusz Możdżeń, którzy w Lubinie, w meczu Pucharu Polski z Zagłębiem, pauzowali za kartki. W Kielcach pozostali za to m.in. Jacek Kiełb i Ivan Jukić.

REKLAMA

Pierwsza połowa w wykonaniu żółto-czerwonych była fenomenalna! Choć pierwsze minuty wcale na to nie wskazywały. Ba! Lepsze wrażenie na początku sprawiali gdańszczanie. To oni stworzyli pierwszą znakomitą okazję, gdy świetne podanie z głębi pola otrzymał Rafał Wolski, lecz w dogodnej sytuacji w 6. minucie trafił w słupek.

Kielczanie pierwszy raz groźnie zaatakowali w 12. minucie. Fatalny błąd popełnił Joao Nunes, który źle głową zagrał do Dusana Kuciaka. Do futbolówki dopadł Nika Kaczarawa. Gruzin oddał strzał,  lecz ten instynktownie ręką obronił bramkarz Lechii. Po chwili, przy stałym fragmencie gry, znakomicie uciekł obrońcom Możdżeń, ale minimalnie chybił głową. Lechia odpowiedziała uderzeniem z dystansu Flavio Paixao, lecz tak samo niecelnym.

W 26. minucie Korona trafiła po raz pierwszy do siatki. Genialnym zagraniem obsłużył Kaczarawę Żubrowski, a snajper kieleckiej drużyny tym razem nie dał żadnych szans Kuciakowi. Uderzył mocno, golkiper gospodarzy nie dał rady zareagować.

Cztery minuty później było już 2:0. Możdżeń wypatrzył Łukasza Kosakiewicza. Prawoskrzydłowego ubiegł jednak Mateusz Lewandowski, ale jego wślizg zakończył się... precyzyjnym podaniem do Macieja Górskiego. Napastnik nie miał żadnych problemów z umieszczeniem piłki w siatce, bo wcześniej niepotrzebnie za daleko wyszedł z bramki golkiper Lechii.

W 39. minucie kielczanie zanotowali trzecie trafienie. Po rzucie rożnym, piłkę głową przedłużył Kovacević, a tę z najbliższej odległości do siatki wpakował Bartosz Rymaniak. Pięć minut później „Ryman” znów błysnął, ale tym razem nie strzałem, lecz podaniem. Obrońca Korony z lewej flanki popisał się znakomitym dośrodkowaniem. Defensorów z Gdańska wyprzedził Kaczarawa, który wślizgiem po raz drugi wpisał się tego dnia na listę strzelców.

Korona do przerwy prowadziła aż 4:0, czego przed spotkaniem nie spodziewał się absolutnie nikt. Zadanie na drugą połowę było zatem proste – nie roztrwonić tej ogromnej przewagi i spokojnie utrzymać zwycięstwo do końca potyczki.

Co zaskakujące, już w przerwie Gino Lettieri zdecydował się na dwie zmiany. Z boiska zeszli Radek Dejmek i Kaczarawa, a w ich miejsce pojawili się Djibril Diaw oraz Elia Soriano.

W drugiej połowie żółto-czerwoni ani myśleli jednak zamknąć się na własnej połowie. Goście z Kielc atakowali, szukali swoich szans na kolejne bramki. Lechia próbowała się otrząsnąć, zagrozić przyjezdnym, ale nie potrafiła poradzić sobie ze szczelną defensywą rywali. Mecz był dosyć wyrównany i zdecydowanie mniej interesujący niż w pierwszej odsłonie spotkania. Piłkarze Adama Owena mieli problem z oddaniem celnego strzału na bramkę Macieja Gostomskiego!

Od 60. minuty na boisku przeważali gdańszczanie, ale niewiele z tego wynikało. Albo piłka trafiała (nie po uderzeniach, lecz podaniach) w ręce bramkarza Korony, albo gospodarze fatalnie pudłowali z dystansu.

Po dziesięciu minutach mogło być jednak... 5:0 dla Korony. Po świetnym zagraniu Gorana Cvijanovicia, w polu karnym faulowany był Kallaste. Sędzia bez wahania wskazał na „wapno”. Do „jedenastki” podszedł Żubrowski, ale uderzył słabo – jego intencje wyczuł Kuciak i zablokował piłkę.

Co się odwlecze... W 74. minucie kielczanie mogli świętować swoje piąte trafienie. Po znakomitej, zespołowej akcji, Kosakiewicz doskonale wypatrzył w polu karnym Soriano, a ten bez najmniejszych problemów umieścił futbolówkę w siatce. I na tej liczbie - „5” - zamknął się w poniedziałek licznik żółto-czerwonych. Złocisto-krwiści w Gdańsku odnieśli znakomite zwycięstwo i do Kielc mogą wracać z kompletem punktów.

Zapis relacji NA ŻYWO

Następny mecz Korony już w piątek, gdy na Kolporter Arenie kielczanie zmierzą się ze Śląskiem Wrocław (początek o godz. 18).

Lechia Gdańsk - Korona Kielce 0:5 (0:4)

Bramki: 2 Kaczarawa (26’, 44’), Górski (30’), Rymaniak (39’), Soriano (74’)

Lechia: Kuciak - Milos, Augustyn, Nunes, Wawrzyniak - Flavio Paixao (57’ Romario), Łukasik, Sławczew (74’ Lipski), Lewandowski (35’ Oliveira), Wolski - Marco Paixao

Korona: Gostomski - Rymaniak, Dejmek (46’ Diaw), Kovacević - Kosakiewicz, Żubrowski, Możdżeń, Cvijanović (73’ Cebula), Kallaste - Górski, Kaczarawa (46’ Soriano)

Żółte kartki: Wolski, Nunes

fot. Piotr Matusewicz / PressFocus

 

REKLAMA

Wasze komentarze

dejv852017-10-30 19:50:34
Brawo!!!! Wkoncu napastnicy skutecznie zagrali ale brawa dla calej druzyny.
Mks2017-10-30 19:54:07
Brawo. Czytam sobie teraz komentarz tych ekspertów którzy mówili o Gino że spuści Koronę do 1 ligi. Brawo za walkę za ambicje za pokazanie że Korona nie będzie chłopcem bo bicia. Naprawdę w tym sezonie możemy osiągnąć coś co nie śniło sie nikomu. Na przekór wszystkim robimy swoje. Jeszcze raz wielkie dzięki. Brawo
big mac2017-10-30 19:54:30
brawo. z meczu na mecz wygląda to coraz lepiej.dzisiaj szacun!!! a my w piątek na stadion!!! wszyscy na śląsk....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jarek2017-10-30 20:00:23
Ten Kaczarawa ma jednak kopyto ...!
miki +2017-10-30 20:00:52
Czym tu się podniecać. Lechia cienizna, w rozsypce. Nawet Pogoń Szczecin 10 by im wpakowała
Adam2017-10-30 20:01:46
SZOK!
Nie było "słabych punktów" w Koronie!
Gratulacje!!!
kibic2017-10-30 20:04:52
A mówiliście, że Kaczarawa to "cienias" :)
Pablito2017-10-30 20:08:07
Gdzie są Ci wszyscy co pisali o Bartoszku? Że zła zmiana? Pytam się gdzie?
Marcin2017-10-30 20:08:32
Soriano też klasa, ogólnie Korona wymiata. Pamiętam jak narzekano PRZED SEZONEM na trenera. Mówiłem, że trzeba poczekać na efekty jego pracy w Kielcach i dopiero później ewentualnie krytykować.
nożny2017-10-30 20:10:15
Korona gra szybko, dynamicznie i zespołowo. Wszyscy walczą i asekurują się na boisku. Dużo grajmy po ziemi, bo jak podnosimy piłkę to zaczynamy grać chaotycznie. Im więcej gry z pierwszej piłki po ziemi tym lepiej.
CKgol2017-10-30 20:13:21
Czy kogoś jeszcze dziwi że Korona najlepsze mecze grała na początku sezonu gdy egoista Kiełb miał kontuzję i teraz, gdy znowu coś mu dolega???
Hrabia de Nędza2017-10-30 20:18:35
Lechia !!! Co ? Przybij piątkę.
do miki+2017-10-30 20:18:38
O czym Ty piszesz? W ostatnich trzech meczach Lechia zremisowała z Lechem 3:3, przegrała z Legią 1:0 i wygrała z Zagłębiem Lubin 1:0. W rozsypce to Lechia jest dopiero po meczu z Koroną Kielce... 0:5!
szok2017-10-30 20:20:55
i niedowierzanie.
Xxx2017-10-30 20:31:53
Robi nam sie fajna ekipa w ck, oby Kielb zlapal forme bo na chwile obecna gra po nizej swoich mozliwosci.
zsw2017-10-30 20:47:01
a co na to p.Hajto jest pięknie ale spokojnie czekamy na JESZCZE WIĘCEJ (ale się rymło )
Stary19602017-10-30 21:03:03
Do tej pory nie wstałem z fotela. Co za rozkosz! Co za duma! Brawo Korona!!!
Bryx2017-10-30 21:14:12
Fajnie to ostatnio wygląda i na dodatek dwa wreszcie zwycięstwa na wyjeździe i to dwa z rzędu! Ale spokojnie, teraz Śląsk i gramy dalej swoje!
TKO2017-10-30 21:42:29
Pan Maciej Szczęsny będzię musiał odszczekac wszystko co powiedział
gdanski koroniarz2017-10-30 22:23:43
bylem na meczu,to bylo cos pieknego,nawet zimna nie czulem
obserwator2017-10-30 22:58:47
Wspaniale!!!!!! Teraz się cieszmy
Mks2017-10-30 23:26:36
Wkoncu szczescie dopisalo statystki to pokazuja wczesniejsze mecze pokazywaly znaczna przewage Korony a roznie bywalo tym razem szczescie sprzyja lepszym !

Dodaj komentarz

Copyright © 2018 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group