REKLAMA

Czy chcę tu zostać? Oczywiście! Praca z takim trenerem to zaszczyt

29-04-2017 15:25,
Wojciech Staniec i Paula Duda

Odkąd tylko wszedł do bramki Korony Kielce, nie oddał w niej miejsca. Milan Borjan wyrasta powoli na czołowego zawodnika kieleckiego klubu. Chorwacki bramkarz główną rolę odgrywa nie tylko na boisku, ale też w szatni. Golkiper do klubu ze stolicy województwa świętokrzyskiego jest jedynie wypożyczony, ale, jak sam zapewnia, gdyby to tylko zależało od niego, z chęcią zostałby w Koronie na dłużej. Wszystkiemu... "winny" jest trener Maciej Bartoszek.

Jak bardzo zły jesteś po meczu z Lechem Poznań?

- Zagraliśmy świetny mecz, ale ciężko jest wygrać, jeżeli sędzia pomaga jednej drużynie. Jestem jednak z nas dumny, bo pokazaliśmy charakter i rozegraliśmy dobre zawody.

Jak z Twojej perspektywy wyglądały te rzuty karne?

- Co mogę powiedzieć? To była decyzja sędziego. Moim zdaniem się pomylił. To jest jednak piłka nożna, zdarza się. Dzisiaj przytrafiło się to nam.

Kontrowersyjny był szczególnie ten drugi karny.

- Tak, to prawda. No ale co z tym teraz możemy zrobić? Zawodnicy nie mają na to wpływu. To decyzja sędziego. Już ją podjął i jej nie zmieni. On ją ma w sercu, nie my.

Mówisz, że jesteś dumny z zespołu po tym meczu, ale dumnym można być też już po całym sezonie. Awansowaliście do „ósemki”, a to ogromny sukces.

- To jest historyczne wydarzenie. Przyszedłem w połowie sezonu, ale wcześniej zespół też osiągał dobre rezultaty. Ostatni okres również jest dla nas bardzo korzystny. Pokazaliśmy w meczu z Legią, że potrafimy bez trudu grać z najlepszymi. To już jednak za nami. Przed nami nowe wyzwanie. Walczymy o kolejne zwycięstwa, aby poprawić nasze miejsce w tabeli.

Co możecie osiągnąć w tym sezonie?

Trzy czy cztery zwycięstwa w tych ostatnich kilku meczach to realny cel. Na pewno będzie ciężko, ale będziemy o to walczyć.

Słyszeliśmy, że celem jest piętnaście punktów.

- Tak, to nasz cel. Zrobimy wszystko, aby go osiągnąć.

Piętnaście punktów to dużo. To wasz pomysł czy trenera? 

- Cały zespół określił tę liczbę. Długo rozmawialiśmy i oceniliśmy nasze możliwości. Jesteśmy drużyną, przez cały sezon to pokazujemy.

Będąc jednak szczerym - nie musicie w tym sezonie już robić nic. Cel, jakim były utrzymanie, osiągnęliście.

- W piłce nożnej zawsze chce się więcej i więcej. Nie jesteśmy taką drużyną, która wejdzie do „ósemki” i powie „okej, nam wystarczy, teraz możemy wszystko przegrać”. Na pewno będziemy walczyć.

Teraz już bez presji.

Tak, to na pewno pomoże. W każdym meczu będziemy grać o zwycięstwo. Bez presji na pewno możemy pokazać się z bardzo dobrej strony.

- W Kielcach jesteś już niespełna pół roku. Jak po tym czasie oceniasz zespół, miasto i trenera?

- Trochę tego jest do opisania. Zacznę od trenera. Wspaniały. Ten facet jest naprawdę wspaniały. To jeden z najlepszych trenerów, z jakim pracowałem. I to pod każdym względem: mentalności, warsztatu, pracowitości. Sposób jego motywacji napędza drużynę przed każdym meczem i treningiem. Cieszę się, że dołączyłem do Korony i że mam zaszczyt pracować z kimś takim, jak trener Bartoszek. Jeśli chodzi o miasto, to wszystko w Kielcach mi odpowiada. Moja rodzina dobrze się tu czuję. Czekamy na to, co stanie się po zakończeniu sezonu.

Do Korony jesteś jedynie wypożyczony do końca czerwca. Co dalej?

Nie wiem, naprawdę nie wiem. W pierwszej kolejności muszę porozmawiać z działaczami Korony o wszystkim. Mam jeszcze rok kontraktu z Ludogorcem. Zobaczymy, co stanie się w czerwcu.

Z nikim jeszcze jednak nie rozmawiałeś?

- Nie, jeszcze nie. Mieliśmy teraz ważniejsze sprawy. Koncentrowaliśmy się na awansie Korony do „ósemki”. Jest jeszcze dużo czasu, aby podjąć decyzję.

Jeśli jednak zależałoby to od Ciebie... Chciałbyś zostać?

Tak, zdecydowanie. Bardzo, ale to naprawdę bardzo chciałbym grać dalej w Koronie. Przede wszystkim z powodu trenera.

Trener zapewne zostanie.

- Oczywiście. On musi zostać w Koronie. To doskonały trener, którego szanuje i ceni cała drużyna. Pokazał już wielokrotnie swój charakter. To najważniejsze dla zawodników.

Czytaliśmy sporo o Twojej karierze i to, co rzuca się w oczy, to liczba krajów, w którym grałeś. Jakie są więc - na pierwszy rzut oka - różnice pomiędzy Ekstraklasą a pozostałymi ligami?

- Każdy kraj i liga są inne. Nie sądziłem wcześniej, że to jest tak mocna liga. Naprawdę jest tu sporo dobrych zawodników i klubów. To znacząca liga w Europie. Dla mnie, jako dla bramkarza, jest wspaniale grać w Polsce. Każdy stara się grać ofensywnie, jest mnóstwo strzałów i szans, aby się wykazać.

Bądźmy jednak szczerzy - bramkarz z takim doświadczeniem, jak Ty, powinien grać w mocniejszej lidze.

- To jest życie. To jedna z potężniejszych lig, może nie pod względem finansowym, ale pod każdym innym na pewno. Spójrzmy na piłkarzy. Ilu graczy stąd przeszło do najsilniejszy rozgrywek europejskich i doskonale sobie radzi?

Wiedziałeś cokolwiek o Ekstraklasie przed przyjściem tutaj?

- Niewiele. Czytałem jednak sporo po otrzymaniu oferty z Korony. Wiedziałem, że jest kilka zespołów, które walczą o mistrzostwo. Każdy mecz jest ciężki, trudno zdobywać punkty. Na mecze w Polsce przychodzi sporo ludzi, co też jest ważne.

Jaka była Twoja pierwsza myśl, gdy skontaktowali się z Tobą działacze Korony?

- Od razu zadzwoniłem do Daniego Abalo.

Znaliście się wcześniej?

- Tak, graliśmy razem w Ludogorcu. Opoowiedział mi, jak jest w Koronie. Nawiązałem też kontakt z trenerem, który bardzo zachęcał mnie do przyjścia tutaj. To był pierwszy krok, potem wszystko szybko się potoczyło.

Co o Koronie powiedział Ci Dani Abalo?

- Wszystko w samych superlatywach. Wspaniałe miasto, dobra drużyna i ambitny trener. Jeśli masz kogoś, kto może ci pomóc w nowym miejscu, a kimś takim był dla mnie Dani, to jest to niezwykle ważne. Jestem mu za to naprawdę wdzięczny.

A nie rozmawiałeś z Kamilem Grosickim o polskiej lidze?

- Grając w Sivvasporze opowiadał mi o polskiej lidze. Mówił, że gra się tutaj naprawdę ciężko i nie pomylił się. Kamil mówił, że na pewno jest wymagająca fizycznie. Sam jednak poradził sobie doskonale. Spójrzcie sami, gdzie teraz gra i jak sobie radzi.

Po ostatnich kulisach meczów, niektórzy kibice śmieją się, że jesteś trochę szalony. W pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście.

- Trzeba dbać o atmosferę w zespole. To jest ważne. Jeśli wszyscy w drużynie się dogadują, to można wiele osiągnąć. Bez dobrej atmosfery tworzą się liczne, niepotrzebne problemy.

Widzimy więc, że nie miałeś problemu, aby zaaklimatyzować się w drużynie?

- Od samego początku każdy mnie zaakceptował. Ja też nie siedziałem w kącie i złapałem z chłopakami naprawdę dobry kontakt.

Nie masz problemów z komunikacją?

Wszyscy w klubie mówimy po angielsku (w tym momencie do dziennikarzy CKsportu podszedł Maciej Bartoszek, by przywitać się z nimi na stadionie w Poznaniu - przyp. red.). No, chyba tylko z wyjątkiem trenera... Żartuję! Trener trochę próbuje mówić po angielsku. 

To jak więc dogadujesz się z trenerem?

Ktoś tłumaczy. Czasami jednak rozumiem, co mówi, bo sporo słów jest podobnych do serbskiego. Jeśli słucha się ludzi, którzy mówią po polsku, to z czasem rozumie się coraz więcej.

Ile tak właściwie znasz języków?

- Wiadomo – angielski. A poza tym serbski, hiszpański, bułgarski i trochę tureckiego.

Rozmawiali Paula Duda i Wojciech Staniec


Sponsor relacji z meczu
Lech - Korona w Poznaniu

 

REKLAMA

Wasze komentarze

Marek2017-04-29 15:38:39
Sympatyczny gość, a co wazne wartościowy bramkarz! Moze uda się go zatrzymać w Kielcach..oby!
loop2017-04-29 15:40:42
Milan-pozytywny wariat!!!!! Takich potrzebujemy!!
Bryx2017-04-29 15:40:44
Fajna paka się tworzy, trzeba utrzymać trzon drużyny po tym sezonie. Takie sytuacje jak po Termalice tylko cementują zespół.
crsn2017-04-29 16:33:07
To Serb, nie Chorwat.
miki2017-04-29 16:45:41
Moim skromnym zdaniem zarząd powinien zrobić wszystko aby zatrzymać Borjana w Koronie . Chyba że nowy właściciel sprowadzi nie gorszego z Niemiec .Jednak sprawą priorytetową jest zbudowanie solidnej linii obrony . Nie trzeba być wirtuozem piłkarskim , wystarczy popatrzeć na bilans straconych goli przez Koronę i wszystko jasne . Jednak za wczorajszy mecz z Lechem można mówić o zespole w samych superlatywach . Bardzo fajnie rozwija się Koronie wychowanek Żubrowski , powodzenia .
Paweł2017-04-29 17:14:55
Borjan jest Kanadyjczykiem
Ks2017-04-29 17:36:29
Jak dla mnie super. Paprocki mówił że jest szansa wykupienia go a nowy właściciel był przecież bramkarzem więc napewno doceni jego warsztat. Mam nadzieję że zostanie bo jest bardzo dobry w porównaniu do np Peskovicia Maleckiego Cerniaskausa to nie ma co mowic.
KSS2017-04-29 18:47:26
Dużo kurtuazji, dyplomacji. Ale niech będzie, zawsze to miło. Podejrzewam, że w każdym klubie, mieście udziela podobnych wywiadów. Nie oszukujmy się, liczy się przede wszystkim kasa, a nie inne argumenty typu ładne miasto, fajny trener czy kibice. Przy okazji okazuje się , że nie ma ludzi niezastąpionych. Po Zbyszku już nikt nie płacze, jest nowy idol Borjan. Umarł król niech żyje król
Kris2017-04-29 20:10:31
Pozytywny świr :)
kibic2017-04-30 00:21:25
Ma kanadyjski paszport, ale urodził się na Bałkanach w rodzinie serbskiej.
barakuda2017-04-30 11:37:49
Super gość-musi zostać!
no i git2017-04-30 12:55:35
oby go pozyskali na stale, opchnac gabovsa i kilku leszczy z rezerw, wziac jakiegos porzadnego stopera i prawego obronce do konkurencji z rymaniakiem i przyszly sezon zapowiada sie pozytywnie.
Bryx2017-05-02 00:15:55
A Małkowski dał dzisiaj "popis" z Cracovią.
Mks2017-05-02 10:07:43
Koniecznie borjan musi zostac a poza tym odwołac się od kartki Możdzenia
cksport2017-05-06 14:29:13
Nasz portal umiera śmiercią naturalną, przepraszamy....
erni2017-05-07 11:52:10
do redakcji. osiagneliscie dno. 2 dni po meczu Koronki z Jaga i nawet malej wzmianki. straciciliscie kolejnego czytelnika

Dodaj komentarz

Copyright © 2017 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: Grzemach Internet Services