REKLAMA

Boli nasz styl? Przecież w ogóle go nie było

02-10-2016 18:46,
Z Krakowa - Krzysztof Węglarczyk

Wysoka porażka, to często powód do frustracji zawodników. Szczerych słów nie skąpił po meczu z Cracovią napastnik Korony, Łukasz Sekulski.  - Daliśmy ciała i ciężko coś powiedzieć. Nie wiem nawet co, bo wyjdzie coś niemądrego. Trudno określić, co dziś się wydarzyło. Musimy wziąć się w garść i pokazać taką Koronę jaka jest znana. Dziś na pewno jej nie było – mówi snajper żółto-czerwonych.

- Za bardzo uwierzyliśmy, że z takim zespołem jak Cracovia jesteśmy w stanie grać otwartą piłkę. Raz, dwa, trzy i było po wszystkim, a mieliśmy przecież w pierwszej połowie bardzo dobre sytuacje. Drugą odsłonę pozostawię bez komentarza, bo była to po prostu tragedia – kontynuuje popularny „Sekul”.

Szczególnie bolesny mógł być styl Korony w niedzielnym starciu. Kielczanie kompletnie oddali inicjatywę spotkania i nie było widać w ich postawie zaangażowania. - Boli nasz styl? Przecież w ogóle go nie było - twierdzi Sekulski.

Teraz przyszedł czas na przerwę reprezentacyjną. - Na pewno chcielibyśmy jutro zagrać mecz, żeby się zrehabilitować, ale może ta przerwa będzie dobra. Ochłoniemy, przeanalizujemy, kiedy jesteśmy mocni, a kiedy słabi. Musimy obejrzeć nasze poprzednie spotkanie – komentuje 25-latek.

Napastnik Korony podkreśla, że kluczem do sukcesu jest kolektyw. - Musimy być zespołem na boisku, a nie tylko w rozmowie. Kiedy razem zapieprzamy na boisku i jeździmy na dupach, to jesteśmy teamem. Jak drużyna jest na papierze i w gadce, to tak naprawdę nas nie ma – tłumaczy zawodnik Korony.

Sekulski miał dużo pretensji w trakcie spotkania do Miguela Palanki, który często podejmował indywidualne próby przedostania się pod bramkę rywali.

 - Nie będę teraz opieprzał Miguela, czy on mnie. To są nerwy i sport. Nie jesteśmy babami i możemy się opierdzielić. To jest piłka. Po meczu podałem mu rękę. Jestem pewien, że razem z nim, jak również całym zespołem, jeszcze przeżyjemy dobre chwile – podsumowuje Sekulski.

fot. Paula Duda

 

REKLAMA

Wasze komentarze

32016-10-02 19:06:24
Czas zacząć grać na trzech obrońców Kallaste-Diaw -Rymaniak i dodatkowy pomocnik skupiający się na pomocy w obronie. W każdym meczu Dejmek albo Wierchwocow jak gra zawalają bramki. Dość już tego!
BODZIO2016-10-02 20:27:01
JEZU GDYBYŚCIE WY MIELI JAKIŚ STYL,TO JEST WYPADKOWA BRAKU WSZELKIEJ MYŚLI TECHNICZNEJ I KOORDYNACYJNEJ W ZAKRESIE GRY W PIŁKĘ NOŻNĄ.SKAD TAKI PECH ŻEBY W JEDNYM KLUBIE ZEBRAŁO SIĘ TYLU NIEUDACZNIKÓW.
Widz2016-10-02 20:28:15
Na trzech ? Żeby grać na trzech obrońców to trzeba mieć mocna pomoc, kto u nas przytrzyma albo rozegra piłkę ? Chyba wilman albo parkingowy . Szkoda mi Gostomskiego, Diawa i Pylypczuka, mają spieprzone cv.
32016-10-02 21:03:13
Gostomski, Kallaste-Diaw-Rymaniak, Grzelak-Mozdzeń, Palanca-Aankour-Kiełb-Abalo, Sekulski co widz wygląda to tak źle?
LYNIO KIELCE2016-10-03 07:07:34
SZKODA STRZĘPIĆ JĘZYK KLĘSKA BOLI-MECZ BEZ ŻADNEGO STYLU-BLAMAŻ TYLKO KIBICE DOPISALI NA STADIONIE MIMO KLĘSKI BYŁO WESOŁO --KIEDY PREZESINA SIĘ OGARNIE MOŻE I NA NASZYM STADIONIE BĘDZIE WESOŁO -MOŻE WRÓCI DOPING BO NIE DOŚĆ ŻE PIŁKARZE GRAJĄ BEZNADZIEJNIE TO JESZCZE STADION W KIELCACH MILCZY -AVE KORONA

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group