REKLAMA

To był prawdziwy mecz przyjaźni w Niecieczy, gdzie swoje "domowe" spotkania rozgrywa Sandecja Nowy Sącz. "Sączersi" w piątek podzielili się punktami na boisku z Koroną Kielce, na murawie padło tego wieczoru aż sześć goli. Sporo działo się też na trybunach.
Łukasz Trałka, we wczorajszym, wygranym przez Lecha Poznań, meczu z Pogonią Szczecin obejrzał swoją czwartą w tym sezonie żółtą kartkę. To oznacza, że kapitana "Kolejorza" zabraknie w najbliższym spotkaniu tego zespołu. W niedzielę Lech zagra z Koroną na Kolporter Arenie.
Jacek Kiełb w piątkowym spotkaniu z Sandecją Nowy Sącz zaliczył dwie asysty, ale po meczu nie mógł być w pełni zadowolony. – To nie jest ważne. Cała drużyna ma być szczęśliwa, to nie jest sport indywidualny – podkreśla „Ryba”.
- Czy Sandecja była lepsza niż Termalica? Chyba tak. Przede wszystkim nie zagrała tak otwarcie, jak Bruk-Bet, nie otworzyła się po stracie bramki. Dalej szachowała, czekała i grała długie piłki, a wtedy wiadomo, że jedna, dwie okazje zawsze się trafią. Ale żeby dostać trzy takie bramki, to nie jest często spotykane – mówi po piątkowym meczu Mateusz Możdżeń, pomocnik Korony Kielce.
Dla Djibrila Diaw piątkowy mecz z Sandecją Nowy Sącz był wyjątkowy. Senegalczyk brał udział we wszystkich bramkach rywali, ostatnie trafienie gospodarzy to był jego gol samobójczy... Na zakończenie jednak trafił do właściwej siatki, czym ustalił wynik spotkania na 3:3 i dał jeden punkt swojej drużynie.
- To był szalony mecz. Wynik mógł się przechylić zarówno w jedną, jak i drugą stronę. Kiedy strzeliliśmy bramkę na 3:2 wierzyłem, że takim wynikiem zakończy się to spotkanie. Z tego powodu nie mogę być usatysfakcjonowany z końcowego rezultatu – mówi na konferencji prasowej Kazimierz Moskal, trener Sandecji Nowy Sącz.
Nie jesteśmy zadowoleni z tego spotkania. Dwa razy prowadziliśmy, ale nie mieliśmy kontroli nad tym meczem i to nam się nie podobało. Tu widać różnicę między zespołami z topu, bo one nie straciłyby w takich sytuacjach bramek – mówił trener Korony Kielce Gino Lettieri po zremisowanej rywalizacji z Sandecją Nowy Sącz.
Prawdziwy rollercoaster przeżyli nieliczni kibice zgromadzeni w piątkowe popołudnie na stadionie w Niecieczy. Spotkanie z Sandecją Nowy Sącz rozpoczęło się dla kielczan wręcz idealnie. Żółto-czerwoni dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, jednak za każdym razem "Sączersi" wyrównywali. Kiedy w 71. minucie Djibril Diaw wpakował piłkę do własnej siatki, wszystko wskazywało na to, że Korona do samego końca będzie musiała drżeć o końcowy wynik. Pechowy strzelec zrehabilitował się jednak już
Po bardzo udanej inauguracji roku z Bruk-Betem Termaliką, piłkarze Korony Kielce znów wracają do Niecieczy. Tym razem jednak podopieczni Gino Lettieriego zmierzą się z Sandecją Nowy Sącz. Cel? Oczywiście trzy punkty. Zapraszamy na naszą relację na żywo - początek spotkania o godz. 18.
Już dziś początek 23. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Tę serię gier zainauguruje wyjazdowy pojedynek Korony Kielce z Sandecją Nowy Sącz. Gospodarze, którzy swoje domowe mecze rozgrywają w Niecieczy, są w bardzo trudnej sytuacji. Na zwycięstwo czekają już od trzynastu kolejek. - Nastroje w zespole są bojowe. W pierwszej kolejce w Szczecinie dostaliśmy duży łomot i zawiedliśmy (porażka 1:4 z Pogonią Szczecin – przyp. red.). Teraz zrobimy wszystko, aby się zrehabilitować - mówi przed piątkowym mec
Inauguracja roku w wykonaniu Korony Kielce była znakomita. Żółto-czerwoni pewnie pokonali na wyjeździe Bruk-Bet Termalikę Nieciecza 3:0. Dziś kielczanie znów udadzą się do tej niewielkiej miejscowości, ale tym razem rywalem podopiecznych Gino Lettieriego będzie Sandecja Nowy Sącz. Informujemy, gdzie będzie można obejrzeć w telewizji to spotkanie.
Warto spędzić je na sportowo. Prezentujemy kilka miejsc, dzięki którym kieleckie dzieciaki wcale nie muszą w czasie wolnym siedzieć przed telewizorem. Uwaga, do zagospodarowania wciąż są dni sięgające 25 lutego!
19-letni Piotr Poński, który w połowie stycznia rozwiązał kontrakt z kielecką Koroną, szuka nowego pracodawcy. Piłkarz przebywa obecnie na testach w trzecioligowej Wiśle Sandomierz. Tym samym zawodnik ma szansę wrócić do swojej rodzinnej miejscowości, bo właśnie tam przyszedł na świat.
Po efektownej wygranej nad Bruk-Bet Termalicą Nieciecza, piłkarze Korony Kielce nie dostali ani dnia wolnego. Od poniedziałku zaplanowane mają po jednej jednostce treningowej. Następny mecz grają szybko, bo już w piątek. W meczu otwierającym 23. kolejkę ligowych zmagań żółto-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz.
Piłkarze Korony Kielce dopiero wrócili z Niecieczy, a już za dwa dni jadą tam z powrotem. Tym razem zmierzą się z Sandecją Nowy Sącz, która domowe mecze rozgrywa właśnie na obiekcie Bruk-Betu Termaliki. Czy po tak udanej inauguracji nowej rundy, możemy spodziewać się, że kielczanie kolejny raz wyjadą z Niecieczy jako zwycięzcy? - Gdybyśmy to wiedzieli, potrafilibyśmy czarować. Nie ma dwóch takich samych drużyn. Sandecja ma swój charakter, swój styl grania. To będzie zupełnie inny mecz, niż ten w
Przed nami ferie zimowe, jakie w Świętokrzyskiem przypadają na drugą połowę lutego. Dla dzieciaków to czas odpoczynku, którego wcale nie muszą spędzić przed telewizorem. Najlepiej jeżeli na choćby tydzień zmienią otoczenie, wyjadą w góry, żeby pojeździć na nartach, lub snowboardzie.
Gdy rozpoczynaliśmy nasz cotygodniowy, wtorkowy cykl rozmów, zapowiadaliśmy, że jego bohaterami nie będą wyłącznie osoby związane z piłką nożną, ręczną czy siatkówką. Szukamy osobowości – ludzi, którzy o sporcie (niekiedy w bardzo szerokim kontekście) będą opowiadać barwnie, w sposób interesujący dla odbiorcy. A nade wszystko będą śmiało i szczerze wyrażać swoje opinie. Nie mamy wątpliwości, że nasz kolejny rozmówca spełnia te założenia. Przed Wami Liroy, czyli Piotr Liroy-Marzec, obecnie poseł
Znamy terminarz już prawie wszystkich kolejek rundy zasadniczej sezonu 2017/18. Ekstraklasa SA opublikowała dzisiaj harmonogram 27. i 28. kolejki. Koronę czekają wtedy wyjazdowe spotkanie z Wisłą Płock i niezwykle interesująco zapowiadający się mecz z Górnikiem Zabrze na Kolporter Arenie.
Niedzielny pojedynek Korony Kielce z Bruk-Betem Termaliką był spotkaniem, w którym dodatkowych smaczków nie brakowało. Oprócz Macieja Bartoszka i Kamila Kuzery na ławce trenerskiej w barwach popularnych "Słoni" w pierwszym składzie wystąpiło trzech byłych Koroniarzy - Dariusz Trela, Vlastimir Jovanović oraz Rafał Grzelak. Mecz ten wyjątkowy był przede wszystkim dla ostatniego z nich. 29-letni defensor zimą wrócił do Polski z półrocznego pobytu w Szkocji i od razu musiał zmierzyć się pr
Od kilku godzin część kieleckich mediów informuje o zakończeniu współpracy Dominica Niehoffa z kielecką Koroną. Tę wiadomość potwierdził zresztą sam były już dyrektor operacyjny marketingu i PR klubu, toteż i nam wypada o niej w końcu poinformować. Dlaczego dopiero teraz? O tym w dalszej części artykułu.

Zobacz archiwum informacji

REKLAMA

Copyright © 2018 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group